25 Replies to “O PSIM FOCHU”

  1. dobra zostawcie tą męską ci…ę! ja w zeszłe lato widziałem łysego bernardyna!! – nie poznałem psa!! ale nie wyglądał na obrażonego…. więc może to tylko taka babska poza;) niby że nie… ale tak naprawdę to jej się podoba… wiadomo jak to z kobietami…

  2. Trochę to moja wina, bo prosilam radykalnie na lato. Ale ona i tak ma więcej sierści, niż krótkowłose jamniki! Tylko taki kolor cielisty, że wygląda na łysą – nie jest; gdyby była łysa, byłaby szaroniebieskawa 🙂

    A nasz dozgonny wielbiciel – prawda, jaki wytrwały? Jak huba. Albo jak kupa kompostu: może trochę śmierdzi, ale bywa pożyteczny 😉

  3. ja bym mu innego optyka polecila, bo widac, ze z jego okularami cos nie teges;)
    Dla mnie Szczypawka wyglada na zamyslona, a nie obrazona;)

  4. aż mi się zimno zrobiło …..brr kocyk, kocyk! chuchajcie na nią teraz , zziębnięta Szczypawka smutne oczy ma….

    p.s. ale masz WIERNEGO trolla, ewidentnie solą mu w oku jesteś! (albo nawet całym szpinetem 🙂

  5. A tak milo juz bylo, to nie! Znowu sie uaktywnil , cwiercinteligent jeden! No nie wiem, jakimi wyrazy jeszcze nalezaloby pogonic, zeby ponial! A kocyk zacny bardzo, sama bym sie zaplatala 🙂

  6. Jesteś pewna, że to ten sam pies? 🙂 Może u fryzjera podmienili psa, bo dałabym sobie rękę uciąć, że to grzywacz chiński 🙂

  7. no ja tez bym sie obrazila gdybys mnie tak wrednie ogolila – siersc broni przed sloncem – zwierzeta tez zalapuja sie na raka skory z powodu slonca – i jej zimno pewnie bardzo – no jakbym ciebie wydepilowala i naguka wyrzucila na mokry trawnik sikac hy????

  8. Haaa, sama idź sobie sikać na mokrej trawie! No wiesz co… Przecież to wcale nie jest nic fajnego, takie skianie na mokrej trawie. Ja uważam, że psinka się miała o co fochać, chociaż troszeczkę 🙂 No ale okej, ja wiem, że przecież piesek musi to na zewnątrz załatwiać.
    A ten foch, że się nie znamy? To jest przecież takie ludzkie, ludzie bardzo czesto gdy sa obrażeni to udają, ze kogoś nie znają 🙂

  9. Nie wiedziałam, że psy potrafią strzelać fochy 😉

    Ale. Mam coś dla Ciebie – Wayward Pines. Pierwszy tom, póki jeszcze nie wiadomo do końca o co chodzi, jest tak wciągający, że się trzeba pilnować, żeby nie zerkać na koniec strony, tak ciekawość zżera. Chyba już serial kręcą.
    Jeśli już znasz i pisałaś tu o tym, to sorry, ale masz taki przerób seriali i książek, że nie zawsze nadążam, a potem się okazuje, że ja się jaram, a już wszyscy dawno znają…;)

    • no, ba… moja suka (bokserka) nie dość, że się odwracała plecami, to jeszcze wymownie wzdychała i wzruszała tym …no… ramionami

      • Po co tak od razu wsiadać na człowieka, może nie potrafi wyrażać się niewulgarnie i w ten prosty sposób okazuje swój zachwyt, poprzez porównanie do obiektu godnego najwyższego męskiego pożądania? Chyba że pan ma „inną opcję” i to dla niego wielka obelga. 😉

        • Ale wiecie, żeby JAMNIK mu się kojarzył? Jaką on pornografię ogląda (bo żywej gołej baby to na sto procent nie widział)? Japońską pornomangę o potwornie zdeformowanych ofiarach wybuchu elektrowni jądrowej? I to w złej rozdzielczości.

          • A tak milo juz bylo, to nie! Znowu sie uaktywnil , cwiercinteligent jeden! No nie wiem, jakimi wyrazy jeszcze nalezaloby pogonic, zeby ponial!

          • No wlasnie tez mnie zaintrygowalo dosc, ze sie mu jamnik z tym skojarzyl… meandry ludzkiej psychiki sa nieodgadnione!

    • Chłopcze – twój komentarz jest żałosny. Zapisz się do poradni zdrowia psychicznego i to w tempie szybkim, prędkim i błyskawicznym!

    • Stardog – nie komentuj, bo nie masz nic mądrego do powiedzenia. Lepiej posłuchaj sobie swojej ulubionej stacji radiowej: radia Las Vegas z Ciechocinka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*