W DOMU NAJLEPIEJ, ALE NA KRÓTKO

 

No dobra, to jestem. Nie zmarzłam, trochę zmokłam, natomiast w ogóle nie było ciemno. Nawet o 3 w nocy.

 

Do jedzenia – śledzie na śniadanie, a na kolację łosie i króliki. W dodatku w średniowiecznych ciemnościach bez prądu przy świecach. Jest to wykluczone, bym wzięła do ust łosia, królika takoż. Jedyne, czego mogłam się domacać na stole, to była szklanica z ręcznie dmuchanego szkła, a w niej wino. Więc z grubsza wiadomo, jak to się skończyło.

 

W ogóle wszystko było szalenie średniowieczne, starówka Tallina pachnie piernikami, w małych kamiennych sklepikach dmuchają szkło na zamówienie, wszystko cudownie, ale samoloty naprawdę potrafią człowiek wkurwić.

 

„Hanię Banię” kupiłam i przeczytałam, i przeczytam jeszcze co najmniej razy dwieście. I będę wynotowywać sobie co bardziej wartościowe cytaty. Na przykład o tym, że dama nic nie nosi, bo nie ma rąk. Co najwyżej papierosa albo chleb ze sklepu. Za to damę można owszem nosić, nic nie stoi na przeszkodzie.

 

No i takie tam.

Jasne na prawo, ciemne na lewo i napiję się wreszcie normalnej herbaty. Dlaczego na całym świecie w hotelach robią herbatę na wodzie z basenu, to wielka tajemnica wtajemniczonych hotelarzy.

 

0 Replies to “W DOMU NAJLEPIEJ, ALE NA KRÓTKO”

  1. Namawiać do grzechu nie będę, szczególnie po fragmentarycznym przeczytaniu, czyli z niewyrobionym jeszcze zdaniem. 😉
    Barbarellę zaś mogę polecać z czystym sumieniem :-)))
    Postulat – Barbarello, cholerro, napisz wreszcie jakąś książkę.

  2. Do konika garbuska – ale ta bania nie jest taka od bani. Też nie jestem fanką Hanny Be, a jednak.. kupiłam teściowej, czytałam fragmenty. Potem polecę po całości, tylko muszę się naczekac, aż tesciowa przeczyta.
    Och, damą nie jestem – klnę, jak szewc i ciągle coś dźwigam.

  3. Hania Bania powoli staje się życiowym przewódcą 😉 Zazdroszczę hotelu, ja dopiero co wróciłam z urlopu i nie mogę wysiedziec w domu. Chyba wyjdę na krótki spacerek o 3 w nocy z osiedlowymi dresiarzami. Ale to po kilku kieliszkach raczej. A potem jak jeb.ne rzygami to beda prali te swoje dresiki przez cały boży tydzien. Pozdrawiam.

  4. Kiedy Cię nie było,skończył się świat-nowy dział w Merlinie-Merlin Sport!!!!Jak to,to co teraz,trzeba zacząć sporty uprawiać?

  5. O kurcze! Alez Ci zazdroszcze Tallina.
    Biale noce i zdaje sie, ze kolacje w slynnej Hanzie…
    A w toalecie tam bylas? Niby sredniowieczna wygodka, z czajnikiem zamiast kranu, za to przy swiecach i kwiatach! To jest odjazd :-)))

  6. Hania Bania juz do mnie niedlugo przyjedzie z Polski. nie moge sie doczekac 🙂
    A konia zjesz? Bo ja w zyciu, a w sklepie konne szynki i steki, ile dusza zapragnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*