POWIEW TECHNIKI

Moi rodzice maja telefony komorkowe. Jedno ma jeden, a drugie – drugi.
Żadne z nich nie zna numeru do wspolmalzonka.
Malo tego – numer do taty ma tylko N., bo to była TAJEMNICA i wydalo się, ze tata ma telefon dopiero, jak mu wypadl publicznie z kieszeni kurtki.

Oba telefony sa identyczne, wiec się myla. Netto na pomylkach traci mama, bo tata ma abonament i PIN-a, a ona ma tylko czerwony guzik.

Telefony sluza tylko do odbierania telefonu – bardzo rzadko ktores z moich rodzicow decyduje się wybrac numer z ksiazki telefonicznej, gdzie cierpliwie im je z Mloda Zebra powpisywalysmy. „Nie mam okularow” – twierdza. SMS-y kojarza im sie tylko jako sposób na obdzieranie zywcem ze skory glupich telewidzow przez pazerna telewizje.

Tata nosi swój telefon w kieszeni – zawsze wlaczony. Nie ma sensu do niego dzwonic, bo i tak nie odbiera – nie slyszy, ze telefon dzwoni.

Do mamy tez nie ma sensu dzwonic – nosi telefon zawsze wylaczony. Żeby do niej zadzwonic, trzeba się z nia najpierw umowic przez telefon stacjonarny, ze zadzwonimy na telefon komorkowy o konkretnej godzinie. Warto także zsynchronizowac zegarki.

Czy ja mowilam moze, ze moi rodzice maja telefony komorkowe?…

0 Replies to “POWIEW TECHNIKI”

  1. Nie, karta spoko 🙂 czasem nawet mama zarzuca tacie, ze ZBYT DOBRZE nauczyl sie nia poslugiwac 🙂

    Tyle ze umknelo to, co robi najlepszy klimat: moja mama jest matematyk, tata – elektronik; o przygodach mojego taty natomiast z arkuszem kalkulacyjnym EXCELL moglabym napisac TRYLOGIE, przy ktorej Sienkiewicz chowa sie pod stolem ze wstydu! 🙂

  2. mój tata (jeśli mogę go tak nazwać) też ma telefon. używa go tylko po pijaku, a potem się dziwi, skąd takie rachunki… oczywiście ja do niego nie dzwonię, bo już dawno nie rozmawiamy ze sobą…

  3. Kochana – ja swojej kupiłem telefon. On jest zawsze włączony! Tylko co z tego jak zawsze leży na stole w kuchni. Mama nie nosi go.

  4. W sprawie taty mam to samo. Trzeba dzwonić bez przerwy przez kwadrans, aż wreszcie usłyszy, odbierze i powie z niezadowoleniem: „No i po co dzwonisz?”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*