O POTENCJALNEJ AWANTURZE


Dzień, a właściwie nawet tydzień, zaczął mi się od
uratowania od rozdeptania dżdżownicy, leżącej na kamiennych schodach, i
odniesienia jej na trawnik. Pewnie wypadła z dzioba szpaczkowi. Jaka to wróżba „dżdżownicę
uratować”? Czy skąposzczet z rana przynosi szczęście, azaliż pecha?

W weekend podciągnęłam się z zaległych seriali, i tak:
kocham rudą z „The Killing”, mam ochotę podtykać jej termosy z gorącym kakao, jak
tak krąży, wiecznie zmartwiona i ciągle w lejącym deszczu, żeby chociaż napiła
się czegoś ciepłego. A to u mnie rzadkie, bo większości ludzkości raczej bym
podsunęła kubek z kwasem, niż z kakao. Za to Siostra Jackie zmieniła fryzurę i
hm, chyba trochę twarz. I chyba to nie jest kwestia makijażu. A i tak
najpiękniejsza jest O’Hara i już (czy po polsku można mieć brytyjski akcent,
żeby od tego się człowiek stał taki elegancki i wyniosły?…).

Oraz musze się kopnąć do Lidla po mydło marsylskie do prania
(uzależniłam się, wszystko piorę w mydle marsylskim, najchętniej bym się kąpała
w mydle marsylskim), ale nieco się lękam, bo jest TYDZIEŃ WĘDKARSKI. A wiadomo,
że jak jest tydzień wędkarski, to różne rzeczy mogą się człowiekowi przytrafić
i awantura gotowa. A ja nie mam za bardzo energii na awantury, wysysa mnie ta
pogoda.

 

25 Replies to “O POTENCJALNEJ AWANTURZE”

  1. Aha, a czy w duńskiej wersji Killing jest polska mafia Janka Kowalskiego? I jedzą gołabki i pączki (zaprezentowane jako „Polish pastry”)? Hę?

  2. Plamy z wina sprało. Plamy z przecieru pomidorowego sprało. Faktem jest, że wiosna dopiero idzie i plamy z gleby i trawy (mąz ćwiczy wślizgi w ogrodzie) jeszcze przed nami, ale jak na razie nie narzekam.

  3. Szanowna Redakcjo Poradnika Domowego.
    Mam zasadnicze pytanie co do tego płynu:
    czy jest skuteczny? tzn. czy dopiera czy tylko zapach daje?

  4. Płyn do prania o zapachu mydła marsylskiego. Taki żółty.
    Pachnie takim starym mydłem i troche jakby wodą kolońską?…

    W sumie jak go sobie wleję do kapieli, to przecież mnie nie rozpuści, nie? Gorsze rzeczy nam dosypuja do jedzenia ostatnio.

  5. No dobra,u mnie nie dżdży, wyszło słońce a ja wciąż nie czuję się ani wiosennie ani rozkwitająco- głupio mi bardzo, nawet nie mogę zwalić na pogodę;-/

    kod:jfcuc – tzn że fcuć się nie mogę chyba

  6. A teraz… zanotujcie sobie, zakupcie i rozkoszujcie podniebienia, błędnik i co tam chcecie, ale w szczególności ZMYSŁ POWONIENIA. I napiszcie CZYM TO WAM PACHNIE 🙂

    La Crima di Morro d’Alba

  7. Dobra, mydło, filmy te sprawy… ALE! Ale kiedy do … jędzy będzie NORMALNA, CIEPŁA POGODA?! Wie ktoś?
    Kiedy wreszcie będe mogła wyjśc z domu z Wampirzakiem, bo ja tu zaraz świra dostanę i szczerze mówiąc wolę juz białe gówno od tej cholernej wiosny, niech ją ….!!!! nie powiem już co.
    Chlip, help, umieram…… … .. .

    ps. a czym pachnie mydło marsylskie?
    Bo z francuskich wyrobów to ja wyłącznie lubie wina, moga być nawet stołowe, bo wiem, ze dadzą sie wypic i nie dostanę dwódniowej alergii jka po chilijskim chłamie.

  8. Ale Kino nadawało zimą, może jeszcze powtórzą. Przy oryginale, amerykańska wersja to jakieś popłuczyny;) Nie dałam rady obejrzeć ani jednego odcinka w całości.
    Oryginalną wersję mozna kupić w Amazonie, dwa sezony w jednym za jakieś 40 funtów.
    No i „Sarah Lund” gościnnie wystąpiła w Absolutely Fabulous, bo Anglicy oszaleli na punkcie tego serialu. Do obejrzenia tu:
    http://www.youtube.com/watch?v=Tw18U_-Y6b4
    Sama biegłam do domu, żeby zdążyć na emisję w środę o 20.00 🙂

  9. Otóż ja dziś byłam w lidlu. Z kolegą małżonkiem. Ja wyszłam bez mydła, za to kolega małżonek wymaszerował z lidla z podbierakiem wielkości PARASOLA. Fękju za uwagę.

  10. oj,jaka fajna notka (jak wszystkie oczywiście). Tak personalnie ją odebrałam (notkę), bo rudą to normalnie kocham i uważam, że jest bardzo ładną aktorką. A z Jackie to nawet nie chwyciłam ale faktycznie coś się zmieniła, myślałam, że to te włosy ale…masz spostrzegawczość, no no no. A co do marsylskiego to ja miałam mydło i mię uczulało więc ja chyba sobie lidla daruję. Pozdrawiam.

  11. no właśnie prosimy o wyjaśnienie sprawy mydlanej, Polska jak długa i szeroka może zaatakować tego Lidla, tylko trzeba wiedzieć po co….
    hasło:tykon

  12. Popieram margalitę! Duński pierwowzór The Killing – nazywa się The Forbrydelsen i leciał ostatnio na Ale Kino.Właśnie obejrzałam ostatni odcinek 2 serii – Sophie Grabol w roli Sary Lund jest the best. Obejrzałam najpierw oryginał potem dopiero wersję amerykańską – dałam radę na 2 odcinki…

  13. No gadaj o tym mydle,bo ani nie wiem gdzie w tym lidku go szukać,ani w jakiej formie do pralki dać:-)a tak pjęęęęęęęknie pachnie mydło marsylskie,że hej:-)

  14. A jak używasz tego mydła do prania? Bo ono jest w kostce przecież. To co? Trzeba zetrzeć do miski z praniem? A jak się nie ma miski/balii lecz pralkę? Poproszę o wskazówki bo mnie ten temat żywo interesuje

  15. nie rozumiem – dlaczego się nie kąpiesz w mydle marsylskim? przecież ono do tego właśnie służy… zrozumiałabym, gdybyś „najchętniej zjadła” ale jw. 😉

  16. Ja byłam z siebie dumna, gdy wczoraj uratowała jaszczurkę przed rozdeptaniem. Niby nic, bo łapanie jaszczurek to prosta sprawa. Sukces polegał jednak na tym, że zrobiłam to tak profesjonalnie, że jaszczurka nie wystraszyła się i nie odrzuciła ogona. Moja dwuletnia córka była zachwycona (ale chyba nie w tym sensie, co ja).

  17. UUhhuhu, ostrożnie z tym kakao. Np. na mnie podziałałoby na pewno gorzej niż kwas – nie toleruję i już, podobno tak jak połowa ludzi.. więc może jednak herbatę z cytryną? Chociaż od tej mieszanki podobno łatwo o Alzheimera…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*