O TYM, ZE PÓŁMETEK PRAWIE JUŻ

 

Z tą cisza i spokojem na wsi to jest tak:

Syn sąsiada odkrył w sobie talent i teraz popołudniami ćwiczy na gitarze elektrycznej ze wzmacniaczem. Ćwiczy w swoim pokoju na piętrze, przy otwartym balkonie. Po czterdziestu minutach „Smoke on the water” doszłam do wniosku, ze KONIEC tego dobrego. Dotychczas to JA miałam monopol na imprezy tarasowe, śpiewy przy winie i puszczanie „The Best of 80’s” w okolicach północy i co? Mam teraz przekazać pałeczkę? Co to, to nie – kupuję mikrofony do Sing Stara na Playstation i ZOBACZYMY!… Haaaaaaahahahahahah!…

Około 23.30 zaczyna się jazgot psów, delikatnie sugerujący, że albo wylądowało Ufo, albo też okoliczna ludność przeprowadza aktualnie gwałt zbiorowy. O tej godzinie nie jestem zwykle zainteresowana ani jednym, ani drugim, bo próbuje zapaść w pierwszy sen.

Godzina 1.30 AM – SMS, za chwilę powtórka SMS-a. Za klika minut – drugi SMS i powtórka.

– Może być, że to zemsta – przyznał się N. rano. – Zapomniałem o różnicy czasu i wysłałem im wczoraj SMS-a, dopiero później się skapowałem, że w Chinach jest druga w nocy.

Godzina 3.15 AM: entuzjastyczna ptaszyna o bardzo zdrowych płuckach i gardziołku rozpoczyna sopranem koncert. Za chwilę przyłącza się do niej jakieś 450 zdrowych ptaszyn. Cieszą się, że wzeszło słońce. W sumie już nie udaje mi się zasnąć.

Rano, przyklapując podkładem fioletowe sińce pod oczami, rozmyślam sobie o naszym sielskim życiu w cichej, spokojnej, leśnej osadzie.

Za to dziś w drodze do pracy mijaliśmy dwa gniazda pełne (jak się nazywają te bocianie szczeniaki?) bocianiąt. W okolicy jest jeszcze trzecie (tego niezdecydowanego bociana, co rok temu się zakochał w plastikowej bocianicy, na szczęście w tym roku ją gdzieś schowali i znalazł sobie normalną, żywą babę i mają małe!).

A tak w ogóle to jakaś masakra, za chwilę się czerwiec skończy! Pół roku gdzieś świsnęło, nawet się nie zorientowałam! Co robicie w Sylwestra?

 

0 Replies to “O TYM, ZE PÓŁMETEK PRAWIE JUŻ”

  1. Ja planuję jeździć na łyżwach z dziećmi na prywatnym lodowisku u nas w piwnicy bo jak tak będzie padać to zostanie mi woda do zimy. Potem tylko otworze okienko, będzie -15 i lód jak marzenie…. a Gosia nowe łyżwy od Mikołaja na pewno dostanie….

  2. Blokowisko- mieszkanie moje. Sąsiad w bloku na przeciwko ćwiczy na jakimś flecie, albo innym gwizdałku. Całe dnie. Dzieciska wydzierają się przy trzepaku (tak są jeszcze „podwórkowe” dzieci). Nocą w piaskownicy menele albo inna „młodzież” urządza popijawy. Przenoszę się do pokoju od ulicy. Przy drugim bloku postawili babciom ławeczkę. Babcie korzystają z niej w dzień. Głównie narzekają… W nocy menele albo inna „młodzież” urządza popijawy. Ptaki drą mordy jeszcze przed świtem. Kot łazi od okna do okna, od parapetu do parapetu i szuka chłodu… CHŁODU! KOT!. Na łikend jadę do męża „na wieś”. Impreza ogólnomiastowa! Noc Kupały albo inne święto! Tylko dlaczego nie wianki i ciche ludowe podśpiewywania, tylko jakiś hardrock?! Kończą o trzeciej nad ranem. Ptaki natychmiast otwierają mordy i drą dzioby! Zero spania… I pomyśleć, że przeszkadzały mi chłody, śnieg i zima… Ale przynajmniej się wysypiałam! Pozdrawiam

  3. Marzy mi się wyjazd na Antarktydę – pingwiny, puchate foczki i białe misie. I nie na Sylwestra ale już, zaraz….. bo nie doczekam końca roku.

  4. Ten śnieg to nie bardzo Wam wyjść może, wszak – jak powiada Klasyk (Klasyczka?) sylwestra organizujemy przecież w sierpniu 🙂 A w tym roku to on u mnie niezwykle głośnym echem po okolicy się odbije, gdyż czterdziecha stoi mi tu za węgłem (płotem lepiej by pasowało, ale nie posiadam 🙂 i przytupuje obcasem – taka gotowa jest, by nadejść 🙂 A przyroda po nocy u nas takoż samo nie współpracuje. No i nie daj mi, Boże, sąsiada z perkusją, choć sąsiada to ja mam takiego, ze mam wrażenie, że dopiero się rozkręca w swoich pasjach 🙂

  5. jak zwyklę będę chlała wódkę zakąszała kiełbachą i schabowym mam tylko nadzieję że nie przy swoim stole bo kurna męczą mnie te urodziny dziesty raz z rzędu
    dla mnie zagadką jest to co będę robiła w weekend za tydzień bo co w ten to już wiem 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*