O GŁUPIM BOCIANIE


Wspominałam, że mamy w tym roku bociana po drodze do pracy? No to wspominam. Bardzo się ucieszyłam, jak zobaczyłam wiosną, jak sterczy na gnieździe, bo bocian to miły dla oka element krajobrazu i w ogóle jakoś tak patriotycznie. United Bocians od Poland. 

No. To wszystko by było świetnie, tylko że on był JEDEN. Minęły dwa tygodnie, miesiąc, półtora, a on sterczy pojedynczo. Niedobrze. U innych bocianów już wystają łebki małych bocianiąt, a ten poteflon ciągle sterczy sam!

Wiecie, o co chodziło? To gniazdo jest na słupie przy drodze, naprzeciwko gospodarstwa. A w tym gospodarstwie przy płocie postawili sobie takiego plastikowego bociana na gnieździe. Zaraz naprzeciwko tego prawdziwego. I ten idiota się wziął i zakochał w tej plastikowej bocianicy! I te dwa miesiące do niej wzdychał, debil jeden! A ona nic! No bo w sumie co niby miałaby zrobić, jak jest z plastiku. Słyszałam kiedyś historię o bocianie, co się wprowadził do bociana z Atlasu (stawiali takie słupy reklamowe z bocianim gniazdem u góry, chyba już nie stawiają) – no więc, za mądre to one nie są, te nasze bociany kochane, ale za to bardzo romantyczne. 

Wczoraj wracamy, gniazdo puste, bocianica plastikowa na posterunku, za to za chwilę na łące… N. mnie szturcha i mówi "Patrz!…"

Patrzę i co? DWA BOCIANY! Klekoczą i się do siebie wdzięczą. Nasza jełopa znalazła sobie babę! Żywą, dla odmiany. Chyba wreszcie zrozumiał, że z tego romansu z plastikową to jajek nie będzie i skądś wytrzasnął prawdziwą. Tylko trochę późno, nie wiem, czy jak się teraz zabiorą za jaja, to jeszcze zdążą. W razie czego ja je przezimuję w garażu, nie ma sprawy.

Tak więc: bi kerful, co stawiacie w ogródku, bo możecie złamać małe, czarno- biało – czerwone serce. To już chyba lepiej krasnale. Albo żabę 🙂

 

0 Replies to “O GŁUPIM BOCIANIE”

  1. Całe szczęście, że bociek jednak nie osowiał
    z samotności. Zapowiadało się straszliwie smutne zakończenie.

    kod: rescz (rzecz w krzyżówce pol – łac?)

  2. ale normalnie jak u ludzi
    najpierw się zakochał w plastiku, a dom będzie budował z prawdziwą bocianicą z krwi i kości
    która na bank ma zaczątki cellulitu i dziamgoli mu nad głową, że za późno z żab wraca

    (co mnie pociesza, bo chyba i ja mam szansę, skoro nawet taki bocian w końcu przejrzał na oczy i wybrał bocianicę z piór i kości :D)

  3. Bocianowi sie dziwisz? A iluż to facetów leci na plastikowe lale! Normalne zjawisko przyrodnicze – samce nie rozróżniają żywej baby od sztucznej, ot co!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*