JESTEM BALAGANIARA

Cholery jasnej można dostac i piegów. Gdzies wetknelam zdjecie, a potrzebne mi do kolejnego dokumentu, udowadniajacego komus na jakims tam szczeblu, ze ja to ja i mam do czegos prawo, a on obowiazek w stosunku do mnie. A tymczasem zdjecie się wscieklo i NIE MA GO. Klasyczny pat pod tytulem „diabel ogonem nakryl” – znajdzie się, jak nie będzie potrzebne.

Wariant „zrobic zdjecie polaroidem” odpada, bo NIENAWIDZE. Robilam sobie zdjecie pol roku temu i jeszcze nie jestem gotowa, żeby zrobic nastepne. To już wole tomografie czaszki.

W torbie „Paula” Allende, a tu kieracik do siedemnastej. Sprawdzilam w internecie „porfiria” – oczywiście, geny. Oczywiście, zaburzenia metabolizmu. „Wampir czy porfiria”.

Nic dzis nie jem, bo jeszcze jestem pelna serowych „diabołków” mojej babci z wczoraj.

A Mloda Zebra jest ZNAKOMITA jako SMS-owy, profesjonalny serwis olimpijski na biezaco.

0 Replies to “JESTEM BALAGANIARA”

  1. jak zrobić zdjęcie (do paszportu) ledwie chodzącemu Małemu Człowiekowi, tak, żeby nie było widać siniaka na policzku i rozbitego czoła? czy powinnam okutać meble szmatami? a może unieruchomić wiercipiętę paskiem do grzejnika, żeby fiolety się wygoiły?

  2. Pepsi, jak mnie jeszcze raz pozdrowisz przez Asie to Wuj Ci równo morde obije! Asia straciła cały swój chłodny profesjonalizm!!!

  3. Eee.. ja mam twoje fajne zdjecie z PSEm…!!! chyba z psem bo dosc dlugi jest, mamjeszce akie z wezem i one mi sie zawsze mylą tzn etn pies i ten wąż… opublikować?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*