O TYM, JAKIE SĄ KOBIETY


Przyszły te sandałki – espadrylki, z takim tiulowym…

(szukam słowa, nie jest to POMPON, bo pompon jest okrągły, a to jest… Mam!)

…z takim tiulowym żabotem na podbiciu, piękne, wygodne, urocze, już się w nich widziałam zdobywająca Dziki Zachód (sandałki, oczywiście, przytroczone do siodła, jeden z lewej, drugi z prawej strony), lecę do N. się pochwalić, a ten:

– Tylko żeby ci się w nich pchły nie zalęgły.

Wiecie, że to już naprawdę. NAPRAWDĘ.

Piękna pogoda, moja ulubiona. Co prawda, nie spałam cała poprzednia noc, bo N. wyjechał, a akurat nadciągnął huragan z piorunami, lało, COŚ mi chodziło po dachu, symultanicznie dwóch seryjnych morderców psychopatów dobijało się do drzwi garażowych i balkonowych, a w środku po domu krążył poltergeist, ale to już jest detal, szczególiczek. Najważniejsze, że jest ciepło. I że wystartowałam z samoopalaczem w tym roku dość wcześnie (nie, nie życzę sobie komentarzy na temat koloru moich łydek, w szczególności – w okolicy kostek i kolan).

Pogoda jest na drinka z palemką w kokonucie. Pojechałabym na Kanary jak nie wiem co (siedzieć w cieniu; N. mi zarzuca, że najpierw mu truję o Kanarach, a jak już tam jesteśmy, to cały czas się chowam do cienia).

Bo kobiety są skomplikowane, kochanie.

 

0 Replies to “O TYM, JAKIE SĄ KOBIETY”

  1. Teraz już nikt nie opiewa bladolicych panien w sonetach. Kardashian color panuje na salonach
    (a siostry K. będą się multiplikować w nieskończoność ).

  2. Tak, tak, bardzo prosimy. Kontynuacja. A właściwie prequel. Lejdis na koloniach. Jako gimnazjalistki. Z kucykami, w fartuszkach i podkolanówkach zasłaniających nieopalone łydki. I jeszcze dygresja historyczna taka, że kiedyś w modzie była bladość (panie z wyższych sfer nie opalały się, opalenizna była synonimem prostactwa), a dziś już tylko bladżstwo.

  3. Po wielu próbach zawsze wracam do Sublime Bronze. Sa dwa – jeden jest koloryzujący, wiec widac, gdzie się smaruje, i ma fajne mikrodrobinki, a drugi to taki żel. I ten żel chyba jest lepszy – bo od razu się wchłania, nie maże, smarujesz się rano, a wieczorem masz już noge w kolorze człowieka, a nie preparatu w formalinie (tzn. ja mam). Chociaż ten pierwszy tez jest fajny, bo od razu noga jest umalowana, ale plami ubranie i jednak robią się zacieki… No nie wiem 🙂 PRÓBUJCIE!

  4. Droga Barb, to jakiego koloru masz kostki i kolana? Czy to nowe odkrycie samoopalające, daje efekt choćby zbliżonym do naturalnego ? Bo ja mam dość dylematów estetycznych pokroju – czy piękniej wygląda biała łydka, czy rude maziaje. Więc jeśli to coś działa lepiej, to ja proszę i wnoszę o podanie nazwy, choćby szyfrem.

  5. To byłyby pchły kanaryjskie – endemiczny gatunek chroniony. Ponieważ nie wolno przywozić do Polski gatunków chronionych eskadryle będą musiały zostać na Kanarach.

Pozostaw odpowiedź evita_znakomita Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*