O TYM PARADOKSIE I STYCZNIOWEJ NIEMOCY

 

Jestem na noworocznym etapie zastanawiania się, co jest w życiu ważne, bo na nic innego nie mam energii. Od kilku lat styczeń jest wobec mnie takim wampirem, że nie mam siły ani motywacji nawet pełzać. Zdupieszałość piramidalna we wszystkich kierunkach. Wleźć pod zlew, względnie umywalkę, i tam zaschnąć, takie mam ścieżki rozwoju duchowego na tapecie. Może żelazo powinnam kupić?…

Więc.

To już dam ten paradoks, bo i tak mi nic innego nie przychodzi do głowy. Roboczo go nazwałam „paradoksem przystojnego ginekologa”. Koleżanka szła niedawno do ginekologa i powiedziała, że on jest nieziemsko przystojny, baby się do niego pchają drzwiami i oknami, a poczekalnia wygląda tak, że wszystkie siedzą z rumieńcem na twarzy, maślanym spojrzeniem i bananem od ucha do ucha.

I ja tego nie jestem w stanie zrozumieć. Za co oczywiście z góry przepraszam!

Nie, żebym wymagała od wszystkich ginekologów, żeby wyglądali jak Quasimodo (choć byłoby to miłe z ich strony, przynajmniej tyle by mogli zrobić dla pacjentek). Ale mieć do wyboru i się zapisać do NAJPRZYSTOJNIEJSZEGO?… Moja koleżanka mówi, że to na osłodę. Że i tak jest chujowo, to chociaż sobie kobiety popatrzą. No ja nie wiem, do mnie to w ogóle nie przemawia. Wręcz by mi się stres potęgował, a nie niwelował. Do przystojnego kardiologa – okej, bym poszła. Ale ginekologa?…

Masakra.

A co jest w życiu ważne?

Na pewno nie sprzątanie. PRAWDA?

 

 

0 Replies to “O TYM PARADOKSIE I STYCZNIOWEJ NIEMOCY”

  1. A propos ginekologa i wyglądu – wczoraj dostałam wiadomość prasową o tytule: „Kwas hialuronowy w ginekologii: Bądź piękna od wewnątrz”.

    No i miałam popracowane.

  2. Baśka, aleś dała z tym ginekologiem. Z komentarzy wynika, że jestem niespełna rozumu i czegoś mi brak :D:D:D:D Tak, proszę państwa, to mój ginekolog. Ginekolog – onkolog notabene. Bardzo dobry. I jak szłam do niego pierwszy raz, nie miałam pojęcia, jak wygląda, tylko rozanielone uśmiechy bab w poczekalni zwróciły moją uwagę.

  3. Odnośnie ginekologa się nie wypowiem 😛
    Ale odnośnie pytania czy sprzątanie jest ważne, zacytuję zasłyszane ostatnio zdanie: „Lepiej mieć burdel w pokoju niż pokój w burdelu” i tego postanowiłam się trzymać.

  4. o rany! ale najazd. aż trudno znaleźć stałych czytelników 😀 a i poziom komentarzy …zwykła jatka 😀 barb powinnaś wrzucać temat seksowno ginekologiczny jak planujesz dłuższe oddalenie, ptoki sobie przez kilka dni poradzą 😀

  5. Zdupieszałość w styczniu też bardzo mi doskwiera, no i ścieżki rozwoju mam podobne. Ten onet to jednak dostarcza rozrywki 🙂

  6. zdupieszałość w styczniu to jest to co najbardziej mi doskwiera. No i ścieżkę rozwoju mam podobną. Ten onet to jednak dostarcza rozrywki 🙂

  7. ludzie to lekarz… on wykonuje swoja prace… a to ze jest przystojny to juz inna sprawa ale poza gabinetem…:/ ale my jestesmy pokrecone…

