O ZAWISANIU


Nie chce mi sie nic. Nie mam na nic siły. Przed swietami jakos mnie trzymały swieta – ze trzeba zrobic jakas sałatke, coś ugotować, zamówić, obrus jakiś na stół narzucić. A teraz już mnie nic nie trzyma i sie rozsypałam trochę. Dokładnie, to się rozsypałam po zjedzeniu ostatniego pieroga z cateringu (ale przynajmniej były pyszne).


W Święta oglądaliśmy z małżonkiem Jamesy Bondy – te z Seanem Connery. Piękny meżczyzna, nie ma już dziś takich. (Ale błagam, w tym odcinku z PUSSY GALORE miał na sobie taki niebieski pajacyk frotte, zapinany na suwaczek z przodu… Zawsze mnie troszkę skręca, jak go w tym widzę; tylko prawdziwy mężczyzna mógł coś takiego założyć i nie skompromitować się do końca życia).


Dziecko byłam obejrzeć. Śpi. Czasem sapnie. 


Widziałam najpiękniejszy na świecie film o smutku. "Debiutanci" się po naszemu nazywa. Gra w nim Ewan MacGregor i ta Francuzka z "Bękartów wojny", bardzo piękna. I pies, który mówi (drukowanymi literami). Cudowny i wzruszający, a w mieszkaniu Ewana wiszą polskie plakaty z 60-tych lat. W sypialni "Wielka majówka", w jadalni "Siedem razy kobieta", a na schodach prowadzących do sypialni "Narkotyk". 


I "Drugą Ziemię" – też o smutku, też świetny film i piękna aktorka.


Jakoś tak nie wiem. Zawisłam.



0 Replies to “O ZAWISANIU”

  1. Ja dziś tez pisałam o mężczyznach… ale gdybym w listę nazwisk dodała Sean’a Connery to z taką dewiacją nawet do Palikota by mnie nie przyjęli…
    Odwieś się barbarello, za jakieś trzy miesiące będzie wiosna!

  2. hmm ja jak zawisne to wchodze sobie do Ciebie na bloga hihihi i po krzyku 🙂
    you made my day tym niebieskim pajacykiem…
    zaluje tylko ze nie moge sie zrewanzowac
    moze maly joke, subtelnie sparafrazowany (bo nie pamietam gdzie to wyczytalam): W niebie podchodzi do Boga aniolek z komorka w reku i mowi: ‚Ateisci do Pana.’ Na co Bog odpowiada: ‚Powiedz im ze mnie nie ma’ 🙂

  3. Czy w Waszym Bondzie Pussy jest przetłumaczona jako Cipcia Obfita czy tylko mnie się taki dowcipny (w dosłownym tego słowa znaczeniu) tłumacz trafił?

  4. Język – jakiś-takiś, innymi słowy mało literacki, podciągnij się troszkę, skoro zawisłaś;)

    I nie pisz o takich bzdetach!

    A na koniec: pozdrawiam bardzo serdecznie:)

  5. oj bo wiesz, jak się wahniesz mocno na czerwone, to się potem chcesz-czy-nie odwahnąć musi(sz?)na czarne, a to czarne bardziej gniecie i się dłuży bardziej niż czerwone, co tylko mignie przed oczami, czasem gorączką obejmie i już fiuuu… Smutne filmy ZAŚ dobrze równoważą nadwesołość świąteczną, no bo ileż można się weselić, kurczeblade ?! Ileż można trwać w ekstremum jakim są WESOŁE Święta i SZCZĘŚLIWY NowyRok?! Taki zwis jest stanem naturalnym odważę się stwierdzić i poinformować, iż zwisam równolegle.

  6. Czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu, dużo czytałam sobie archiwum i momentami zaśmiewam się do łez a momentami zasmucam też do łez (paradoks świata). Ostatnio też czuję się podobnie, może to nostalgia przed końcem roku (haha) albo po prostu taka pogoda brrr… ja wole cieplejsze klimaty. Może jutro będzie lepiej, ja zawsze wierzę w magiczne jutro… Pozdrawiam

  7. Czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu, dużo czytałam sobie archiwum i momentami zaśmiewam się do łez a momentami zasmucam też do łez (paradoks świata). Ostatnio też czuję się podobnie, może to nostalgia przed końcem roku (haha) albo po prostu taka pogoda brrr… ja wole cieplejsze klimaty. Może jutro będzie lepiej, ja zawsze wierzę w magiczne jutro… Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*