NIC, TYLKO SIĘ ZAGRZEBAC W NORZE

 

Czuję się dzis dokładnie tak, jak wyglądam, a wyglądam tak jak to cos za oknem. Czego pogodą nie nazwę.

 

N. coraz bardziej denerwują korki, więc coraz częściej zmienia pasy w korku, co z kolei wyprowadza mnie z równowagi. Wrzeszczę na niego, nie pomaga. Naliczam kary pieniężne – nie działa. Próbuje płakać – także samo (w domu pomaga, jak np. niechcący włączy telewizor i leci jakiś polski serial, wystarczy że się wydrę „Czy chcesz zobaczyć moje łzy? Chcesz zobaczyć, jak płaczę?…” – przełącza natychmiast). Dziś wypróbowałam „Przyjaciół”:

 

– Pomyśl, że dzięki tym korkom został nam dany dar czasu. Zażyczmy sobie na Gwiazdkę trochę przestrzeni i będziemy mieli małe continuum!

 

Spojrzał na mnie krwawym okiem i zmienił pas przed światłami – cztery razy.

 

Przeczytałam wczoraj (niestety, jest beznadziejnie krótka) te nową Samozwaniec „Z pamiętnika niemłodej już mężatki”. Sporo powtórzeń, ale są zdjęcia i trochę smaczków, z których najbardziej podoba mi się ten, że jej drugi małżonek po ślubie cywilnym dotarł do domu ni mniej, ni więcej, lecz tydzień po ceremonii. W stanie lekko zszarganym. Na co ona… Wysłała go do kuchni, żeby jej przyniósł śniadanie do łóżka. Podobno od tamtej pory przynosił już codziennie.

 

No ja nie wiem.

 

0 Replies to “NIC, TYLKO SIĘ ZAGRZEBAC W NORZE”

  1. …A POTEM ZAPADA TAKA NIEZRECZNA CISZA… ….wiecie – tu teraz jest troche jak w poczekalni u dentysty…brr.. … hmm…to ide..co bede tak sam..na korytarzu siedzial..

  2. ..tak-zrobie MU to! HA! …ale poki co – dla zaakcentowania dramatyzmu sytuacji wysle swoj komentarz na rzeczonego bloga tak z 50 razy..(sic!) Sory. Dzizas-troche elektroniki i babcia sie gubi..

  3. ..to mowiac ZAGRZEBALA SIE…i tyle ja widzieli.. yyy…a jak zejdzie JEJ sie do wiosny…?! Rany….Czy chcesz zobaczyc jak placzemy?! Czy chcesz zobaczyc nasze lzy?! (he..bardziej egzaltowanego tekstu w zyciu nie slyszalam 🙂 wyprobuje na swoim od siebie dorzucajac malowniczy samostrzal z liscia wierzchem dloni w czolo oraz omdleniem na sofe -czy co tam miekkiego w zasiegu odwloka- dla zobrazowania dramatyzmu zaistnialej sytuacji oczywiscie) …

  4. ..to mowiac ZAGRZEBALA SIE…i tyle ja widzieli.. yyy…a jak zejdzie JEJ sie do wiosny…?! Rany….Czy chcesz zobaczyc jak placzemy?! Czy chcesz zobaczyc nasze lzy?! (he..bardziej egzaltowanego tekstu w zyciu nie slyszalam 🙂 wyprobuje na swoim od siebie dorzucajac malowniczy samostrzal z liscia wierzchem dloni w czolo oraz omdleniem na sofe -czy co tam miekkiego w zasiegu odwloka- dla zobrazowania dramatyzmu zaistnialej sytuacji oczywiscie) …

  5. Bardzo mi sie podobal ten cytat z Samozwaniec. Nie mam wprawdzie jeszcze drugiego meza, no ale kto wie co czycha za rogiem? 🙂 Pozdrawiam cieplo

  6. Chwilowo siedze w Alpach i nie moge sie nadziwic, ze tyle czasu myslalam, ze w Szwajcarii maja zimniej niz my w Polsce. Przynajmniej w gorach. Zalaczylabym stosowny obrazek jeziora, zielonych stokow i lodowcow nieco dalej, a nie mam jak (moze na szczescie). Nie ja jedna zylam w nieswiadomosci. Tu mnie pytaja o ciezkie zimy w Polsce i maja na mysli raczej Syberie niz Polske- cokolwiek autorka bloga nie mysli o polskiej zimie 🙂

  7. U nas na wschodzie Polski nie mamy korkow.
    Kieys były, ale odkad mój stary dog wykrecil i wsadzil jakies automatyczne, to już nie ma.
    no ale prond jezd i dlatego pisze (a nie dzwonie).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*