KRWAWA MARY JEDZIE NA SZKOLENIE

 

Ojej! A jutro szkolenie zakładowe!

Stęskniłam się?… No średnio. Ale dobra. Niech będzie. Pojadę (ja i moje czarne podniebienie).

 

A mój mąż wymyslił świetny dowcip z okazji walentynek:

– Czesc stary, co robiłes w Walentynki?

– Aa, wiesz. Kolacja, wino, sex… A później wróciłem do żony.

 

Jak. Ja. Mam. Go. Nie. Kochać.

Pieszczoszka.

6 Replies to “KRWAWA MARY JEDZIE NA SZKOLENIE”

  1. Ludziska kto wie o co biega w html?? Sorry ja nie kumam jestem czarnogród, kompletnie nie wiem jak ustawić komentarze na blogu. zabijcie mnie no nie potrafię pomocy!!!!!

  2. ja mam lepsze, anegdota: rozmawiaja dwie kobity X: co kupiłaś mężowi na walentynki ? Y: skarpety i wibrator, X: a po co mu wibrator ? Y: jak mu sie skarpetki nie spodobaja to niech sie wypierdoli 😮

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*