MŁODA, PORZUCONA – ZNAKOMITA

I FIUU!!… I polecial. Jeszcze tylko narobil dymu z koszulami, bo okazalo się, ze Kolacja będzie Bardzo Bardzo Uroczysta i trzeba zapakowac te ze spinkami.

Czy zostawil mnie samą? TAK.
Czy będę się NUDZIC?
NIE 🙂 Przy lozku NADAL stoi ta butelka z portugalskim winem, a wczoraj nabylam „Arbuz” Marian Keyes i po pierwszych 130 stronach jestem MILE rozczarowana.

Bo recenzje standardowe: „Mloda matka porzucona przez meza tuz po narodzinach ich pierwszego dziecka. PS. Z nadwagą”. Na jesienne niepogody (a wlasciwie ZIMOWE, nie ma się co oszukiwac)- doszlam do wniosku – NIE MA JAK SWIEZO PORZUCONA mloda matka z nadwagą! I pobieglam kupic.

W jednej ksiegarni – nie było.
W drugiej ksiegarni – nie było ksiegarni.
W Empiku – dlaczego OD RAZU nie poszlam do Empiku? Niezbadane są sposoby myslenia KOBIET, tajemnicze nawet dla nich samych – JEST!

W dodatku trafila mi się wyjątkowa dziewczyna w kasie. Nie dosc, ze usmiechnięta, nie dość ze sympatyczna (NO – w TAKI DZIEN?), to jeszcze zaczela ze mna gadac o ksiazce. N. tak ma, ze dokad by nie poszedl – bank, kawiarnia, ksiegarnia, sklep z plytami – to się ze wszystkimi zaprzyjaznia. Strasznie mu tego zazdroszcze, bo ja jestem sztywnawa, ale dziewczyna w EMPIKU wziela mnie z zaskoczenia i nie jestem pewna, czy nie zostalysmy kumpelkami na cale zycie.

Ale ja o ksiazce. Jest napisana w taki specyficzny sposób, „rwanymi” zdaniami, ale kupilam historie glownej bohaterki w momencie, kiedy – w domu rodzicow, zalamana, z malenkim, calkiem nowym dzieckiem – doszla do wniosku, ze DALEJ NIE DA RADY – musi sobie chlapnąć. I zaczyna szukać wódy po calym domu 🙂 W koncu obalają z siostrą – hipiską butelke wina w kuchni.

Poza tym, okazalo się, ze NIE TYLKO JA tak mam z bagażami na lotnisku 😉

Hmmm… Czyli jeszcze tylko 9 godzin z ogonem i „Arbuz” 🙂

PS. HANKA – bo ta mloda porzucona, jej siostry i rodzice TO IRLANDCZYCY 😉

0 Replies to “MŁODA, PORZUCONA – ZNAKOMITA”

  1. Nie Mozna.

    a merliny i inne czarowniki jesli juz oferuja wysylke poza pospolita rzecz, to po takich cenach i takich terminach, ze na hulajnodze szybciej tam i nazad obrocisz.

  2. A Merlin nie wysyła w świat? Tylko na terenie RP? Ciekawe… Btw skoro w Merlinie można kupić książki po angielsku i niemiecku, to może w świecie szerokim też można kupić po polsku?

  3. tak Baska, tak od tylu atakuj, no…
    Opisuje ksiazki ktorych nie moge sobie kupic a ktore bym sobie poczytala. Z taaaka checia!
    Fajnie – czujesz sie teraz lepiej?

  4. Michał, nadworny fotograficzny piewca WOŚP i Irlandii, też mieszkał w DUBLINIE. Czy to czegoś dowodzi? Dokładnie tego samego, co trzymanie w ręku pieluszki!
    Jeśli chodzi o dymanie na taksztelę o 4tej nad ranem, to jej wcale nie tłomaczy tydzień poporodowy – jak organizm potrzebuje, to się i na ostatnich nogach leci. Już ja – jako dr nałóg – coś o tem wiem!

  5. Ale ona w DUBLINIE mieszka!
    Dublin cudny jest, jak i cala Irlandia, ale samotnej kobiety w tydzien po porodzie raczej bym nie namawiala, zeby biegla o 4 rano po wodke.

  6. Nietoperz? wszystko widzę, jeszcze wiecej słyszę, a czego się da i nie da – się czepiam!
    I tylko bez przytyków a propos, co? Podfruwajko jedna!
    A ino wino było… tjaa…? A było się jej kopnąć na tanksztelę, albo po taryfiarza zadzwonić, coby przywiózł (mam to przećwiczone). Poza tem – całonocne wodopoje w junajted kingdom też prosperują.
    Coś ściemnia z tym irlandzkim rodowodem…

  7. o, zazdraszczam takiej książki. też chcę poczytać o innych kobietach z nadwagą, żeby nie czuć się jak samotny tłusty żagiel. robię dziś hurtowe zamówienie z merlina, se dodam i arbuza ;o)

  8. PIJE WINO bo to JEDYNE co udalo jej sie dorwac o 4 rano! A czego ty czlowieku dobry taki NIETOPERZ od rana jestes?
    Nic nie widzi, nic nie slyszy i wszystkiego sie czepia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*