O TYM, ŻE NADAL KISZKA

Nie wiem, po co mi to było. CHCĘ Z POWROTEM MOJE BRUDNE ŚCIANY – może i były trochę popękane, z purchlem tu i ówdzie (jeden wypisz wymaluj Nowa Zelandia!), ale przynajmniej było przytulnie, nastrojowo i SPOKÓJ! Po powrocie do domu mogłam zdjąć biustonosz i walnąć się na kanapie! I chodziłam po schodach jak człowiek i nie bałam się że zaraz zjadę na ryj bo potknę się o folię! W „The Crown” są ujęcia, jak po pałacu Buckingham biega sobie myszka, a na tapetach są zacieki. I co – wszyscy jakoś żyją, mają się dobrze i są dynastią królewską. O losie, losie… Było zamieszkać w ziemiance, tyle powiem. Spokój, cisza, miły półmrok i można powiesić żyrandol na korzonku. 

A ta świnia niedomyta, świstak Phil stwierdził w tym roku, że jeszcze sześć tygodni zimy. I zapowiadają mrozy do minus piętnastu. I śniło mi się, że zgubiłam dowód osobisty (najwyraźniej moja świadomość chce mi przekazać, że dążę do dezintegracji). 

W dodatku Fejsbuk nic mi ostatnio nie zaproponował soczystego – niektórzy dostają reklamy liftingu krocza, a ja ciągle tylko ekologiczne woreczki na psie kupy albo lampy (bo kupiłam lampę na ścianę do sypialni – w miejsce, gdzie przez ostatnie dziesięć lat sterczała goła żarówka na kablu, tak z boku, i przestaliśmy ją zauważać; N. doszedł do wniosku, że DOSYĆ TEGO, nie wiem czemu – tyle lat wisiała i dobrze, mogłaby sobie jeszcze powisieć następne dziesięć; ludzie to się teraz tacy nerwowi zrobili.

Nie mam w ogóle siły na nic, ale podobno w Żabce są chipsy z octem, czy to prawda? Ani razu nie byłam w Żabce, ale po chipsy z octem bym poszła.

22 Replies to “O TYM, ŻE NADAL KISZKA”

  1. bez czipsow z octem mam plage muszek owocowek. Te mendy nie wiem skad sie biora . Jakies dlugowieczne sa. Z powodu muszek to chyba mi przyjdzie odmalowac biale sciany w kuchnio-salonie

    • Kill ich odkurzaczem 😉 Nie cierpię tych mend, ale bardzo lubię eksterminację odkurzaczem. Tak sobie systematycznie je zdejmuję.

      • no ja je odkurzaczem ale znowu sie rodza – nawet otwieram chate w te kilku stopniowe minus i nic je nie wystrasza – wyczytalam ze musze koniecznie miete pieprzowa , tego nie lubia

    • A jesteś pewna, że to owocówki? Jeśli latają głównie wokół doniczek z roślinami, to przywitaj się ładnie – oto ziemiórki. Mam te sukinsynki we wszystkich kwiatkach domowych.

  2. Remont to jest dla mnie przedsionek piekieł. Nie wiem, na kij to komu, jak nie ma dokąd uciec… jak mój stary zaproponował mi remont, to 2 tygodnie mieszkałam u ojca, 2 koty i ojcowy pies, było wesoło, ale chociaż nie ślizgałam sie po folii (folia ponoć jest passe, teraz na podłogi majstrowie kładą grubą tekturę, żeby się właśnie nie ślizgać). Potem, jak sam osobiście robił remont z nudów na kwarantannie, to ja koczowałam dla odmiany w kuchni, kazałam sobie wstawić sofę z salonu i za nic nie wchodziłam na ostatnie pietro, gdzie sie ta sodoma odbywała. Znaczy, owszem, wchodziłam powodziać, mój stary jak sie go podziwia, to jakoś szybciej konczy. O, to tak, z porad remontowych to mam tylko: zamieszkaj gdzie indziej…

    • To teraz mamy gorzej – remont zszedł na najniższy poziom, ale WSZYSTKO CO POWYŻEJ jest zagracone szkłem, porcelaną oraz drobnymi meblami i innym dobytkiem. Jak w magazynie dla powodzian.
      Tak, na podłogach leży tektura (o którą się potykam, bo niby poprzyklejana, ale wiadomo), a folia na meblach i częściowo na schodach leżała. Wczoraj się tak potknęłam, że nie wiem czy nie mam wybitego dużego palca.

