MIAŁO BYĆ O MINOGU, ALE ZAPOMNIAŁAM PRZEPISAĆ

…więc o minogu będzie jutro.
Jak nie zapomnę.

(TEN minóg czy TA minoga? Było Cafe pod Minogą, tak? Czy minogi maja płcie?)

(Z płcią to jeszcze mam problem jeśli chodzi o drzewa. Coś mi świta z biologii, że jedne drzewa mają pałeczki, a drugie słupki czy na odwrót, i np. mam takie sosny co mają szyszki i takie, co nie mają. Jak rozpoznać, czy to on czy ona? Czy to wielkie fo pa, jeśli się na Gwiazdke ubierze w bombki Pana Choinkę i czy to już jest propagowanie homoseksualizmu?)

Tymczasem, z braku minoga (minogi), pozwolę sobie zarzucic temat pod tytułem „POSTĘP CZY UPADEK OBYCZAJÓW”.

Z tego co czytam na forum na gazecie, liczba rozwodów musiała lawinowo wzrosnąć, odkąd pojawiły się telefony komórkowe i powszechny dostęp do Internetu.
Co drugi post dotyczy tego, jak to WŁAŚNIE SKŁĄDA POZEW O ROZWÓD, bo:
a. przejrzała jego komórke, a tam SMS-y o których jej nie powiedzieł typu „Całuje twój pępuszek”;
b. znalazła na billingu połaczenia z nieznanym numerem, zadzwoniła, a tam odbiera kobieta;
c. TAK SOBIE BEZ ŻADNYCH ZŁYCH POBUDEK włamała się na jego gadu gadu i odkryła jak mówił do jakiejs kobiety KOCHANIE;
d. przypadkiem odkryła, że jej mąż i ojciec ich trójki dzieci ma założony profil na RANDKA PEEL z opisem że jest samotny i szuka bratniej duszy;
e. jej mąz zamyka się w kiblu za każdym razem, kiedy dostanie SMS-a;
f. odkryła, że jej mąż w tajemnicy przed nią kupił sobie drugi telefon komórkowy, z którego dzwoni i SMS-uje do koleżanki z pracy;

Jak ci mężowie zdradzali, kiedy nie było SMS-ów ani Internetu, biedaki?
Nawet nie musza się z domu ruszać.

Nie, żebym broniła kobiet, bo sa i wątki „Nie wiem co zrobic, od siedmiu lat mam męża, ale napisałam trzy maile do jednego faceta i chyba TO TEN, mam takie motyle w brzuchu, nikt mnie nigdy nie rozumiał tak jak on, a jak napisze SMS-a to dosłownie kolana się pode mna uginają, co mam zrobić? CZY ODEJŚC OD MĘŻA?” i porady koleżanek z forum „GOŃ ZA SWOIM SZCZĘSCIEM!…” oraz „Czy mąż jest ws stanie dac ci tyle, co tamten? Posłuchaj, co mówi do ciebie serce… Idź za głosem serca!”.

Bardzo to piekne.
Chociaż chyba minóg lepszy.

A Zebra jest w Salamance i wysyłam i SMSy „Dlaczego mi nie powiedziałaś ze oni tu W OGOLE NIE MOWIA PO ANGIELSKU!” (sto razy mówiłam – Hiszpanie nawet jak mówią po angielsku, to w dialekcie hiszpańskim) oraz „TOCZĘ SIĘ! Jakie tu jest zarcieee!” (również mówiłam jakies pincet razy; nie wiem, dlaczego na cała Europę słyną kuchnia włoska i francuska, które wg mojej opinii mogą hiszpańskiej buty czyścić).

Poza tym lato, nes pa?

