PORANEK I CO DALEJ

Dzień Dobry! Miałam dzis FANTASTYCZNA pobudkę o 4 rano – N. wyruszał w delegację – i swiat jest taki piekny, optymistyczny i cały w zielono – fioletowe plamy.

A imieniny dzis – Flory, Emmy, Chryzogona. „Kochanie, będziemy mieli dziecko! Jeśli chłopczyk, to damy mu na imie CHRYZOGON” – „A jeśli dziewczynka?” – „To Wszemiła!” (Wszemiły było kilka dni temu. Tak, to piekne staropolskie imię, ale raz-dwa-trzy proszę podac pierwsze skojarzenie, jakie przychodzi do głowy w odpowiedzi na pytanie – KOMU ona jest miła?…).

U nas na wsi jedna para (nie byle co! Właściciele POLOWY MYJNI SAMOCHODOWEJ, wiec jakby elita, nieprawdaz) żeby się odróżnić od plebsu, dali dziecku na imie KEWIN. No i sama nie wiem – lepszy Kewin czy Chryzogon? Rodzice niektórzy to tak lubia dziecko na samym starcie wyposażyć na całe zycie jakąś Izaurą lub Adalbertem – tak nonszalancko, spod dużego palca. Masz, dziecko, baw się dobrze z Chryzogonem na liscie obecności w podstawowce. Jak dorośniesz, to zrozumiesz, ze to dla twojego dobra.

Czytam sobie „Bożą podszewkę”, nabytą za cale 9,90 w ramach serii „Literatura w szpilkach” – nareszcie cos pozytywnego; ksiazka poniżej 10 zlotych i nie kolejna wersja „polskiej Bridget Jones” albo innej niani w Nowym Jorku, bleh.

0 Replies to “PORANEK I CO DALEJ”

  1. bo to trzeba sie nauczyc te serie odrozniac :)(te za 9,90zł)
    1. „Literatura w spodnicy” – o to jest wlasnei seria o mlodych,pieknych i nieszczesliwych damach rodem z UK – juz zaprzestalam kupna.. Na poczatku wydawali takie cymesiki jak np. „Smazone, zielone pomidory”, byla i Chmielewska.. a pozniej eh.. nawet i „S@motnosc w sieci” odpuszczac… (a jeszzce jak ktos nie posiada kompletu, a chce go koniecznie nabyc – bywaja po kioskach 2sfoliowane razem ksiazki za jedynie 12zł)
    2. „Literatura na obcasach” – to sa li i jedynie polskie autorki.. i zdarzaja sie cymesiki – wspomniana „Podszewka”, ja np. dzieki tej serii zapoznalam sie z tworczoscia Pani Sowy – co sobie chwale, bywaja i gniotki – ale polecam sie orientowac..
    3. „Literatura na szpilkach” – to sa „hity” swiatowej literatury (chociaz po kilku pierwszych tomach mialam watpliwosci) mozna np. zakupic „Fride”, „Pod sloncem Toskanii” – mozna pytac 🙂

  2. Ja tylko nie rozumiem, dlaczego każda książka tzw. babska, jest okreslana mianem „polskiej Bridget Jones”, „nowej Bridget Jones”, „amerykańskiej Bridget Jones..” itd.
    Bridget Jones była kompletnie głupią, kiepsko wyedukowaną, źle wychowaną Angielką bez osobistej rodziny. To dlaczego mianem „nowej BJ” okresla się bohaterkę aerykańskiej powieści, obdarzoną mężem, dwójką dzieci, robiącą karierę w mediach i absolwentke Harvardu lub Yale?

  3. Ja jeśli bede miec syna nazwę go Kosmas Rufin a moja kumpela Gwidon Alojzy. Mam znajomych :Radomira i Liwię a moj katecheta ma na imie Erwin, wiec fajnie jest:) pozdrawiam

  4. Były imieniny Wszemiła, nie Wszemiły. Wszemił jak Bogumił.
    A wiecie jak się nazywa aktor grający abp. Dziwisza w filmie o papieżu? Wenanty Nosul. Tyż piknie.

  5. ale pamietaj, ze dziecko tego Chryzogona nie wymówi przez parę lat poprawnie 😀
    jak sie będzie przedstawiać, to mu wyjdzie jakiś Chłyzogon, albo co

  6. jeśli chodzi o imiona , to w końcu od przedwczoraj wiem, że ta larwa co mnie kopie w brzuchu to dziewczynka. Zaczęliśmy więc wymyślać imię… w chwili obecnej jesteśmy nastawieni na Małgorzatę… ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.

  7. Kewin, powiadasz. Namnożyło się Kewinów. A nieopodal mieszkają rodzice, którzy uszczęśliwili swoją córkę imieniem Dżesika. Biorąc pod uwagę, że w języku polskim „si” czyta się jako „śi”, ładnie im wyszło. Jak spolszczać, to konsekwentnie.
    A jeszcze wracają Amadeusze, Michaliny, a nawet Euzebiusza słyszałam w przychodni (ciekawe, czy rodzice czytali „Mikołajka”, bo może następnej latorośli daliby na imie Kleofas albo Ananiasz).

  8. A mi się podoba imię Emma. Moja córka ma imię po mojej babci, niektórzy tez mówią (ale wymyślila) no niech se mówią. Kochałam moją babcię bardzo a to imię to talizman (wtedy imie owo było bardzo popularne, obecnie się go nie spotyka), a na drugie ma Róża (uwielbiałam Cudzoziemke i w ogóle lubię to imię), trzeciego już nie wypadało dawać, bo inaczej to byłaby Emma. Inna rzecz teraz wszystkie imiona sa dziwne, taka moda, więc najbardziej zaczynają mi się podobac Franek, Marysia, Jasio, Staś, Antoś. Imię to wazna kwestia. Rodzice nie powinni spod dużego palca wybierac imienia, ale to tez nie oznacza, że tak łatwo trafić w to co dziecku będzie się podbało, z czym będzie mu dobrze. A czasami imię jest brzydkie, a zdrobnienia są śliczne. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*