O TYM, CO MNIE KUSI

Dostałam maila z reklamą „MAJTKI PEŁNE ZMYSŁOWOŚCI”. Owszem, określenie „pełne majtki” wywołuje u mnie pewne skojarzenia, ale niewiele mają one wspólnego ze zmysłowością. 

Dziś w nocy było minus szesnaście; jak wyszłyśmy o szóstej rano ze Szczypawką, to aż mnie zatkało. A tymczasem przyszła do mnie zapowiedź wiosny – prawdziwą pocztą, prosto z Bilbao (tak, TEGO Bilbao!):

Wzruszyłam się, naprawdę. Bardzo dziękuję! N. już poinformowany, że ma szykować doniczkę, ale muszą minąć te mrozy (cały przyszły tydzień ma taki być, powołałam do służby wszystkie emu). 

Ale najważniejsze jest to, że SKOŃCZYŁ SIĘ REMONT! Drugi dzień wszystko noszę z powrotem – myję, wycieram i układam, a końca nie widać; nie mam już skóry na dłoniach w ogóle. Za to odzyskałam kanapy! Patrzyliśmy z N. wczoraj na ustawione meble bez figurek, durnostojek, kurzołapów i doszliśmy do wniosku, że jest tak ładnie – czysto, pusto przestronnie… Niech tak zostanie – nie ustawiajmy tego wszystkiego z powrotem, tylko wywalmy na wielki stos przed domem i PODPALMY!

Jest to oczywiście rozwiązanie nieekologiczne, ale bardzo mnie kusi. Naprawdę bardzo.

17 Replies to “O TYM, CO MNIE KUSI”

  1. Ten Wasz budowlaniec to jakiś dziwny. Przyszedł w terminie, skończył w terminie zamiast przeciągać przez kolejne tygodnie. Jeszcze się okaże, że to przebranżowiony księgowy, czy coś 😉
    Znacie serial Durrellowie? Ostatnio trafiłam na niego i bawię się wybornie. A jeszcze czeka mnie lektura książek <3

        • No błagam, książki Durrella o zwierzaczkach (w tym – rodzinie i znajomych) to była jedna z moich ukochanych lektur. Kiepsko wydane, mam w formacie „każda kartka osobno”, tyle razy czytałam.
          A z serialem – który jest PRZEZNAKOMITY – miałam dysonans poznawczy, bo zawsze wyobrażałam sobie Wdowę Durrell jako drobną, siwą kobietkę. A tu super seksowna Keely Hawes.

    • TEGO NIE WIEMY – ale ponieważ zależy nam na tym, żeby się dowiedzieć, to N. się zajmie jej posadzeniem. Bo on ma zdecydowanie bardziej zielone paluszki od moich.

  2. co robie z durnostojkami? co jakis czas eliminuje – miski miseczki tez. We wsi jest sklep z second ale nawet oni nie chca bo maja za malo miejsca, wiec wieczorami spacerujac roznosze i ukladam na laweczkach parapetach , ksiazki wedruja do budek z ksiazkami .

    • Świetny sposób z tym roznoszeniem <3
      Też wożę książki do budek z książkami. Pan w antykwariacie powiedział, że potem tacy różni przynoszą do sprzedaży, więc dziurkuję pierwsze strony na marginesach. Ludzie potrafią zepsuć najlepsze idee :/

      • jak komus sie chce i ma gdzie odsprzedac …. nie umialabym wstawiac na portal gromadzic i czekac az ktos kupi – o to chodzi ze nie mam miejsca. A wiesz kurzolapki i durnostojki maja te sama wlasciwosc co drozdze:)

        • Chodziło mi o to, że są ludzie, którzy biorą książki wystawione w miejskich regałach i przynoszą do antykwariatu. Taka odmiana narodowego cwaniactwa.

    • Mam kupę książek (takich wiecie, jednorazowych czytadeł), które chętnie wyniosłabym na półeczkę – sęk w tym, że mojej okolicy taka nie funkcjonuje. A przynajmniej o niej nie wiem (szukałam w internetach i nic).
      Ja bym nawet dała ludziom, co chcą je sprzedać – niech sobie sprzedają na zdrowie. Ale też nie wiem, gdzie ich szukać.
      Bo pakowanie książek jest OKROPNE.

      • Oj Barbarello!
        Znam pewna starsza pania (moja rodzicielka), ktora jest etatowym pozeraczem czytadel i zyjac samotnie w czasach pandemii bez dostepu do bibioleki jest juz od kilku miesiecy w abosolutnej desperacji.
        To moze cos sie da zorganizowac? Chetnie wynagrodze dobry uczynek 🙂 a ksiazki po przyczytaniu powedruja dalej do dobrych rak.

        • OK – a jak to się kształtuje geograficznie?
          Chodzi mi o miejscowość.
          No i nie wiem, czy szanowna Mamusia by zechciała makabryczne kryminały. Bo takich mam trochę. Typu Fitzek.

          • Kurza twarz! Takie kryminaly to dla mnie!!! Im wiecej flakow tym lepiej… ale do Kanady troche nieporecznie wysylac, szkoda 🙁
            Rodzicielka bardziej w klasyce gustuje, a rezyduje w swietokrzyskim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*