  8. Jesteście popaprane zastanówcie się co myślą wasi lub innych mężowie czytając co po niektóre wypowiedzi. Czyżby mężowie niektórych z was nie byli przystojni, wrażliwi, bez emocji itp. A może co poniektóre z was, żeby się dowartościować musi iść do przystojnego lekarza nie koniecznie znającego się na tym co robi.Zamiast wybrać kogoś kto zna się na swojej pacy i nie robi tego bo go to podnieca i mu się to podoba, czy choćby dla kasy!!! Zamiast wybrać tego kto jest tym kim jest z powołania, a nie dla tego że np; jego tatuś czy mamusia też był lekarzem!!! Nie ważne czy jest przystojny czy nie, czy to kobieta czy facet byle znał się na swojej pracy i umiał pomóc, doradzić!!! To moje zdanie A jeśli któraś z was idzie do gina z innego powodu to znaczy że czegoś jej brakuje i takim z was bardzo, bardzo współczuje !!! Bo więcej wstydu czy poszanowania dla własnej osoby ma osoba która zarabia swoim ciałem bo np; musi niż właśnie takie osoby!!!

  9. Sprzątanie nie jest najważniejsze. A jeżeli ktoś tak twierdzi, to zbywam go argumentem, że w życiu jednak trzeba zostawić po sobie jakiś ślad, a przykładowa wycieraczka i obłocony but bardzo to ułatwiają. Co do boskiego ginekologa, to już mnie nie dziwi, że większość ludzi stawia na pozory. Zastanawia mnie tylko, czy razem z nimi bawić się w tę maskaradę udając kogoś innego, czy raczej samotnie przyglądać się temu z boku z poczuciem niesmaku.

  10. No to ja właściwie odetchnęłam, myślałam sobie że starość i radioterapia, a tu się okazuje że to tylko styczeń, poczekam z porządkami do marca. Chodzę do ginekolożki, bo lubię pogadać i wszystko dokładnie omówić, a z facetami to jakoś nie idzie. pozdrowienia

  11. onet jak nic! trzeba to cierpliwie przeczekać, jak zwykle

    a w życiu ważne są drobne przyjemności 🙂 (do których sprzątanie chyba faktycznie się nie zalicza, chociaż kto wie, różne bywają perwersje)

  12. A ja tego kompletnie nie rozumiem…. lekarz to lekarz… dla mnie nie wazne czy ginekolog przystojny czy brzydki jak noc.. wazne żeby był miły, kompetentny i delikatny. A reszta?? kobiety, chłopa Wam brakuje? do ginekologa chodzicie po zaspokojenie i zainteresowanie? czy to aby nie pomyłka???

  13. Nie wiem czego tu Pani nie rozumie, facet lubi popatrzeć na piękną kobietę, to i kobieta lubi popatrzeć na przystojnego mężczyznę, co za różnica? Mi to w sumie wisi czy ginekolog jest przystojny czy nie, najważniejsze, żeby nie była to kobieta, bo te są strasznie niedelikatne.

  14. W zasadzie nigdy przy wyborze lekarza nie kieruję się wyglądem, a jego umiejętnościami i podejściem do pacjenta…., ale jak to ze wszystkim jeśli mamy wybór to czemu nie wybierać, zwłaszcza, że całkiem niedawno musiałam z takiego wyboru skorzystać po przeprowadzce do męża w innym mieście musiałam wybrać sobie lekarzy i akurat tak się złożyło iż był to ginekolog, a że nie miałam zielonego pojęcia o miejscowych lekarzach postanowiłam skorzystać z neta właśnie tam owego gina poszukać i po mozolnych poszukiwaniach w końcu trafiłam jak mi się wtedy wydawało w dychę, bo lekarz miał gabinet obok mojego bloku w domu gdzie mieściła się przychodnia, ale radość trwała do czasu póki nie ujrzałam fotki owego Pana Doktora , wyglądał on ni mnie ni więcej tak: ogromna ilość nieujarzmionych włosów(na głowie oczywiście;D), kosmata czarna obrzydliwa broda i na dodatek facet sprawiał wrażenie dość potężnego jegomościa o czym świadczyły jego wielkie łapska i na samą myśl, że ów osobnik miałby mi za przeproszeniem między nogami grzebać przeszły mnie dreszcze bynajmniej nie z rozkoszy…. i uznałam, iż lekarz to powinien być choć ciut ładniejszy od Diabła i szukałam dalej i znalazłam panią choć przy pierwszej wizycie sprawiała wrażenie zimnej, to jednak okazało się inaczej i po paru wizytach w przychodni zdecydowałam się chodzić do niej prywatnie i jakież było moje zdziwienie gdy owa pani za wizytę u niej wzięła mniej niż od pozostałych pacjentek, bo jak mi powiedziała od swoich ludzi z przychodni bierze mniej. Więc wydaje mi się , że czasem warto przyjrzeć się lekarzowi który ma nas badać, a już w szczególności ginekologowi bo chyba żadna z Miłych Pań nie chciałaby być badana przez King Konga;)))

