PIATKOWE NERWY

 

Sporo interesujących osób tu wchodzi na tego bloga, może jest ktoś z biura reklamy Polskiego Radia? I może mi powiedzieć, kiedy skończą się poranne objawienia Pana Edwarda i jego Radosnej Prostaty. Bo ja tego nie mogę słuchać i zaczynam przegryzać kable, jak leci ta reklama. Przysięgam, jestem bliska zadzwonienia osobiście i wyłuszczenia, gdzie mam problemy prostaty Pana Edwarda.

 

Chyba bardziej niż Pan Edward wkurwia mnie tylko Pan Józek hodowca kóz.

Czy tam kur.

 

O CZYM TO JEST na miłośc Boską!… Jeśli to ma być SMIESZNE, to chętnie poznam kolesia, którego to smieszy. I wcale się nie zdziwię, kiedy przyjdzie na spotkanie np. ubrany w biała opończę z kapturem, z potrójnym „K” na plecach, bo to tego rodzaju humor jest.

 

Chociaż może specjalnie puszczają takie idiotyzmy w poniedziałek rano, żeby ludziom się wydzieliła adrenalina i mieli energię, żeby przeżyć ten okropny dzień.

 

No nie wiem.

 

Może nie wszystko musi mieć sens i cel?

Może właśnie większość nie ma?… Hanka od dawna na mnie krzyczy, że za dużo analizuję. Ajmsory – taki mam zodiak.

0 Replies to “PIATKOWE NERWY”

  1. barbarella mam ten sam „ZGRYZ” – Żanetka to sie powinna nazywac ZRYTA , tez mnie nerw bierze jak ja slysze jesuuuuuuuuuu!!! kto to puszcza w eter ??? kto wymysla te durne texty???

  2. Pan Edward mi wisi jak jego, eee, prostata – natomiast dostaję ataku furii gdy słyszę tego faceta od Euro RTV AGD – sam ryk, ani jednego normalnego słowa. Reklama dla przygłuchych idiotów! Już dawno z jej powodu przysięgłam sobie nigdy niczego w tej firmie nie kupić. Na razie słowa dotrzymuję.

  3. masz barbarella chody – nadejszła wiekopomna fila: czyli jesień. na antenie aspirince, rutinoskorbin, gripeks, coldreks i tym podobne. aż do maja 😛

  4. człowiek to jednak uczy sie całe życie, a i tak głupi umiera
    ja też sie zastanawiałam czemu ta słodka idiotka przedstawia się jako Żanetka Leta, nie dość ze idiotycznie się nazywa, to jeszcze to zdrobnienie :/

  5. Barbarello, lejesz miód na moje serce. Też mnie ta reklama doprowadza do szału, a nie zawsze mam radio na tyle blisko, by je pstryknąć. I te pozdrowienia dla żony, ohyda i mdłości. Żanetka jest dla wybranych, którzy wiedzą.

  6. Józka słyszę tylko jak spóźniam się do pracy – wtedy to mi już wszystko wisi. ale Edward z żoną doprowadzają mnie do szału – ostatnio widziałam ów produkt na promocyjnej półce w aptece samoobsługowej i z trudem się powstrzymałam od demolki.
    w ogóle radio to na tyle subtelna muza, że powinno uważać jakie reklamy puszcza – zwłaszcza moje ulubione radio.

  7. Normalnie jestem sto lat za murzynami, bo nie znam tych reklam, slucham albowiem niemieckiego radia Klassik, gdzie odrozniam tylko takie frazy: wetter, groze skandal, Hamburg oraz czjuz.
    Wiec u mnie rzadza te pindy, co jedza na lancz jogobelle DZE-KSZACZKA.

  8. ja zawsze myślałam, że ona się przedstawia Żanetka Lyta i zachodziłam w głowę, czemu zdrabnia swoje imię, toż to tak głupio brzmi. No to przynajmniej sie wyjaśniło hehe 🙂

  9. pan Józek rządzi! i jego kury! szczególnie rządzą w urzędach przeróżnych – też mało nie zeszłam! ma gorsze dni ale pewnie zgrało się to z gorszym dniem barbarelli 😉
    a jeannette kalytA z akcentem na Akońcowe (zawsze się zastanawiałam czy ona się czyta z francuska, no i już wiem że ona się czyta, ale też wydawało mi się do tej pory, że się pisze przez i, a ona się pisze przez y. chYba od tY sławY) toż to przecież „najlepsza położna w polsce”. wszystkie ważne kobiety u niej rodziły. ale teksty żanety i pana edwarda tak czy inaczej zalatują podpaskami z początku lat 90tych ;))) z pewną taką nieśmiałością nuuuf

  10. Aż mi wstyd, bo ja tez kocham Pana Józka… Chyba mnie juz stąd na amen wyrzucisz… Albo zablokujesz… Ale ja sobie Pana Józka z tymi kurami wizualizuję… ;-)) Polecam. Pozdrawiam
    ps. A tej książki tego kogoś a propos rozpędzania atomów nie czytałam. I jest to jeszcze jeden powód, do wypędzenia mnie stąd! O!

  11. A ja kocham pana Jozka – zwlaszcza po tym, jak ostatnio opowiadal, ze nie moze wchodzic ze swoimi kurami do Urzedu Skarbowego, bo jak raz wszedl, to zaraz dwie z nich zatrudniono na kierowniczych stanowiskach!

  12. Właśnie, ja też zawsze rozumiałam że to Żanet Kalyta 😉
    A z niedawnych reklam trójkowych to lubiłam tę z misiem. „Ależ panie misiu, to są torby w pełni biodegradowalne! Cooo? Powiedziałeś BO CIĘ WALNĘ?”
    W ogóle uważam, że część morderstw i innych brutalnych przestępstw powodowana jest reklamami, sama chętnie bym komuś odrąpała łeb, ręce i co tam kto posiada, w ramach ulżenia sobie po wysłuchaniu/obejrzeniu bloku reklamowego, szczególnie zbyt długiego.

  13. Ooo!
    Żanetka Lyta jest ulubienica mojego męża.
    Rzuca nim prawie tak samo, jak mną, kiedy slysze Pana Edwarda.
    Przy Panu Józku rzuca nas obydwóch zgodnie z ruchem wskazówek zegara.

  14. „Przysięgam, jestem bliska zadzwonienia osobiście i wyłuszczenia, gdzie mam problemy prostaty Pana Edwarda”.
    Jezusie Nazareński! Ty nie rób takich nieprzemyslanych kroków. Te prosta/t/ki moga zrozumiec Cie dosłownie. Zrobisz reklame Edwardowi z reklamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*