Nie mam się w co ubrac na niedzielną imprezę. Kod stroju: Taki, Żeby Moja Szwagierka Zzieleniała. Dżinsy-rurki denim i tęczowe balerinki z cekinami?…

0 Replies to “MIAŁO BYĆ O MINOGU, ALE ZAPOMNIAŁAM PRZEPISAĆ”

  1. Ale z tymi rozwodami to prawda. Teraz zdradzić łatwiej. Mój były wszak też przez net poznał swoją obecną i gdybym mu się w końcu – zaniepokojona- nie włamała na archiwum gg, to on dalej by mnie okłamywał i miałabym rogi coraz piękniejsze na łowie. A tak mam całkiem niezły układ i konto na portalu randkowym:-)

  2. TA minoga. Wiech: „Cafe pod Minogą”.
    I gdzież ona jest, ta minoga, ta opowieśc o minodze?
    No i jest jak w tej przyspiewce:
    Daj minoge, daj minoge, daj minegę
    Ja ci nogi dać nie mogę, dać nie moigę!

  3. no i zapomniała o minogu…

    kod cmyko, tzn często mykać, czy też mam wszystko przerabiać na cmyka? albo to jest może zmyłkowy smyk O ? 🙂

  4. no jak byli niezbyt dorodni i siedzieli to wszystko w porządku… 😉 widocznie jacyś cherlawi byli, ukryte wady genetyczne, łącznie z bezmózgowiem patologicznym mieli 🙂

  5. a dla mnie upadkiem obyczajów jest to, że dziś w metrze siedziało pod rząd 6 młodych, niezbyt dorodnych mężczyzn. a kobiety stały. nawet takie ciężarne.

  6. Tak, to zwierzęta, ale przeciż oni z KIMŚ smsują tak? I to są zapewne wszystko niezamęzne niewiasty?! Szczerze watpię, kobitki tez szaleja, tylko sa troche lepsze w konspiracji:)

  7. ja wiem, ja wiem!
    do mnie czasem dzwoni jedna koleżanka i się przedstawia: „cześć, tu Nika”.
    to jak mogę nie wiedzieć, nie? 😉

  8. zdecydowanie rurki, cekiny i super sexi tunika 🙂

    a swoją drogą ciekawa jestem ilu facetów wiedziałoby co to rurki, tunika 😉

  9. jedyne drzewa o jakich pamiętam że mają rozdzielone płcie, to miłorząby (miłorzęby?)czyli jest pani miłorząbowa i pan miłorząbowy , który wysyła do pani miłorząbowej pyłek nawet na odległość 1 km. zuch pan miłorząb 🙂

  10. JAKBOGAKOCHAM!
    Barabello!
    Ja Cię tu znam, z blogowego światka i dopiero TERAZ (teraz, teraz) się dowiaduję, że Ty – Moje Miasto (Nasze Miasto)!
    A w dodatku zawitałaś POD MONOGĘ (góra czy dół?!)
    :-))))))))))))))))))))))

  11. Szwagierki świetnie zielenieją od sałatki śledziowej potrzymanej trochę w cieple. Wszystko jedno, co założysz, weź duuużo ciepłych śledzi w ciepłym majonezie.

  12. zaryzykuję taką teorię, że przed sms-ami i internetem połowa kobiet „motyle w brzuchu” kojarzyła raczej z nieświeżym żarciem 😉

    poza tym w odpowiedzi na pytanie „jak zdradzali?” przytoczę pewną sławetną historię o kolesiu, który rzekomo wyjechał w delegację, ale nagle zalogował się we własnym mieszkaniu w kapciach i koszem na śmieci sąsiadki.
    odpowiedź jest więc prosta: zdradzali bliżej 😉

  13. o matko, dzinsy-rurki mnie przerazaja
    w ogole ten powrot w modzie do lat 8o-tcyh jest koszmarrrny
    a te leginsy brrrrrrrr
    mam nadzieje ze przemknie toto jak meteoryt i nie zadomowi sie na dluzej

  14. no nie wiem. TECZOWE balerinki to już chyba podchodzą pod propagowanie homoseksualizmu- niczym klucz do pływalni na lewej ręce.
    strzeż się romana w tę niedzielę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*