    • Zgłoś się do dentysty, może usunie Tobie ten wystający ząb, którym przygryzasz sobie niechcący owe bolące jądro 🙂 Podpowiedz podczas wizyty, że to może być lewa górna trójka…..;)

  15. Ja tam chodzę do pani ginekolog, ale opisywane tu zjawisko jest zrozumiałe – ponieważ ginekolog jest przystojny, podoba się tym kobietom, to nie jest im sucho i badanie ginekologiczne mniej boli 🙂

    • zgadza się, natomiast badanie tętna i ciśnienia przez przystojnego kardiologa może dopiero doprowadzić do poważnych powikłań i konsekwencji

  16. -Oj pani Izo jak ja panią daaawno nie widziałem!
    mówi do mnie lekarz, zaglądając wcześniej do kartoteki. Zachowuje się luzacko i nic tylko nogi rozłożyć. Chwyt marketingowy prawda?
    Zmieniłam na nowego.
    Wcale nie udaje, że zna moje imię ale za to jak wchodzi za parawan:
    Aaa to pani!

  17. Ja tam wole kameralniej bez głównej 🙂 Nic, i to przeminie, a może i ktoś miły pozna i zostanie 🙂 Dodatkowo: zaraz Ci stuknie 70k views dzisiaj 🙂

  18. Może ładny mniej boli 😛
    Przecież ginekolog to lekarz, nie podejrzewam, żeby mnie specjalnie krępowało, że lekarka od moich klejnotów jest ładna, chyba nawet wręcz przeciwnie 🙂
    Druga sprawa. W sumie to lekarz, a lekarz ma być dobry, a ten widocznie jest.

  19. Rodziłam 5 razy-za każdym razem inny ginekolog,pierwszy poród rodzinny(mój 4:P) i na porodówce PRZYSTOJNIAK!!!Do tego milusi że do rany przyłóż!!!Nie powiem-było miło i mąż zadowolony a ja poczułam się super.Przy 2-giej ciąży chodziłam do takiego dziadziunia który tylko narzekał ile to „bab” musi dziennie badać ,nie oszczędzając epitetów-po prostu niesmaczne!Pozdrawiam i za i przeciw przystojnym lekarzom

  20. zestaw domowy ginekolog – poziom średniozaawansowany tanio (promocja karnawałowa). Możliwość późniejszego powiększenia zestawu do wersji mały Yoda. okulary 3D+symulacja HD Małaszyński, Karolak, Linda, sąsiad z naprzeciwka oraz mix gratis do zestawu. Przy rozbudowie dodatkowo olejki zapachowe i promiennik generujący pulsujące fale ciepła. Promocja tylko do Walentynek!

  21. Wiele lat temu znałam taki przypadek,że kobiety do przystojnego ginekologa potrafiły specjalnie upiększać sobie strefy intymne.Szminka na wrgi, zapachy i takie tam.
    Obrzydliwość, swoją drogą.Żeby one wiedziały co potem ten facet o nich mówił….

