WESOLYCH SWIAT

Jeden polski rezyser… Kurcze. Wlasciwie nie JEDEN, tylko WSZYSCY – no ale. JEDEN robil b. dobre filmy, a pozniej przyszla transformacja systemu i przestal robic dobre filmy, i zaczal robic lodówki. W jednym z tych dobrych filmow – bodajze „Kontrakt” mu na imie – rzecz traktuje o slubie dwojki mlodych, inteligentnych ludzi, z których ON jest z mocno bogatej rodziny siedzacej twardo w ówczesnej rzeczywistosci – willa, gosposia, waza do ponczu, no a ONA by wolala jakos intelektualniej – wywiazuje się taki dialog (o sukni slubnej):
ONA: Jakbym była w ciazy, to specjalnie bym zalozyla biala, obcisla, tak, zeby wszyscy widzieli.
ON: Antykonwenans to jeszcze nie jest BRAK konwenansu.

„Swiete slowa, Chewwy” – pomyslalam sobie cytatem z innego filmu (konkretnie, Gwiezdnych Wojen). Negacja nie wystarczy – wypadaloby mieć jeszcze POMYSL.

Fakt, nie lubie bieganiny przedswiatecznej, i tak mam malo czasu, duzo pracy, wiec dodatkowe atrakcje wywoluja u mnie odruch obronny. Ale cos w tym jest, w tym bialym obrusie, jajku na twardo, wlasnorecznie uwedzonej szynce (tzn. BABCIO-recznie i LEONO-recznie). Nie mam pomyslu, wiec nie będę negowac.

Wesolych Swiat, Kochani.

0 Replies to “WESOLYCH SWIAT”

  1. Wszystkiego co potrzebne, żadnych śrubek w domu, szybkiego załatwienia formalności przy zakładaniu Komuny życzę Tobie i Twojemu blogowemu Alter-Ego.

    P.S. Flaminga przebierz za zająca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*