O BARSZCZYKU I ZAAWANSOWANEJ TECHNOLOGII

 

Prognoze pogody sprawdziłam. Oczywiście, w Galicji leje do końca tygodnia. Nawet ciepło, ale leje. A tam jak leje, to konkretnie. Człowiek jest cały mokry. Pada z góry, z boku i od dołu.

 

Będzie powód, żeby jak najrzadziej wychodzic z knajp.

 

Wczoraj lekko mnie przetrąciły barszczyk i telefon.

 

Barszczyk miał 450 stopni i wyżarł mi śluzówkę. W naszych restauracjach zupy podaje się w temperaturze roztopionego ołowiu, z niewiadomych powodów. Zupa jest bardzo ważnym elementem kulturalnego dziedzictwa Polski, vide polskie filmy – każdy polski film zawiera scenę jedzenia zupy. Natomiast dlaczego zupa w restauracji koniecznie musi być podawana prosto z martenowskiego pieca – tego nie wiem, a chętnie bym się dowiedziała.

 

Telefon się natomiast zawiesił.

 

Każdy użytkownik ajfona wie, że się wieszają i naprawia się je tak, jak przed laty telewizory RUBIN. Najlepsze jest walenie telefonem o biurko / szafkę – kokpit. Choć trzeba zachować ostrożność, znajomy ustroił ajfona w gumowe ubranko i rąbnął nim o kokpit, kiedy mu się powiesił w srodku arcyważnej rozmowy biznesowej. Ajfon radośnie się odbił i stłukł mu przednia szybę. I się przy okazji też.

 

Wczoraj mój gad powiesił się tak skutecznie, że nic nie działało, więc N. powiedział, żebym go włożyła do lodówki, szybciej zdechnie. Włożyłam. Leżał koło jajek i buntowniczo wyświetlał pół załadowanej strony internetowej. Zdechł po godzinie.

 

Oczywiście, uwielbiam ajfony i nie umiem się już posługiwać żadnym innym. Ale lepiej je nosić w skarpetce, niż w gumowej ramce, moim skromnym zdaniem.

16 Replies to “O BARSZCZYKU I ZAAWANSOWANEJ TECHNOLOGII”

  1. Eh Ty Krokodylu, jeden, ty niecierpliwy! Nawet nie sprawdziłaś co pływa pod tą tajemniczą parą… A może pływała tam w najnowszym kostiumie firmy “…” zgrabna młoda marchweczka do pary z muskularnym selerem i ich maleńkim dzieciątkiem pietruszeczką w zielonym czepeczku? hm?

    A teraz Wamp weźmie i obudzi się, wstanie i się napije kawy :). Biją dzwony, dźwięczą dzwony, więc południe! 😀

  2. gdzie, gdzie ten gorący barszczyk, ja mam zawsze tak , że zupy dostaję w temperaturze wody w basenie krytym – masaaakra:(
    i często odsyłam do kuchni celem podgrzania – wiem ryzykuję, że wraca wzbogacona ale nienawidzę zup w temperaturze pokojowej.. brrrr

  3. Byłoby dużo ciekawiej gdyby to barszczyk się zawiesił. Ale przynajmniej znamy dopowiedź na pytanie: co robić z lewą ręką jedząc prawą zupę – resetować ajfona ofkors.

  4. Reset ajfona prosty – wcisnac oba glowne batony (znaczy przyciski home + sleep) I przytrzymac jakies 30sekund. U mnie zadzialalo.

  5. Był taki letni dzień, ukrop straszny, żar lał się z nieba. Po długim łażeniu w tym wrzątku wstąpiliśmy z meżem do restauracji. Apetyt, jak to w upał, mimo, ze juz się pojawił, to na coś tyciego, więc zamówiłam talerzyk zupki. Wyobraziłam sobie, ze będą w niej pływały jakieś młode warzywa, pachnące zioła itd.. Za jakiś czas postawiono przede mna wielką donicę wrzątku, z którego unosiłą sie jeszcze na dokładkę para. Wiecie co zrobiłam? Rozpłakałam się i wyszłam.

  6. U mnie pada (leje!) od wczoraj. Deszcz i snieg z deszczem na zmiane.

    Tym gorecej zycze zmiany pogody na sucha i goraca! (A co, jak bedzie za goraco, to tez nie trzeba z knajpy wychodzic.)

  7. A nie musialas przy rozmowie klasc go na stole/kokpicie/itp. (zapomnij o chodzeniu w trakcie rozmowy!), zeby nie stracic polaczenia? Jesli nie, to kup najnowsza wersje 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*