GODZINY PRZED 9 RANO POWINNY BYC NIELEGALNE

Do Auto+ dodaja w tym miesiącu „KONWÓJ”. Niesamowity film (jakkolwiek idiotyczna by nie była fabula, czyli story). Film mojej wczesnej młodości, kiedy to postanowiłam po jego obejrzeniu, ze WOBEC TEGO ZOSTAJĘ KIEROWCĄ TIRA. (Czujecie. Blondynka 1,64). Na szczescie, jak wiele moich wymarzonych karier (np. pani w okienku na poczcie – z uwagi na stempel, strasznie chciałam mieć taki stempel), także i z TIRem mi nie wyszlo.

Wtedy oczywiście kochałam się w Gumowej Kaczce (te szczere błękitne oczy, ten tors, no ja wiem, ale ludzie, miałam wtedy chyba z 10 lat). Teraz zdecydowanie zakochałam się w Ali McGraw. Jaka ona piekna.

Poza tym, tak mi jakos lirycznie na sercu, albo obudzila się we mnie jakas wyjatkowa wrażliwość, albo jest to wpływ wczorajszego obzarcia się mlodą kapustką…

Okrutny kociol w pracy mam. Chciałam sobie wyjechac na czwartek i piątek, ale chyba nic z tego, kurna.

PAMIETACIE KURS JĘZ. MURZYNSKIEGO U PEPSA NA BLOGU?

Wiadomosci z Interii:

„Amerykańska żołnierz, uwidoczniona na zdjęciach z więzienia Abu Ghraib w Iraku, między innymi w chwili, gdy prowadzi na smyczy nagiego jeńca irackiego, została wczoraj oficjalnie oskarżona o cztery różne wykroczenia.”

(na smyczy nagiego jeńca?… skubana).

AMERYKANSKA ZOLNIERZ – ZLA ZOLNIERZ!

MUSZE SIE WYSPAC, BO MI ODWALA

Wczoraj wieczorem kapitan Kirk musial się warpowac w przeszłość, żeby przewieźć do 23 wieku wieloryba humbaka. Humbaki jako jedyne stworzenia na Ziemi mogly bowiem odpowiedziec na sygnaly sondy, która niejako przy okazji wlasnie zaczynala niszczyc Ziemie do imentu.

Naprawde, chyba zaczne inwestowac w Star Treki. Piekne kino.

I w ogole mam wizje, ze moglibyśmy wypuścić polskiego Star Treka o inwazji kosmitow na Ziemie – ale takich potwornych kosmitow, strzykających żółtozielonym jadem, od którego wszystko zamienia się w rozplywajaca się galarete. Nic na nich nie dziala, normalnie nic. Smok Wawelski to przy nich betka. Grupa największych zdolniachow z całego swiata wpadla na rozpaczliwy pomysl – ostatnia deske ratunku – i polecaja Kirkowi warpowac się do Polski, na początek XXI wieku. Kirk się warpuje i przywozi zbawcow ludzkości.

(przerwa na reklame, czyli na siusiu)

Po przerwie dowiadujemy się, kto jest tajna bronia wszechświata. Zorganizowano mianowicie dla kosmitow Kolo Fortuny, prowadzone przez Ibisza, w którym literki odwraca Mlynarska! Malo który kosmita zdołał ujsc ze studia z zyciem; niedobitkow dopadala Grazyna Torbicka i przeprowadzala z nimi blyskawiczne wywiady w jezyku wloskim. Projekt zakończył się całkowitym sukcesem – zwloki kosmitow spakowano do torebek po chipsach i wyslano do konstelacji Aldebaran. Cala ludność na kuli ziemskiej, placzac ze szczęścia, odśpiewała wspólnie „Zycie, zycie jest nowelą”. Wszyscy są pijani ze szczęścia i nie zauważyli jeszcze, ze przywleczeni szołmeni nie mają zbytniej ochoty wracac… – i tu w kadrze szatański chichot naszych gwiazd TV i zbliżenie na przerazona twarz dzielnego Kapitana Kirka. Kurtyna.

Dobra. Musze się odwarpowac do pracy.
Z Wulkańskim pozdrowieniem.

ŻWIREK BEZ MUCHOMORKA, ZA TO Z BELKĄ

Troche mam doła, a troche jestem niewyspana. Doła to wiadomo, a niewyspana, bo za intensywnie odpoczywałam. Wracaliśmy trzema samolotami, z czego dwa były spóźnione (jeden BARDZO). Rekord w biegu na czas z bramki B11 do D31 na Schiphol. Ja zdążyłam, ale walizki – nie, przyjechaly dopiero wczoraj. Wysiadlam z tych samolotow jak stara skarpetka i jeszcze nie do konca mi przeszlo.

Mam zdjęcia białego pawia, wodospadów oraz kilka mrożących krew w zylach scen z targu rybnego, gdzie sympatyczni Portugalczycy MACZETAMI rąbią na kawałki trzystukilogramowe tuńczyki, wszystko w technikolorze. Jakby Quentin miał w planach Kill Bill vol.3, to zapraszam.

W domu zastalam:
– bardzo z siebie zadowoloną populację pająków w kanciapie kolo kuchni;
– kiełkujące frezje;
– żwirek wysypany pod jalowcami i innymi krzakami, który mnie niemożliwie denerwuje, ale N. się uparl na zwirek jak ta koza, A MNIE TEN ZWIREK DOPROWADZA DO SZAŁU!!! W sumie nawet nie wiem, dlaczego – ALE DOPROWADZA;
– 10 ksiazek z zysk.com.pl, plus 4 kupione przed wyjazdem, plus 1 na lotnisku (Atwood, jeszcze jej u nas nie widziałam) plus wczoraj dokupiłam do kompletu jeszcze 2, bo 17 to liczba, która lubie;
– bardzo podejrzane sygnaly zapachowe, dobywające się z lodowki;
– Unie Europejska (jeszcze ciepla).

Jakos tak… niepozbierana jestem z tego wszystkiego. A jeszcze ten ZWIREK.

Czy mi się wydaje, czy Belka się zestarzal? Tak oglądam te zdjęcia z serwisow informacyjnych i wydaje mi się, ze ząb go nadgryzl. W dodatku, en face przypomina jednego z moich trzech zolwi…