O TECHNOLOGII, CO OGŁUPIA, I ALIENIE W PROBÓWCE

 

Wczoraj o mało nie dostałam wylewu, próbując połączyc ajfona z Makiem. Znalazłam mianowicie dzwonek, który piszczy jak R2D2 i naturalnie ani minuty dłużej nie mogłam bez niego żyć, to chyba oczywiste. Nigdy nie parowałam tych dwóch jakże sympatycznych urządzeń, bo mi to nie było do niczego potrzebne, ściągałam sobie z sieci i dobrze było, tymczasem ten dzwonek trzeba było przez komputer i iTunes i ni diabła inaczej. Trudno, myślę sobie, dla takiego fajnego dzwonka poświecę te trzy minuty.

Taaa. TRZY MINUTY. Po godzinie walenia ajfonem w stół, makiem w stół, ajfonem w maka i zabrakło NAPRAWDĘ sekund, żebym pierdolnęła krzesłem w ścianę… no więc po godzinie straciłam nadzieję na fajny dzwonek, te dwie mendy się NIE WIDZĄ nawzajem i zrób im coś. Nie i koniec. I to jest tak na maksa wkurwiające, że przecież normalnie i jedno, i drugie wykrywa wifi, hotspoty i blutufy z całej wsi, wystarczy żeby przeszedł po podwórku jakiś kot bardziej naelektryzowany, żeby się chciały do niego zaraz podłączyć. A siebie NIE WIDZĄ!

Zadzwoniłam się poskarżyć Zebrze (no dobra… musiałam sobie pokląć na głos do żywego odbiorcy, a N. w delegacji), na co ona z siła spokoju mnie pyta, czemu tej małej mendy nie podłączyłam po prostu kablem do tej większej mendy.

Wiecie, że ręce mi opadły. Naprawdę od nadmiaru technologii człowiek głupieje. Podłączyłam małą mendę kablem do większej mendy i po dwóch sekundach miałam nowy dzwonek.

A dziś na stacji benzynowej widziałam Alieny w śluzie własnym w zamykanych probówkach, podpisane „Najlepszy prezent dla twojego dziecka!”. No, ja nie wiem. Z Archiwum X wynika coś dokładnie przeciwnego. Choć oczywiście spędziłam jakieś pięć minut przy stojaku, rozważając, czy by jednak nie wydać tych 19,99 na takiego Aliena z ciągnącym glutem, byłby w sam raz na następna imprezę, jak tematy do rozmów się wyczerpią.

 

0 Replies to “O TECHNOLOGII, CO OGŁUPIA, I ALIENIE W PROBÓWCE”

  1. droga Pani Barbarello, czy zes Pani ogladala Rzeke? Znaczy serial taki? Bo jak nie to mam takie dziwne przeczucie, ze Ci sie spodoba…
    Ja narobilam w majtki przy drugim epizodzie.

  2. Uwielbiam tu bywac, lajk ju normalnie ze szok, a Alien faktycznie okropnie oblesnie glutowaty, ale mój siostrzeniec zakochany w nim, a fuj!

  3. Ja tylko chciałam napisać, ze chyba mam rozdwojenie jaźni, ale „Małgo” to nie ja.
    I nie potrzeba kabelka do zsynchronizowania itunesa z iphonem, oni sie widzą nawzajem. Ale miałaś chociaż rozrywkę 😉

  4. nie wiem w czym problem z tym połączeniem, kabelek powinien jako pierwszy przyjść na myśl, a jeżeli chodzi o wifi, to że coś ma wi fi i drugie też ma to nie znaczy, że się połączą, zwłaszcza, że dwoje nastawieni są na odbiór 🙂 ale są na to sposoby

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*