O NIEBYCIU TARGETEM SKLEPÓW ODZIEŻOWYCH

 

No i pięknie. Kupiłam wczoraj w H&M, wydawało mi się, że szaliczek. Gdyż kocham ich szaliczki (i ich gacie biodrówki). Po czym w domu okazało się, że domniemany szaliczek jest zszyty. Intencjonalnie zszyty, oczywiście, nie jak zaszyte kieszenie płaszcza. Taka forma. Jakby szerokiej rury. I teraz zupełnie nie wiem, co dalej. Wieszam go na szyi jak korale? Na głowie nosić? Na jedno ramię, jak sari? (To by było praktyczne, na drobniejsze zakupy). Czy jest na sali jakaś TRENDZIARA, która by mi przybliżyła technikę i zamiar producenta? W ostateczności go rozpruję, bo bardzo ładny.

Pomidory w słoikach (w postaci troszkę podgotowanej pulpy do zjedzenia na szybko – bo nie będę pasteryzować! Nie będę!). Spędziłam uroczy wieczór: zrobić dwa rządki serwetki – zamieszać pomidory – zrobić dwa rządki serwetki – zamieszać pomidory – zrobić dwa… o kurwa, pomyliłam się! Cztery rządki do sprucia.

Jakaś podkurwiona chodzę, ale może to dlatego, że znam lepsze początki dnia, niż wyprawianie męża w delegację o 3 rano (plus telefony, czy zdążył na samolot – „Kochanie, z tobą NIE MAM SZANS nie zdążyć” – no i dobrze).

Aha – ostatnio wyłożyłam mu, na czym polegają zalety bycia na lotnisku DUŻO WCZEŚNIEJ i dokumentnego zwiedzenia go. Otóż przynajmniej człowiek wie, gdzie znajdują się SEKRETNE, NIEOBLEGANE, ZAWSZE CZYSTE I PUSTE toalety. Tak właśnie.

0 Replies to “O NIEBYCIU TARGETEM SKLEPÓW ODZIEŻOWYCH”

  1. Have you ever thought about publishing an ebook or guest authoring on other websites?
    I have a blog based upon on the same ideas you discuss and would love to have you share some
    stories/information. I know my visitors would appreciate your work.
    If you are even remotely interested, feel free to
    send me an e mail.

  2. Great items fгom уou, man. I’ve consider your stuff previous to and you’re just too wonderful.
    I really like what you havе aсquired rіght here, certainly liκe ωhat you аre saying аnd the way thгough which you say it.
    You are makіng it enϳoyable and yοu still take care of to stay it wisе.

    I cant wait to lеarn much mοге from you.

    This is actually a great web sitе.

  3. Howdy great blog! Does running a blog similar to this take a large amount of work?
    I have virtually no understanding of computer programming but I was
    hoping to start my own blog soon. Anyways, should you have any ideas or techniques for new
    blog owners please share. I understand this is off subject however
    I just needed to ask. Thanks!

  4. Hi would you mind letting me know which webhost you’re working with? I’ve loaded your blog in 3 different web browsers and I must say this blog
    loads a lot quicker then most. Can you recommend a good internet hosting provider
    at a reasonable price? Thanks, I appreciate it!

  5. Dear All,
    I know nothing about blog edition, keywords, plugins and positioning, so unfortunately I’m unable to help you.
    I’m only writing my own story here 🙂

  6. Hello there! Do you know if they make any plugins to help with Search Engine Optimization?

    I’m trying to get my blog to rank for some targeted keywords but I’m not seeing very good gains.
    If you know of any please share. Thank you!

  7. Do you have a spam issue on this blog; I also am a blogger, and I was wondering
    your situation; we have created some nice methods
    and we are looking to swap strategies with other folks, please
    shoot me an email if interested.

  8. Hi there this is kinda of off topic but I was wanting to know if blogs use WYSIWYG editors or if you have to manually code with HTML.
    I’m starting a blog soon but have no coding expertise so I wanted to get advice from someone with experience. Any help would be enormously appreciated!

  9. Pingback: Sieczka w głowie, mgła na mózgu. | Ruda Blondynka

  10. ..jakoś tak zwyczajnie zgłupiałam od tych komentów, znaczsię kajprioszkę wokół szyi omotać? wielokrotnie? nieee… sorry, ze wsi jestem, ale u nasz to się szaliczek, owinięty wokół krtani i okolic cały rok nosi. Coby z pól uprawnych wiatrem anginy niesionej na pekaes nie przyniosło. Kajprioszkę to tylko w łikendy – ale, jak już wspomniałam – wino lepsze! Apropos samolotów – wywożą męża punktualnie, ale jak się już człowiek do samodzielności przyzwyczai, to przywożą za wcześnie

  11. oj dziewczyny! caipirioska to taka „prawie” caipirinha, ino zamiast cachacy daja tam wodeczke:) czesto tez zamiast brazowego cukru, sypia zwykly bialy krysztal. odkrylam taka caipirioske na szczecinskiej Ladodze (taka ruska restauracja na statku przy Walach)- zamowilam caipi, a kelner mi na to, ze nie ma cachacy i nie moze zrobic caipi, ale jest wodka- dobra, rosyjska- wiec moze mi zrobic caipiroske;) niestety nie sprobowalam tego cuda, bo za chwile przyszedl znowu, zeby mi powiedziec, ze nie ma limetek, wiec caipiroski tez nie bedzie.. no to wzielam piecdziesiatke czystej, bo co mialam zrobic:D

    @barbarella- komin zwany tez LOOP-SZALEM 😉 pozdrawiam

  12. Komin. Wiem, co to komin, przeżyłam już kiedyś kominy, ale były węższe. No ale dobra. Komin w wersji mega.

    KAJPIRIOSZKE?… To już MODŻAJTO jest passe?…
    A może ona ze wschodniej ściany i głodna była, i zacjągając pytała, gdzie może zjeść pierożki?…

  13. jaka rura? bossssshe …
    to jest komin, KOMIN
    mota się wokół szyi, ilość omotań uzależniona od ilości stopni na minusie
    w wersji letniej komin bawełniany w kolorze NEO, bryluje na promenadach
    na szyjach młodych „zdzir” w krótkich spodenkach i nogach w kolorze nutelli

    P.S.
    w moim rodzinnym Trójmieście,
    w ulubionej, bo najbliżej domu, knajpie,
    taka młoda i chuda (czujecie tę zazdrość pod klawiszami?)
    zamawiała (uwaga!) KAJPIRIOSZKĘ….
    wzbudzając niemy zachwyt klientów knajpy i pytanie kelnerki: „Co proszę?!”
    tak, tak Caipirinha = teraz „kajpirioszka” …. idę się upić wódzioszką !

    P.S.2
    trochę odeszłam od tematu szaliczka, co?

  14. Do omotania (siebie a najlepiej kogoś). Ale wersja sari moze przydać się też do wyjścia na deptak ze szczypawką lub mini zebrą. I ciekawam kto pierwszy załapie się na serwettę w pomidorach;-)

  15. Ja najbardziej ten szaliczek jest po to by go sobie zamotać wokół szyi wedle upodobania.Moje córki uwielbiają takie szaliczki, bo nie trzeba ich związywać i wyglądają przez to lepiej- guzeł od wiązania nie sterczy ,nie przekręca się i nie zawadza.
    zazwyczaj takim szaliczkiem można omotać się potrójnie.

    :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*