SZOP A SPRAWA POLSKA

Pralnia ekologiczna „SZOP”.

Szop pracz do konca zycia będzie mi się kojarzyl z Henry Kuttnerem, oczywiście, i rodzina Hogbenow. Jeden wujek (Les czy Lem?) był „za leniwy na wszystko” i zywil się wylacznie szopami praczami, dlatego, ze szopy pracze maja bardzo zreczne lapy i wszystko potrafia zrobic. Kiedy wujek zglodnial, po prostu hipnotyzowal szopa. Zahipnotyzowany szop zbieral chrust na opal, przychodzil z tym chrustem, rozpalal ognisko i się na nim piekl. Nie wiadomo tylko, co ze skora – szop się sam obdzieral, czy wujek po prostu ją wypluwał.

A z cyklu „Polak potrafi” – bodajze Wankowicz opowiadal, jak to rodacy szopa dręczyli. Dawali mu mianowicie herbatniki. Szop bral ciastko i lecial wyprac, w wodzie oczywiście herbatnik się rozlatywal i biedny zwierzak wpatrywal się, nie rozumiejac, w puste łapy. Ach, ludzie to jedne z najsympatyczniejszych stworzen na Ziemi.

A z ciekawszych nazw to jeszcze Karczma RODOS (rozumiecie… KARCZMA… RODOS…) oraz pizzeria wloska (obmalowana obficie w kolory wloskiej flagi) o nazwie „SALSA”.

To ja ide na zebranie.

0 Replies to “SZOP A SPRAWA POLSKA”

  1. a w „postrzyzynach” hrabala byla taka piekna historia z moralem „nudzicie sie – kupcie sobie szopa pracza!”. i on im caly rower wypral….;) a moze to byl zegar?

  2. ja chciałam tylko powiedzieć że jak przejeżdzałam przez Kipszną to sobie o tobie pomyślałam…w zanadrzu mam jeszcze Słomiróg….i Faściszową…..

  3. A upijanie chomika to gips? Znałem pacjenta, co – nie mając z kim pić – robił chomikowi słodki koktajl, oczywiście w ilości dla chomika odpowiedniej, że o chlaniu z psem nie wspomnę – pan ćmagę, piesio piwo…

    Btw. wesołych nazw:
    dziura zabita już nie dechami, ale kantówką – i restauracja EUROPEJSKA (styl: wczesna gierkowszczyzna);
    zajazd CHIŃSKI (styl: barak z sidingu);
    CAFE BAR CARMEN (styl: piwiarnia; żeby było weselej pijałem tam z autentyczną Carmen – starzy jej tak dali na chrzcie);
    restauracja ZAMKOWA (styl: późna gomułkowszczyzna + dworzec Centralny; w okolicy ZERO zamku – jedyny zamkowy element, to zdjęcie Malborka na ścianie)
    jak mi się co przypomni, to będę kontynuował…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*