O KREACJI OSCAROWEJ I WYCZYNACH JAMNIKA

 

Co miałyście na sobie na Oscarach?

Ja wybrałam dwuczęsciową kreację, dół – spodnie z szarej flaneli, z wyraźnym, ale nie rzucającym się w oczy wzorem w kratkę czerwono – białą, przetykaną srebrną nitką. Krój dość luźny, zebrane u dołu mankietem ze ściągacza. Góra z bawełnianej dzianiny w prążki, okrągły dekolt, krótki rękaw. Granatowa. Całość w stylu niewymuszonej, a nawet nieco przytłumionej elegancji. Świetnie się komponowała z czerwoną kołdrą w białą kratkę.

Całe Oscary oczywiście przespałam i było mi z tym bardzo, ale to bardzo dobrze. Ale nosa miałam – tydzień przed wręczeniem statuetek zamówiłam „Blue Jasmine” i Gatsby’ego. Ha! Może powinnam zacząć grać na wyścigach konnych.

Tajna broń na krety została zakopana – nie wiem, czy działa na krety, ale na jamnika owszem. Szczypawka cały weekend z nimi walczyła i koniecznie chciała je wykopać i przynieść swojemu panu już zamordowane, czego pan w ogóle nie chciał docenić. Teraz ma na trawniku wkopane słupki, kolekcję kopców zrobionych przez kreta oraz dołów wykopanych przez jamnika. Smaczku niech doda fakt, że pies jest po zimie obrośnięty jak Yeti, a mokra ziemia doskonale czepia się tych kudłów. A mamy jasne kanapy. Podłogę zresztą też. Resztę pozostawiam wyobraźni.

No wiecie co, Brenda mi się kończy!… Zaczęłam tego Detektywa, bo przecież nie zostanę o suchym pysku i no… wszystko dobrze, ale dlaczego on tyle filozuje i to nie na temat? Pół odcinka to jego monologi – bardzo dobry serial, jak człowiek ma coś do zrobienia, akurat jak tak smętnie nawija, to można wannę umyć, kurę oskubać czy co tam akurat nam zalega z robót gospodarskich.

O, można psa uczesać, ale to nie jest prosto, bo pies zwiewa pod stół. Wiecie, jak trudno się gania jamnika na czworaka z ostrą szczotką w ręku?…

0 Replies to “O KREACJI OSCAROWEJ I WYCZYNACH JAMNIKA”

  1. na Oscarach wywołałam skandal (chociaż żaden pudelek o tym nie wspomniał), ponieważ wystąpiłam zupełnie naga, owinięta jedynie w białą kołdrę ze srebrnym rzucikiem.. widać nic już ludzi nie szokuje, doprawdy..
    i nie rozumiem Akademii, jak mogli nie dać Oscara Amy Adams ja się pytam. ale widać jakoś generalnie mało kumata jestem, bo zachwytów nad Blue Jasmine nie rozumiem również. ani 7 statuetek dla Grawitacji, która w mojej skromnej opinii jest najnudniejszym gniotem ever.
    cieszą dwa oskarki dla Gatsby’ego, cieszy statuetka za scenariusz dla”Her” i dla Matthew, który zagrał wyśmienicie. żal, że piosenka z Hobbita w wykonaniu Eda Sheerana nie dostała nawet nominacji i mamy kolejne smętne zawodzenie z przeciętnej kreskówki. ech.. oscary sroskary zostały mi tylko wory pod oczami i brak satysfakcji.

  2. A propo’s seriali, powtarzam Ci, weź Ty obejrzyj Utopię.
    A tak z nowszych filmów to nawet podobał mi się „Ona” (Her), a nie spodziewałam się…

  3. E, no nie jest zły ten True Detective. Ale przeklinam Cię za Elementary!!!! No jak rany, odczepić się od dwóch tygodni nie mogę, no! Już mym mistrzem nie jest Cumberbatch i na tym tle rysuje się wyraźny konflikt z mężem (widocznie nie dla niego subtelności Elemetary..).
    Jak będziesz w Poznaniu polecam Food Patrol – jeśli lubisz niezdrowe dawki mięsa.

  4. O, ja Detektywa też nie mogę. Robię podejścia i w połowie odcinka wymiękam. To samo miałam z Top of the Lake – innym „nowym Twin Peaks”. Zmęczyłam co prawda, ale chyba tylko ze względu na krajobraz.

  5. Uważnej uwadze polecam piżamki z Oysho. Rozmiarówkę mają z dupy (czytaj: na chude nastolatki), ale wzornictwo – nader. Ja ostatnio się kreuję po domu w luźnych spodniach w różową kratę oraz bladoróżowej górze z motylkami. Albo w dezabilu dwuwarstwowym – pod spodem szara bawełna, na wierzchu biały pseudojedwab w czarne subtelne rysuneczki.

    True Detectiva nie mogę, jak rany. Nuda. Miał być Nowy Twin Peaks, godny następca The Killing, a jest snuj, którego nie ratuje wredna morda Harrelsona ani piersi kolejnych panienek.

  6. Zwizualizowałam sobie skubanie kury w twoim wykonaniu. Aha! Setnie się ubawiłam, naprawdę! ;-D Kreacja iście oscarowa mię powaliła, aczkolwiek powiedziałabym, że była bardziej à propos niż te wszystkie saaby i wangi. Moje typy, niestety, się nie sprawdziły. Zaczynam powątpiewać w swoje kompetencje filmowe.

  7. A jak wam Szczypawka te oszolomione tajna bronia krety zacznie lapac i zamordowane przynosic? aaaa!
    Ja na oskary wybralam gustowny granat (hehe). Strój równiez dwuczesciowy, 100% cotton made in China. Kocyk byl niebieski. I nawet szczerze mówiac nie wiem na którym programie Germanie nadawali te oskary. Gatsby’ego widzialam w kinie w 3D i przysiegam uroczyscie ze to byl ostatni film 3D w moim zyciu. Przynajmniej dopóki to jakos lepiej nie bedzie wygladalo, bo na razie mi to po prostu przeszkadza, jakas nienowoczesna chyba jestem…

  8. Na szczęście jest jeszcze „Brenda bez Brendy”, czyli Major Crimes, aktualnie 2 sezony:) Nie to samo, oczywiście, ale póki są Flynn i Provenza (i Raydor) to dobra nasza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*