BO RERAKSU, RERAKSU TO CZAS

 

Co robicie, myszki kiszki?

Ja myje lodówkę.

Praca z Ajaxem czystym relaxem.

Ja nie wiem, mam jakąs inną definicję relaksu. Bez detergentów, bynajmniej. Za to z nowym Kingiem (omatkooooooooo, jaki dobry).

 

Wczoraj, w drodze do, mijaliśmy zagłębie dyniowe.

Po horyzont sterty dyń. I dziwek przy drodze.

 

I teraz niektóre dynie zostaną przygarnięte i znajdą dom, a inne skończą jako wypełniacz do dzemów. Taki los dyni.

 

(A dziwki?…)

 

Czy wspominałam już może, że z tzw. kolorowych periodyków czytam tylko i wyłącznie jeden?… A mianowicie „Top Gear”. Dla Clarksona i Maya, naturalnie. W dupie mam motoryzację i nie znam się na samochodach, ale oni mają takie fajne felietony.

 

No i może ktoś mi powie, KIM JEST STIG, co? Bo mnie to nurtuje.

 

Idę myc lodówkę.

Po skończonej pracy załóż majtki – wiadomo.

 

0 Replies to “BO RERAKSU, RERAKSU TO CZAS”

  1. to ja nie wiem kim jest ten pan S.
    Umarłam prawie ze śmiechu jka zobaczylam u nas, na Trójmiejskiej obwodnicy tir-ówkę – zabłądziła czy cuś?
    Chyba, ze radarowcy się zgubili;)

    A z dyni to zupę lubie, ale nie umiem gotować.

  2. Droga Barbarello, na początku swego listu chciałam zauwazyc, że tęsknie za Tobom. A na końcu swego listu nie mam nic do dodania, poza tym kiszki marsza mi grają.

  3. Stig to faktycznie były kierowca F1, ale nie Rosberg, w ktorejś z gazet fachowych ujawniono jego nazwisko. Dziennikarze motoryzacyjni spotkali go na testach nowego auta i wykablowali. Ale tego jego nazwiska nie pamietam.

  4. Tak, o korku opowiadała. O dosłownym wkładaniu ręki w chorego i wyciąganiu tego korka. Tam powinien siedzieć jakiś dźwiękowiec i dołożyć w tym momencie dźwięk spuszczanej wody. Brakowało mi skojarzenia, a teraz wiem. Scjentolodzy!

  5. Wiaro-niedzieli!

    Bój się Boga! 😉

    Clarkson to pierwszy, Hammond – to mały chomik, May – to typowy brytyjczyk w tweedach, a Stig, to Stig. 🙂

    Barbarella – razem z Tobą składam hołd dla Kinga i Clarksona. 🙂

  6. A wiecie, że wcześniej był czarny Stig? Tylko zginął (Skoczył autem z lotniskowca! Halooooo??!!). A białym Stigiem chyba nie może być ojciec Rosberga, bo jest grubawy,a Stig nie 🙂

  7. stig to ten trzeci. Clarkson – wiadomo, May – mały chomik, Stig – ten trzeci, co zazwyczaj jeździ z innymi po torze wyścigowym w programie TV (chyba).

  8. Nie wiem, ja lubie Kinga ale Mroczna Wieża to dla mnie ścierwo, i zrazil mnie Pan KIng tym.

    SORRRRRRRRRRRY.

    A taka dygresja co do Pawlikowskiej jeszcze, zajebiscie babke lubie, ale jakos ostatnio patrze na nia troche jak na Toma Kruza, bo opowiadala w DD TVN o energiach i szamanach i troche sie poczulem dziwnie.
    Moc, szmoc, energia.
    Nie wiem, jakos to takie wszystko nie z tej ziemii :]

  9. Ja miałam wsciekliznę robienia czegoś. Nie umiałam usiąść. Medytować? Nie możliwe. Oddychałam w rytmie piosenek AC/DC. Każdą minutę musiałam zagospodarować. To był mój sposób na to, ze czas leci i zeby go nie przegapić. A teraz lubię go zatrzymać w miejscu. :-)Pamiętam, jak moje dzieci zapamiętale się bawiły i nagle córka przestała, nie chciała, na prosby o dalsze harce powiedziała do brata „Nie bawmy się. Teraz żyjmy!”. Ona wie co ważne. 🙂

  10. Nude tyż kocham. Dlatego mnie tak irytuje, jak u fryzjera czy innego lekarza wpychaja mi kolorowe pisemka. Jakis taki czas nastal, ze koniecznie trzeba cos robic. Dla mnie osobiscie rozwiazywanie krzyzowek nie jest interesujacym zajeciem. W zyciu zadnej nie rozwiazalam. Padlam przy pierwszej z udow i tak mi zostalo.

  11. Nicnierobienie, tak, to fantastyczna sprawa. Drugim dla mnie luksusem jest – nuda. Kocham nudę – spokój, cisza, nic nie musze, nic nie chcę, nic ode mnie nikt chce, nie spieszę się, nic nie zaczęłam i nic nie kończę.
    P.S. Widziałam dynie wysypane, jak jechałam do Konstancina. szary dzień, wszystko szare i nagle pomarańczowy świat. Chciałam sie zatrzymac i zrobić zdjęcie, ale przeciez się spieszyłam.

  12. Nietoperze koneicznie oczka z rodzynek!
    Margat GArlick piekła na sabat bułeczki w kształcie nietoperzy z oczkami z rodzynek. Strasznie ją za to gnębiły dwie pozostałe wiedzmy.

  13. Kocham Cię, za te majtki i w ogóle.. :-)))
    Cos Gretkowska napisała odreagowawczego na temat tych dziwek, ale kur.. nie pamiętam. szkoda. tylko raz ją zdążyłam zacytowac i to było smieszne. raz widzialam nieletnia, przetsraszona, musiałam gwałtownie hamowac wiozac dzieci, bo przede mną… samochód z karkami, no wiecie. Bardzo mi było potem smutno. I to nie myslami z głebi powieści Marqueza o jego smutnych dziwkach. kondycja ludzi mnie smuci czasem i nie mam tu na myśli ile kto moze zrobic pompek na minutę…
    Dynie. kocham.
    Co robię? Poza tym, ze choruję przeziębieniem, to czytam Beate Pawlikowską o szamanach i robie rózne smakołyki z dyni.Wczoraj tarte jako deser, boje się powiedzieć, ze na słodko, bo ona jest pyszna, ale slodycza od niej nadmierną nie bije. :-)))
    W ogóle na poprawe humoru załozyłam sobie kulinarna strone. Nie będziecie się smiac??? Gotowanie jest teraz de mode, wiec nie wiem. ;-))) http://pomarancza.blox.pl/html
    Moje nowe zboczenie, to fotografowanie, tego co zrobiłam, a robie, bo codziennie gotuje dla Potwrów i dla nas.
    I planuje wyzdrowiec i zrobic dzieciakom Halloween. Ciastka w kształcie nietoperzy, palców z pazurami migdałowymi, muffinki w papilotkach w straszki i pare strasznych zabaw UUUU.
    Całusy :-)))
    P.S. zaczytywałam sie Kingiem. Teraz zaczytuję się Murakamim – „Kafka…”, „Sputnik”, „Norwegian Wood”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*