O ROZRYWCE (SZEROKO POJĘTEJ)

 

(Bardzo mi się podoba ta belka z reklamami na blogaskach. „Schudnij 7 kilo w 14 dni” oraz „Sprawdź, kiedy umrzesz” – po tej diecie? A może żeby wiedzieć, czy jest sens się odchudzać?)

 

Rada z Espritem była bezcenna.

 

Naprawdę mają BARDZO przyjazna kobietom rozmiarówkę. Rozmiar dżinsów – jak na studiach. Byłam bliska rzucenia się na szyję chłopcu przymierzalnianemu, ale miał dość przerażone oczy i trzymał w rękach jakiś taki aluminiowy pręt. Może tam takie rozradowane klientki to norma i trzeba się opędzać od nich kijem, bo naprawdę, ile można dziennie znieść radosnych uścisków.

 

(Ja tu Excel, a przez okno nabożeństwo).

 

Jedzie do mnie paczka z Merlina z tyloma thrillerami Tess Gerritsen, że nie wiem, kiedy je zdążę wchłonąć. Znowu będą mi się śniły sekcje zwłok, pogonie po cmentarzach, psychopaci z nożami i temu podobne Muminki. (Całkiem niedawno dostałam schizy, że mieszka z nami jakiś Szpilman, który – kiedy wracamy – chowa się w pustym pokoju albo garderobie, a jak nas nie ma, to grasuje po całym domu. Przysięgam, że słyszałam jakieś skradanie się i szczękanie klamkami w sypialniach. Dobrze, że nie sprawdziłam, czy on tam FAKTYCZNIE jest, bo dopiero by były jaja, gdyby się okazało, że owszem, JEST).

 

Ale lato obliguje do czytania literatury rozrywkowej, jakkolwiek by nie rozumieć terminu „rozrywka”. W końcu np. telewizja polska też dość dziwnie definiuje termin „rozrywka”.

 

Tymczasem z rozrywek pozostaje mi kefir do Excela. Mogło być gorzej.

 

0 Replies to “O ROZRYWCE (SZEROKO POJĘTEJ)”

  1. a ja podczas chwili słabości sprawdziłam kiedy umrę i wyszło mi, że w wieku 107 lat :-/ Chyba nie chce tak długo żyć…

  2. Tez to czytasz? thrillery Tess-najlepsze jakie czytalam…Coben sie chowa jak dla mnie… tylko niestety faktcyznie po czytaniu takich ksiazek ktos mnie zawsze musi wozic samochodem bo boje sie sama jezdzic bo musze byc przeciez czujna! oni sie kryja z kazdej strony! i oczywiscie zawsze mam wrazenie, ze pod lozkiem, stolem, w lodowce i szafie siedzi morderca ktory caaaly dzien czeka tylko na to kiedy ja wroce do domu…i z tego powodu musze sprawdzac caly dom gdy wracam wieczorem…a tak serio serio – kilka razy nie spalam cala noc , tak mnie te ksiazki wciagnely..

  3. Espirt-uwielbiam.Ale powiem Wam,ze w Espricei w Amsterdamie maja bardzije zajebisty ciuchy niz u nas…I przeceny tez zdecydowanie korzystniejsze..:)))
    Trzeba im przyznac-jest wybor w rozmiarowkach i w dodatku w kazdym rozmiarze wyglada niezle.Jak dla mnie-mega wazne :)))Inaczje mam ochote rozbic lustro w przymierzalni i podciac sobie zyly 😉

  4. Po lekturze Tess G. miałam dziwne wrażenie że świat jest pełen psychopatów szczególnie tych czyhających na moją macice….polecam,przeczytasz sie dowiesz;P

  5. Mam nowe bezcenne doświadczenie życiowe.Kiedy smarujesz gicze i dupsko żelem antycelulitowym,to w razie świądu powieki należy ten świąd WYTRZYMAĆ!!!,nigdy nie pocierać…Od dziś Jednooka Żona Niczyja.

  6. mnie natomiast średnio przypadła do gustu belka z reklamami. Blog był jednym miejscem pozbawionym reklam, teraz już niestety nie ……

  7. A jakie są nowe thrillery Tess? Bo ja zakończyłam na „Klubie Mefista”. Pozdrawiam – Maura (ale nie patolog sądowy)

  8. ….. cholera jasna,
    gdzie w Trójmieście jest sklep Esprit????????

    i koniecznie z jakimś fajnym chłopcem do ucałowania…..
    albo wręcz przeciwnie :):):)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*