    • zapewne coś w typie:
      – wiecie panowie miałek pacjentke z waginą jak stragan,
      – łooo taką wielką?
      – nie taką kolorową!
      a tak wogole to żałość i wstyd troche ze mózgi są w odwrocie a myślenie jest passe

  22. Kaja: na to wygląda!…

    Chamskie komentarze wobec moich czytelniczek zostały usunięte. Mnie się można czepiać (piszę bloga, więc SAMA SIĘ PROSZĘ o wyzwiska, prawda? przynajmniej taka panuje wykładnia oficjalna), ale nie moich gości. Lubimy tu grube żarty (prawda?), ale muszą trzymać pewien minimalny poziom.

    Młody lekarz – ja w ogóle mam wrażenie, że lekarze byliby najszczęśliwsi, gdyby nie pacjenci, bo każdy pacjent w oczach lekarza to umysłowo ograniczony cham. Tylko po co w takim razie zostajecie lekarzami?…

    • Wybacz, ale rozbraja mnie twierdzenia, ze sprawia mi przyjemnosc ogladanie czyjs piersi, i ze czekam calymi miesiacami, az dana pacjentka mnie odwiedzi,zebym mogl ja obejrzec nago. Jest to tak obrazoburcza retoryka, kompletnie niedopuszczalna w zadnym normalnym kraju, Ty natomiast jeszcze takiej osoby bronisz. Nie kazdy pacjent jest umyslowo ograniczony, ale czytajac takie posty jak uzytkownika „Heart” dochodzę do wniosku, że jest ich co raz więcej:)

  23. Mój kolega ginekolog, na zabawie karnawałowej powiedział mi bardzo szczerze – po kilku kieliszkach,i prawie z okrzykiem: Popatrz! Jak nie znajona twarz, to znajoma dupa…”

  24. dokladnie, twoja glupota nie zna granic, uwierz mi zaden kardiolog nie mialby ochote na przedstawiciela takiego plebsu myslowego jak ty, a jak przestaniesz to niego przychodzic, to odetchnie z ulga, bo uwierz mi nie przedstawiasz dla niego zadnej! wartosci

  25. Kaja dobrze że krzyczał dzień dobry a nie „jeszcze do pani zajrzę ” hihihi
    bo wiesz okulista mówi do zobaczenia , laryngolog do usłyszenia a gin „jeszcze do pani zajrzę „

  26. Z kardiologiem też radzę uważać 😉 Mój kardiolog ma radochę, kiedy przychodzę, bo popatrzy sobie na młody, jędrny biust. Wśród większości ludzi starszych, którzy do niego przychodzą, jestem pewnie najbardziej oczekiwaną pacjentką. A że nie da się inaczej zbadać, bez zdejmowania biustonosza, cóż mogę poradzić? Jedynym wyjściem jest znalezienie innego lekarza – kobiety.

    • Aleś ty głupia, gorsza głupia niż ustawa przewiduje. Kardiolog traktuje twoje cycki tak samo jak cycki 80-latki. I uwierz mi, że po iluś tam godzinach przyjmowania chorych nawet nie wie czy miałaś jędrne czy nie.

  27. ja tam uważam , ze może nie najważniejszy ale bardzo ważny jest przystojny ginekolog. W końcu ja wolę ze jak mi tu i tam grzebie facet,to wolę żeby był przystojny

  28. z ginekologiem zgadzam się z Tobą w 100 %. im przystojniejszy tym gorzej. wolałam starych i brzydkich. no bo jak to? przystojny ginekolog? never!

    ale słyszałam o innym paradoksie- że kobiety wstydzą się iść do przystojnego dentysty. że to im uwłacza ?

    o co chodzi??? 😉

  29. Coż, ja chodziłam do zabójczo przystojnego ginekologa, ale nie wybierałam go sobie w rankingu piękności, bo był tylko on i jedna strasznie brutalna baba. Piękny był i czarujący, ale miał tę wadę, że rozpoznawał mnie na ulicy i entuzjastycznie wołał dzień dobry. Ja wiem, że to dobrze, kiedy lekarz rozpoznaje swoich pacjentów, ale akurat od ginekologa oczekiwałabym, żeby się nie koncentrował na twarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*