UPIORY PRZESZŁOŚCI

Chyba każdy ma JAKIEŚ. Mój upiór przeszłości ma postac gigantycznego, rozowego KROLIKA. Pluszowego.

Krolik został mi wreczony na Mikołajki przez mojego PIERWSZEGO PRAWDZIWEGO CHŁOPAKA. Jeśli o facetow chodzi, to bylam TRAGICZNA dupa wolowa i pierwszego PRAWDZIWEGO CHLOPAKA mialam dopiero pod koniec LI CE UM 🙂 Kanał, nie? Dzis nie do pomyslenia.

Chlopak był jak malowany – przede wszystkim, chyba NAJWYŻSZY w calym powiecie. Taki duzy, jak Obly. Albo i wiekszy. Pozycie nasze było BARWNE. Glownie urywal się na balety z kolegami, a pozniej, jako rekompensate, przynosil mi PREZENTY.

Na przykład, bukiety roz, którymi najadlyby się cztery krowy rasy fryzyjskiej.

Albo ksiazke „ATLAS EROTYCZNY DLA KOBIET” – z dedykacja odreczna.

Albo rozmaita bielizne damska.

Przed Mikolajkami musial się wypuscic chyba na jakas niezla BALANGE, bo jako zadoscuczynienie przywlokl mi tego KROLIKA. Krolik w pozycji siedzacej siega mi DO RAMION, jest ROZOWY i wyglada jak naprawde uciazliwe delirium tremens.

Szczegolnym uczuciem darzyl Krolika ś. p. Banga – pies Mlodej Zebry. Banga czyhal, az wyjde na chwile z pokoju, po czym WPADAŁ tam i sikał na krolika nogi. Mloda Zebra po pierwszych kilku razach znakomicie wiedziala, co znaczy mój ryk ” A TERAZ ZABIJE TEGO KUNDLAAAA!” – i spokojnie przybywala na miejsce zbrodni ze sciereczka i Domestosem, zacierac slady. Biedny Banga, strasznie tego krolika nienawidzil.

Jak było do przewidzenia, facet zostawil mnie jak tylko zdalam na studia, ale KROLIK MI ZOSTAŁ. Krolik wielkosci sporego wieprza. Nie udalo mi się pozostawic Krolika za soba w panienskim mieszkanku – bo moja matka gonila mnie z nim po ulicy wrzeszczac „BIERZ KROLIKA!! ZABIERAJ MI GO STAD!” – no i nie mialam wyjscia.

I teraz mam tego Krolika i dylemat – co z gadem zrobic. Po pierwsze, nieco przyszarzał – ale z racji WIELKOSCI nie miesci się do pralki, a nie wiem, czy przyjma go w myjni samochodowej.

Nawet, jak go upiore, to co z nim zrobic – dac dzieciom? Nie przepadam za dziecmi jako takimi, ale chyba NIE ZNAM dzieci, którym bym AZ TAK zle zyczyla, żeby im podarowac tego cholernego drania.

Oblac benzyna i podpalic? No – niby tak, ale to takie… cliche [wym. „KLI-SZEEJJ”].

Może ktos przygarnie?… Tylko powazne oferty.

0 Replies to “UPIORY PRZESZŁOŚCI”

  1. Szanowna Wielmożna Wielebna Pani Basiu!
    Ja kce tego krolika!!!
    Moje dziecko (2 i pol roczku) nie widzialo jeszcze krolika na oczy, a rozowego to tym bardziej!!!
    A moze to jest rozowa pantera, he? A facet mial polot i wyobraznie ;-)))

  2. no dobra jeśli musi być regularnie obsikiwany i w ogóle to ja mam kawałek miejsca w kącie i kota który uwielbia obsikiwać a czasem i obgryzać, na razie kwiatki i w dowolnej kolejności, ale kto wie może taki królik jej przypadnie do gustu…
    a nawet jak nie to i tak będe może miała niedługo psa, to go przyucze co i jak :)))

  3. Dzieci jako takich sie nie lubi dopoki sie wlasnych nie ma, swoje sie jakos znosi, nawet lubi do tego stopnia,że mozna im dac potwornego Królika bez wyrzutów sumienia.
    Zbyt lekkie dziecinstwo nie wychodzi na dobre.Schowaj go w garażu.

  4. biorę !!!
    mam już zieloną smokożabę w pozycji siedzącej sięgającej mi do pasa, przydałby mi się różowy królik do kompletu.
    i szczynszyl będzie miał nowego partnera do bzykania….
    BIORĘ !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*