DROGI SWIETY MIKOŁAJU!

Drogi Swiety Mikołaju – powiedz mi z łaski swojej, dlaczego smakuje mi tanie, niezdrowe żarcie, wplywajace na figure dupotwórczo. Przy okazji, skoro już korespondujemy, napomknij także, dlaczego w każdym sklepie z odzieżą ląduje przy wieszakach z bojówkami, koszulkami moro i tenisówkami, miast stosownie do wieku i okazji zaopatrywać się w kostiumiki, bluzki z kołnierzykiem i czółenka?

I dlaczego po godzinie pracy moje włosy przypominają wronie gniazdo, a bluzka wygląda, jakby Melania na niej spała i miała koszmarne sny? A nie jak te panie z reklam co żują tiktaka za tiktakiem i nawet o 17 całe wyglądają jakby je ktoś utrwalił pleksiglasem?

I dlaczego jak ide po schodach i stoi grupka samych ważnych, to MUSZE się potknac i witam się z nimi poprzez dotkniecie nosem czubkow ich wyglansowanych, szytych na miare skorzanych pantofli od co najmniej Armaniego?

I czy nie daloby się, kurcze, jakos inaczej? Czy moglabym zostac wytworna, gładko uczesaną sylfidą pogryzającą surowego selera? NA JEDEN DZIEN! Na jutro!…

0 Replies to “DROGI SWIETY MIKOŁAJU!”

  1. To nie barb tylko Barbarella.
    I to jest na prawde problem, co ona ma.
    Dobrze wiem.
    Trochę pomaga na samopoczucie/ nie na potykanie/ noszenie eleganckiej bielizny pod bojówkami. Ale znowu informowac o tym tych z butami niezręcznie.

  2. barb: czys ty zwariowala???? sylfida? SELER????
    przeciez kazdy wie, ze od surowych selerow sie rzyga dalej niz widzi, to ty wyobraz sobie jakbys wtedy w tej bluzce wygladala ;))) jeszcze spodniczce by sie od tego dostalo, i co? ;)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*