"LECZ TEN CO MI TATĘ SPOŻYŁ NIE ZA DUŻO DŁUŻEJ POZYŁ"

 

Wczorajsze popołudnie sponsorują dzieci Krokodyla. Akcja ze szczurem zrzuciła mnie z krzesła i do końca dnia miałam sympatyczną głupawkę.

 

Słuchajcie, mało ludzi. Ludzi mało. W Wola Parku. Co rok przed Świętami były takie tłumy, że przypominam miałam teorię, że to wojsko odmraża i konserwuje jakieś androidy, na co dzień pozostające w zamrażarkach. I wypuszcza je w okresie przedświątecznym, dzięki czemu po sklepach lata jakieś 50 milionów ludzi.

 

W ogóle było dziwnie. Bez potrącania, sapania nad głowa, wchodzenia sobie na plecy w kolejkach do kasy, trącania się siatkami… normalnie AŻ MI CZEGOS ZABRAKŁO! Zupełnie spokojnie i na luzie mogłam popodziwiać w Smyku tegoroczna kolekcje „Barbie Dominatrix” oraz wystawę lalek „Miss Deformacji Roku”. Bardzo podobały mi się zabawki w cyklu wydawniczym „Mega Zminiaturyzuj Każde Gówno Jakie Przyjdzie Ci Do Głowy I Zapakuj To W Wielkie Pudło”, dzięki czemu kupujemy metr sześcienny przezroczystego plastiku, w którym w dużych odstępach od siebie znajdują się jakieś przedmioty wielkości biedronki (po skorzystaniu z lupy – very mini lalczyne buty, naszyjniki i okulary).

 

Oraz latałam z wywieszonym ozorem w poszukiwaniu czegoś fajnego dla siebie od małżonka (który grozi, że KUPI MI ŁYZWY! Dżizas! Ostatni raz na łyżwach jeździłam przed złamaniem nogi na nartach, czyli 1500 p.n.e.) no i nie wiem – czy to ja się zrobiłam taka zwyrodniała na stare lata, czy w tych sklepach NIC NIE MA! Nic fajnego! Albo uszyte ze szmaty, albo fason przypomina pokrowiec na leżak, a jak już nawet trafi się fajny materiał, to kolor pod tytułem „pies mnie zjadł, ale wyrzygał”. No nie wiem, trzeba się będzie przeprosic z Simplem (na który to sklep się obraziłam śmiertelnie, przymierzywszy tę śliczna sukienkę z tafty w biało – szaro – czarna kratę, odwróciłam się tyłem i… Z LUSTRA ZAATAKOWAŁA MNIE MOJA DUPA WIELKOSI SATURNA! Ze wszystkimi pierścieniami!!!!!!).

 

Natomiast kurczak tajski, którego próbowałam zjeść w tzw. międzyczasie, podpada pod kategorię „poniewieranie zwłok”. Li i jedynie. Może on się i do czegoś nadaje (np. jako podkładka pod uszczelkę albo absorbent), natomiast nie do jedzenia.

 

A dziś rano wstawszy z łóżka zostałam poinformowana przez mojego małżonka: „Zapamiętaj, w tym kraju liczą się tylko Smuda i Kasperczak” – i, jak widać, zapamiętałam, chociaż KOMPLETNIE NIE KUMAM, o co mu mogło chodzić.

 

12 Replies to “"LECZ TEN CO MI TATĘ SPOŻYŁ NIE ZA DUŻO DŁUŻEJ POZYŁ"”

  1. kobieto! jak nie kumasz! nie dość, że awansowali, to jeszcze po raz pierwszy od pięciu lat!! To zmienia postać rzeczy…
    Ale po co masz kumać? ważne, że zapamiętałaś, niech się chłop cieszy 🙂

  2. Barb: ja proponuje pozytywne podejscie do rzeczywistosci.
    Nie ze DUPA cie ZAATAKOWALA od tylu z lustra, no wez.

    Juz mi sie tu cieszyc, ze masz ladna, ksztaltna i dobrze wypasiona pupe, a przypominam, ze to od wiekow jest znak kobiecosci i zaleta, juz Jagienka wszak jak na lawie przysiadla, to orzechy gnietla a Zbyszko tylko wzdychal!
    A dzis co? Sa panny majace duza dupe, ktore z niczego innego nie sa znane, a ich dupa zachwycaja sie setki tysiecy samcow (vide panna Kardashian).

    Wiec, wiec ja uwazam, ze po prostu swojego tylu nie doceniasz.

    Trzeba raz na zawsze skonczyc z mitem chudzielcow-wieszakow. Panie, nie wstydzmy sie swoich kraglosci. Tylek ludzka rzecz, a nawet bardzo kobieca :)))

  3. gorsze od ogladania i kupowania tego Very Mini Gowna jest tylko jego ODPAKOWYWANIE. z kazda kolejna nitka, gumka, zszywka, tasma, i zassanym dookola Mini Przedmiotow plastikiem wizualizuje sobie coraz wymyslniejsze tortuty dla projektanta…

  4. HA HA HA!
    Ja tylko stwarzam takie POZORY.
    W rzeczywistosci jestem grubym spasionym włochatym nie ruszającym się sprzed monitora INFORMATYKIEM z łysiną 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*