ZMIANA DIAGNOZY

 

Ponieważ przyroda zachowuje się nielogicznie, to ja tez będę. Postanowiłam, że nie mam Aspergera, tylko schizofrenię bezobjawową. Tak będzie śmieszniej.

 

Namawiam N., żebyśmy kupili sobie Humvee na dojazdy do pracy. Koniecznie model z wieżyczką strzelniczą. On za kierownicą, a ja na wieżyczce będę wrzeszczała „Spierdalać! Spierdalać! Spierdalać!” i strzelała do tych co się pchają z pasa do skrętu. Przedstawiłam ten biznesplan N., który chwilowo nie udzielił mi jednoznacznej odpowiedzi.

 

Nowy King jest… Strasznie gruby! Chyba grubszy, niż „Bastion” (a nawet grubszy niż ja!). Początek bdb. Ale chyba nawet Hanka go nie wtryni to torebki; jest absolutnie NIEMOBILNY, nie mogę go czytać na kanapie, bo ręce mi mdleją i musiałam się przenieść do stołu.

 

Mam na dzis dośc przerażający horoskop:

 

„Unikaj dzisiaj takich nastrojów, które mogą stać się przyczyną nieporozumień. Dyskusje ze zwierzchnikami na tematy zawodowe nie wróżą nic dobrego. Nie zaniedbuj swoich obowiązków i bądź wyrozumiały dla mniej aktywnych. Zanim coś powiesz, policz do dziesięciu. Do każdej sprawy podchodź bez zbędnych emocji. Skorzystaj z dobroczynnych właściwości aromaterapii”

 

A spadajcie!

Miałam pracowac, ale skoro tak, to idę czesać sklepy obuwnicze.

 

0 Replies to “ZMIANA DIAGNOZY”

  1. ej, a wiecie ze dzis DZIEN SLONCA?!

    Tylko, ze pocelebrowac by sie chcialo jakims opalaniem, lezeniem na trawie, a tu… no wiadomo co na tych trawach. i co z nieba spada.

  2. A jak się zaraziłaś/nabyłaś tą/ę schizofrenią/ę bezobjawową?
    Bo ja bym też chciała mieć takie podejście do rzeczywistości ja Ty:)

    A mój horoskop na dziś twierdzi, że odbędę podróż w sprawie osobistej i spotkam w tej podróży miłość życia. A ja cóż- siedzę w pracy do 21. Wiedziałam, że mnie przez to dużo ominie;)

  3. Fakt King bardzo niemobilny,możliwe czytanie tylko na leżąco.Kończę Kaznodzieję i zastanawiam się,skąd porównanie do Larssona?!?
    Butki powiadasz…:-)
    Nawet mam w tyle tą pogodę,bo i tak siedzę na zakładzie całymi dniami,ale to błotko wkurwia mnie już tak,ale tak…bo moja westka jest biała!!!!(przynajmniej w teorii,we wzorcu rasy)

  4. Onia.
    Nosz faktycznie. Że też o tym nie pomyślałam. Ta schizofrenia tudzież inna węgorzyca w porywach aspargar.
    Przecież to wszystko wyjaśnia. Ciekawe jakie dolegliwości dopadną Ją w najbliższej przyszłości.
    Ale nie mam nic naprzeciw. Ciekawe notki będą z pewnością:))
    Pozdrawiam.

  5. Ja też niestety czytam to wszystko w pracy:))
    Nie raz i nie dwa oplułam monitor.
    A z tą wieżyczką to juz tak dowaliłaś, że lepiej nie można.
    Zachodzę w głowę skąd bierzesz pomysły?:))
    Pozdrawiam serdecznie.

  6. „a ja na wieżyczce będę wrzeszczała „Spierdalać! Spierdalać! Spierdalać!”
    :))))))))))))))), zdecydowanie nie powinnam czytac Twoich notek w pracy!!!

  7. Przeczesałam butykpl i tydzień temu, zanim spadł śnieg kupilam letnie buty. To sobie poczekają. 😉
    Poza tym wyprałam: szaliki, czapki i rękawiczki, część zgubiłam, bo schowałam na przyszła zimę, a synka kurtke zimową wywaliłam do śmieci, bo w przyszłym roku byłaby za mała. No i jesteśmy ubrani w spośób zdekompletowany, synek zasuwa w kurtce wiosennej, też cierpie na schizofrenię i szykuje sie na Śmigus Dyngus – bedziemy rzucać w siebie od rana śnieżkami, a w Wielkanoc do koszyczka wsadzimy świeżo ulepionego bałwana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*