Jest chujowo – nie bądźmy pruderyjni, w końcu jesteśmy wszyscy dorośli. Nie ma co owijać w bawełnę (co najwyżej opierdolić dechami). Poza tym, w końcu po cos robie w budowlance, nie? Nie po to, żeby sobie nie powiedzieć „chujowo” od czasu do czasu.
Co do lektur, to nic nie czytam przez ostatnie 2 tygodnie, bo nie mogę się skupić. To jest, pół kryminału Marie Jungsted. Znaleźli konia bez łba, znaleźli studentkę archeologii – dla odmiany z łbem, ale dość sponiewieraną, ale nie wiem, co dalej. Oglądam za to „Mentalistę”. Jakoś mnie uspokaja. Ten blondyn ma bardzo miły uśmiech i podoba mi się ta duża ruda. Ta mała brunetka tez może być. Wyjątkowo nikt mnie nie wkurwia z obsady, to aż niebywałe.
W ramach przywracania równowagi zamówiłam sobie „Sagę rodu Forsyte’ów”.
Poza tym co. Lady Gaga spadła z fortepianu. Jedna pani Amerykanka zjadła siedem sof w ciągu roku kalendarzowego. We wszystkich sklepach są wyjątkowo ohydne buty.
Ale za to widziałam mrówki w okolicach czajnika (znowu zaczynają!…). Czas najwyższy. Naprawdę, jeszcze tydzień takiego syfilisu i oszaleję.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,9500199,Dlaczego_mrowki_nie_tona__Zobacz_niesamowite_wideo.html
dlatego przeżywają w Twoim czajniku
przeczytałam gdzieś na forum garść całkiem nie od rzeczy informacji, że ruda duża może być red johnem i od tej pory nie mogę oglądać,wszystko mi pasuje, masakra..
chyba czas zainstalowac “content warning” ?
kupiłam kolejną parę butów- nie wiem co na to moja karta- musi być wiosna i ciepło!!!
miłego dnia
ja używam “nie owijać kota w bawełnę”. lub, ewentualnie, “nie odwracać bawełny ogonem”
tak dla wzmocnienia efektu.
a buty znalazłam jedne. Marco Tozzi. luknij sobie na ich strone, może cos Ci wpadnie w oko
Kuna sie wyniosla, mrowki wrocily. A co z kretem?
Łączę się duchowo z Twoimi ostatnimi postami. Nic dodać, nic ująć.
A moje mrówki już od dawna aktywne, każdego ranka mam ich miliony w misce z kocim żarciem.
Poza tym przyleciał”nasz” bocian i na dodatek misie z suszarkami wyległy- wiosna całą gębą!
( a dziś padał śnieg :->)
moje mrówki jeszcze śpią. Ale one są podwórkowe.
Jak jeszcze miałam mrówki to teź się gromadziły w okolicy czajnika.
Ewolucja naprawdę czyni cuda: od kopca do elektryki
No chyba nie sugerujesz, ze ow tydzien sylifisu to od swierzbowca
Jak sobie czlowiek poczyta o zyciu swierzbowca, to mu sie sniadania odechciewa…
Co do mrówek polecam “GLOBOL Płytka do Zwalczania Owadów” działa na wszystko od mrówek po świerzbowca.
Mentalista mnie właśnie nie przekonał. Węsząc koniec IV sezonu Californication za wczasu już się chciałem przekonać do tego serialu, ale nic z tego nie wyszło. Wczoraj za to znalazłem w sieci “Na językach”. Wchłonęło na tyle, że postanowiłem zareklamować (nie)smacznie na moim blogu ;P
Masakra! Guma, upał i ziarenka piasku wciskające się przez te otworki-wentylatorki…. a wyglądaja tak sympatycznie
Ale bardzo się staram. Mam juz kufajkę, a klnę przecież nie od dziś!…
PS. No własnie te meliski… Brzydkie nie są, ale jak by nie patrzec, to guma i plastik! Na bosa stopę?… W upał?…
zupełnie nie wyglądasz na taką, co robi w budowlance
Ej,a kupiła któraś już te gumowe?meliski znaczy:-)baleriny:-)
…. absolutnie TAK!
P.S.
co, sama mam być taka głupia
… z tym nowym żakietem/debetem ????
a ja wlasnie widzialam jedne bardzo fajne buty! i teraz sie tak troszke miotam, bo stan konta przedstawia niezbyt silna moc nabywcza i mowi NIE, a jakis glos wewnatrz mnie twierdzi ze absolutnie TAK… no i nie wiem – uderzyc w debecik?…
Tego blondyna brwi wzbudzaja moj wewnetrzny niepokoj od zawsze. No jakies takie dziwne som.
U mnie to nawet chujnia z grzybnią…Pięknie mi na deszczu właśnie schną psie piernaty….pięknie doprawdy.