O MGLE I ZLOŚLIWYM KRUPNICZKU

Mgła jest od dwóch dni jak u Kinga, a Aliexpress przysłał mi maila:

„ANNA, zasługujesz na to! Najlepsze z kategorii: części zamienne”

No proszę, już nawet Chińczycy wiedzą, że rozpaczliwie potrzebuję części zamiennych. Coraz lepsze te algorytmy, a jakie uprzejme – co prawda jesteś złomem, Anna, ale zasługujesz na NAJLEPSZE części zamienne. 

Poza tym normalnie – skoro grudzień, to chujnia, patatajnia i tym podobne. N. tak zaganiany, że widuję go sporadycznie przy stole – przełyka jedzenie jak w konkursach jedzenia na czas i jeszcze żując wstaje i leci dalej. A mnie wszystko wypada z rąk i z głowy. O mały włos paczka z jedzeniem dla Szczypawki by wróciła do nadawcy, co mi się jak dotąd nie zdarzyło NIGDY.

A Thelma i Louise, czyli dwie kury buntowniczki, dziś rano przegnały owczarka niemieckiego, który sobie wyszedł pozwiedzać okolicę, ale szybko wrócił do siebie z podkulonym ogonem. W dodatku na odległość – nie było żadnej walki ani nic – pies je zobaczył, skulił się, chwilę postał i popatrzył, zrobił w tył zwrot i zwiał do domu. W końcu, jak by nie patrzeć, kury to potomkowie dinozaurów – te dwie agregatki zachowują się jakby o tym dobrze wiedziały. Jak dwa małe T-Rexy.

I znowu zrobiłam krupniczek, i znowu wyszedł mi mocno ścięty, a raczej po prostu twardy. Ja bym wolała, żeby sernik był ścięty, a krupniczek płynny, a te mendy złośliwie wychodzą na odwrót i co zrobisz? No nic nie zrobisz. W związku z powyższym udaję się na kanapę, wkurwiać się na pandemię i oglądać „Lobstera” (jest na Netflixie, dlaczego nie wiedziałam, że „Lobster” jest na Netflixie?), bo w taką pogodę to nic innego nie ma sensu.

6 Replies to “O MGLE I ZLOŚLIWYM KRUPNICZKU”

  1. Bo owczarki to inteligentne psy są.
    A że przy tym panikarze to osobna kwestia. Moja bestia podskakuje z kwikiem jak spłoszony zając za każdym razem kiedy w lesie spotka granatowego żuczka 😀

  2. A ja tyję i nawet mój telefon mi mówi ze czas się wziąć za siebie. Co czytałaś dobrego? Fajne są Panny z Wesela .
    Bardzo pozytywne postacie. Każdy artysta powinien się żenić z trzeźwą kobietą. No i nowa biografia Lema się fajnie zapowiada.

    • Spamerzy nie mają nawet na tyle przyzwoitości, żeby przeczytać tekst ze zrozumieniem, a niektórzy nie czytają wcale, tylko piszą ogólniki w stylu „ciekawy tekst!”. Ten wyżej zapamiętał chociaż tyle, że chodziło o coś tam, coś tam, krupnik.
      Ha tfu!

      Barbarello, zasługujesz na najlepsze części zamienne, bo najwyraźniej jest jeszcze sens coś wymieniać, a ja nie dostaję nawet takich ofert. Gdyby Chińczyk miał na stanie starą nerkę, szarą, podeschniętą i dziurawą jak sito, to i tak by mi nie zaproponował, tylko rzucił gołębiom.
      A dzisiaj moczę groch na jutrzejszą grochówkę, i ma być gęsta jak klej do kafli, gorąca i majerankowa jak diabli, bo po tych przedwczesnych mrozach mam wrażenie, że nic mnie już nie jest w stanie rozgrzać. Nawet okład z siedmiu psów. Przy okazji – pozdro od Niaczków dla Szczypawki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*