O TYM, ŻE… NO.

 

Dziś będzie temat zastępczy, ponieważ już jutro TEN DZIEŃ – nie, żebym od razu popadała w histerię, ale jakoś tak no wiecie. Czy to jest powód do radości?… No dobra, kilka osób by powiedziało, że jak najbardziej – chociażby taka Joanna S. Zawsze to rok bliżej do emerytury (której moje pokolenie nie dostanie, ha ha). Oooookej, ustalmy, że odczucia mam ambiwalentne – jak z pająkami (Roger się wyprowadził! Nie czuję się dobrze ze świadomością, że gdzieś mi grasuje po domu, dopóki siedział w jednym miejscu, to go lubiłam, a teraz NIE WIEM).

Dobra, temat zastępczy:

– Czy wiecie, że kiedy pan ośmiornica spotka panią ośmiornicę, to odrywa sobie penis i w nią rzuca? Po czym się oddala. Pani ośmiornica ma sobie od tej pory radzić sama.

KWINTESENCJA MĘŻCZYZNY.

Od kiedy przeczytałam tę informację, N. ma pozwolenie na jedzenie ośmiornic (bo tak to mu wisiałam nad głową i zniechęcałam, bo ośmiornice są takie inteligentne i mają oczy jak człowiek, wykształcone w drodze ewolucji konwergentnej). Facetów – ośmiornic, oczywiście. Krzywi się i mówi, że samiczki są delikatniejsze. NIC MNIE TO NIE OBCHODZI.

A borsuki się żadne nie zgłosiły. Może słabo im idzie obsługa smartfona i komputera, bo mają bardzo długie paznokcie, chociaż z drugiej strony widziałam już niejedne półmetrowe pazury w akcji. Ale nie borsucze, fakt.

12 Replies to “O TYM, ŻE… NO.”

  1. Przez moment poczułam się wyróżniona – cytujesz Joannę S. 🙂 Ale nie, nie przypominam sobie, to nie ja. Poza tym mam prosty sposób na TE DNI. Omijam je i ignoruję. Po wielu latach praktyki 🙂 naprawdę się udaje. Chyba, że ocknie się jakaś życzliwa koleżanka ….
    Ten case z panem ośmiorniczkiem to chyba zmyśliłaś, przyznaj? Który facet sam pozbywałby się atrybutów?

  2. Może nie na temat, ale nadrabiam stare wpisy i polecam na wzgląd na sentyment B do Hiszpanii Dolores Redondo cykl Dolina Baztán. Bardzo

  3. Dzień po dwudziestych drugich dwudziestych urodzinach usłyszałam jak facet idący przede mną z obrzydzeniem mówi o kimś przez telefon “Nu ona stara kobyla! Sorok liet!”
    Tia… A już myślałam, że jakoś bezboleśnie w tym roku przeszło…

    A zmieniając temat – jak odróżnić samicę ośmiornicę od samca. No bo jak ma penisa to czy wiadomo czy JEGO własny, czy to ONA z prezentem?

    • Najpierw chciałam napisać, że to proste: jak trzyma penisa w macce, to ona. Ale teraz tak sobie myślę, że to jednak może być ON – właśnie sobie urwał, żeby dziewczynie rzucić, a tu go w sieć złapali, i on taki zdziwiony, z tym penisem w ręce, tak już został, i takim go zamrozili. Jak rany tryskające atramentem – takie makabryczne zagadki to tylko u Barbarelli.

      Barbarello – wszystkiego najlepszego z okazji jutra! A piszę już dziś, bo jutro mogę nie móc. Mam nadzieję, że to się liczy?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*