O PRZESZŁOŚCI I SZCZYPAWCE

 

(A propos rosół: tęsknię czasem za starymi dobrymi czasami, kiedy to wybuchały na blogach jatki i niewinne pytanie o rosół przerodziłoby się w rzeźnię, gdzie obóz zbierający szumowiny zbluzgałby tych, co nie zbierają i vice versa, mnie by zwyzywano od żałosnych, że w ogóle zadaje takie PYTANIA, kilka wpisów by było o tym, że jestem stara, gruba i mam zaschnięta macicę oraz „wspułczuje twoim dziecią”, kilka blogów by rozpaczliwie zniknęło z powierzchni serwera… Tak pięknie było kiedyś! A wy mi tu serwujecie grzeczne, wyważone wypowiedzi na temat. HALO no!… Trochę się zawiodłam)

 

Wczoraj nareszcie odkryłam, do kogo jest podobna Szczypawka z twarzy.

Męczyło mnie to od jakiegoś czasu. Na bank widziałam tę minę już kiedyś, i to w telewizji. Tylko u kogo?…

 

No i wczoraj – MAM! To Sprocket! Sprocket z Fraglesów robił identyczne miny (najczęściej wtedy, kiedy patrzył z politowaniem na pana – idiotę, który nic nie kuma) (ja się cały czas uczę, chociaż sporo już rozumiem: „daj mi natychmiast kawałek tej bułeczki z masłem”; „wyjmij mi gumowego prosiaka zza fotela”; „odczep się ode mnie z tą szczotką”; „wypuść mnie, bo musze zamordować te gołebie” oraz „sama się noś w torbie, kretynko, ja jestem myśliwym”).

 

Znalazłam dziś w torbie okulary przeciwsłoneczne. O wiele rzeczy bym się posądzała, ale taki niepoprawny optymizm?…

0 Replies to “O PRZESZŁOŚCI I SZCZYPAWCE”

  1. Ależ proszę, ja zawsze mogę napisać, że WSPÓŁCZUJE TWOIM DZIECIĄ. Taki oszumowany / nieoszumowany rosół jeść to wszak żadna przyjemność.

  2. Pffff takie upoty,więcej tu nie przyjdę…….
    :-)aż się wystraszyłam,że mogłam tak się odezwać.Wiedziałam,że wszyscy boją się Hanki,ale Ciebie też okazuje się.
    Mój Vincent z twarzy wygląda jak bibliotekarz z niewidocznego uniwersytetu(boxer to jednak uroda dla konesera)

  3. Baśka, rozczarowujesz mnie. To ja uruchomiłam w sobie agresję (a wiedz, że mam świńską grypę, leżę i nie mam siły nawet kichnąć), a Ty mi się nawet nie odszczekniesz?! Żadnej szpili w moją macicę?
    Mogłabyś choć jadowicie cisnąć podejrzenie, że nie mam własnego jamnika, a zatam się nie powinnam wypowiadać. Jakiś cichutki syk na temat mojej grubej dupy, która rzuca mi się na mózg. O. Albo mogłabyś mnie odesłać do lektury Leona…

  4. Nie nosze psa w torbie gdyz pies nie chce do tej torby wejść. Kupiłam naprawdę cool torbę ze Snupim, do której nie wlazła ani razu. Nie rozmawia ze mna na ten temat w ogóle. Nie ma takiej opcji.

  5. Sama chciałaś!Niech się leje krew i żółć!
    Kto nosi psa w torbie, ten sam jest torba! I to w dodatku torba z macicą! Jak możesz robić coś takiego swojemu psu!? To już nawet nie człowiek człowiekowi wilkiem, a człowiek psu suką! I to wredną!
    Uwolnić Szczypawkę!

  6. skoro ta Pani się prosi.
    ten blog jest NTSF.
    tragiczne, gdy brak netu w zaciszu domowym i tłumisz histeryczny śmiech w obecności naczelnika i innych osób służbowych.

  7. lub sklerozę:)

    Baśka, ja chciałam,chciałam dlatego o koszuli,ze flanela, że moze sie ktos wzburzy ,a tu nic widzisz,kulturalnych masz komentatorów,nic ich nie rusza ni szumowiny w rozole ni barchany na tyłku:)

  8. Co za nieadekwatne poglądy! Osoba autorki budzi głębokie współczucie. Motyla noga.

    Nie wiem czy dokładnie o to Ci chodziło ale naprawdę się starałem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*