  3. Dobra, to które z Was wpadło w ogóle na pomysł remontu? Prędzej spodziewałam się sporego meteorytu niż jakichkolwiek poważniejszych prac budowlanych. Domyślam się, że N., ale jakie miał na Ciebie kwity, że się zgodziłaś???
    Naszą sypialnię remontowaliśmy raz – ponad 15 lat temu, gdy się wprowadziliśmy. I NIE MAM ZAMIARU JEJ REMONTOWAĆ przynajmniej w tym pięcioleciu. Nam pasuje, koty się nie skarżą, a reszta nie ma nic do gadania w tym temacie, więc arewuar wszelkim remontowym zapędom.
    Remont+mrozy – nadal mam cichą nadzieję, że w końcu spróbujesz tej wódki po więziennemu. Bardzo jestem ciekawa rezultatów, a sama nie spróbuję, bo nie lubię alko. Wącham różne dziwne olejki eteryczne i jakoś trzymają mnie na powierzchni (mam dwójkę nastolatków w domu na zdalnym, więc pogoda i polityka schodzą w sferze emocjonalnej na odległe miejsca).

    • Ja nie dość, że nie lubię wódki (w ogóle destylatów – nie smakują mi nawet w drinkach), to jeszcze po nich puchnę i umieram następnego dnia. Wchodzi mi tylko wino. Za to w słusznych ilościach 🙂

  4. Przeczytalam, ze chowasz sie po schowkach i najgorsze, ze wcale mnie to nie zdziwilo, tez bym sie w takim zaszyla i przeczekala do wiosny (pod warunkiem, ze lepszej)

  5. Ja słyszałam, że chipsy z octem są w Dealz. Ale w ogóle nie wiem o co chodzi z tymi chipsami z octem, że tak wszyscy za nimi szaleją. Może dlatego, że nigdy nie jadłam…

    • Hmm, czipsy z octem kupowałam synowi w lidlu… Też nie wiem, dlaczego tak wszyscy za nimi szaleją. O, pardą, nie wszyscy, bo spróbowałam i to zdecydowanie nie moja czipsowa bajka.

      • Bo to każdy ma swoje smaki, dla mnie te lidlowe trochę za twarde. Przepyszne jadłam w Hiszpanii, z octem balsamico, chociaż te octowe brytyjskie tez lubię. NIC NIE PORADZĘ, panie władzo!
        (Nie ma u nas sklepu Dealz, mamy Action, ale tam chyba octowych nie było).

        • Barbarello, ale w Action są „robaki” dla sikorek, a z tego, co wiem sikorki czasem dokarmiasz 😉 W każdym razie raz zobaczonych robaków dla sikorek nie da się odzobaczyć…

  6. Nie mam konta na fejsbuku, ale za to dostaję mnóstwo spamu na skrzynkę mejlową, i prawdę mówiąc wolałabym ofertę liftingu krocza, bo to by oznaczało, że ktoś uważa, iż jeszcze do czegoś się nadaję, a tak to dostaję tylko troskliwe zapytania w stylu: „Skrzypią ci kolana? Mamy cudowną maść…”, albo: „Boisz się, że zostawisz włączoną lampę w ogrodzie?”. To ostatnie już mnie całkiem wyprowadziło z równowagi, bo sugeruje demencję dwa razy (po pierwsze, że postawiłabym lampę w ogrodzie, i to taką włączaną, nie solarną, a dwa, że zapomniałabym ją wyłączać)! I skąd oni wiedzą, że ja się wszystkiego boję? Teraz na bank będę sprawdzać, czy wyłączyłam w ogrodzie lampę, której nie mam.

    Ale ja Cię tu w sumie chciałam tylko ostrzec, że skoro masz remont, a ekipy budowlane lubią zostawiać swoje graty gdzie popadnie, to pamiętaj, żeby nie przystępować do zabiegów higienicznych lub np. stylizacji włosów ZANIM się na dobre obudzisz. Tu przykład kobiety, która wykazała się nieostrożnością w tym zakresie: https://demotywatory.pl/5052612#comments

    • Kanionku, proszę napisz go u kózek i reszty zwierzątek. Ja zapier… w korpo a z serca jestem wieśniaczką. No ale sama z 2 kotami nie mam szans, dlatego to korpo. I choruję od tego

    • Takie coś to ja mam za każdym razem następnego dnia po myciu (bo zwykle idę spać z wilgotnymi włosami) i nawet pianka montażowa mi niepotrzebna.
      I aż zajrzałam do spamu, a tam głównie chcą mi wyliczyć koszty fotowoltaiki, ALE RÓWNIEŻ napisał do mnie agent FBI! Tylko dlaczego po hiszpańsku?…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*