Narastanie w Upale

Jako makabrystka, zawsze lubilam nadsylane przez Hanie swiezutkie donosy w stylu: „30-letnia Helena W., wzorowa matka i kochajaca zona, zarabala meza i piatke dzieci w srode przed poludniem.” Albo: „Ireneusz J., spokojny, opanowany, cichy urzednik, lubiany przez sasiadow. Przez cale zycie nie rzucal się w oczy, dopiero przedwczoraj oblal zone benzyna i podpalil.”

I jak sobie tak IDE w upalne popoludnie zatloczona ulica, to – tak IDAC – dochodze do wniosku, ze… Ze JA BYM SIĘ UPIERALA przy istnieniu okolicznosci lagodzacych.

Tylko IDAC ULICA około 20 minut, kilkanascie razy mialam ochote WYJAC NAOSTRZONA SIEKIERE, PILE MECHANICZNA oraz DUZY BAT, odrabac pare lbow i wypruc szkliste flaki z paru brzuchow, owinac je dookoła latarni (jeszcze dymiace) i glosno zawyc…

Szczegolne podziekowania skladam:
– sympatycznej pani z zasmarkanym gnojkiem i wozkiem wielkosci karocy Ludwika XIV za rozmawianie przez telefon akurat na srodku przejscia dla pieszych
– siedmiu rozchichotanym dupeńkom, które postanowily porozmawiac akurat na zakrecie przejscia podziemnego BO WLASNIE SPOTKALY SIĘ PO WAKACJACH
– pani z duzym zadem i jeszcze wieksza torba za to ze szla tylem
– około siedemdziesieciu osobom w roznym wieku plci obojga za empiryczne udowodnienie, ze obranie wlasciwej drogi w zyciu nie jest latwe (nawet, jeśli dotyczy to trajektorii na chodzniku)
– rozmaitym japi za wywijanie aktowkami z podrabianej skory w okolicach zoladka osoby idacej za nimi
– dziewczeniu i chlopieciu w strojach czarnych (DZIECI! To już niemodne! Nie czytacie w internecie?) za podwedzenie SPORTAMI i posypanie popiolem mej (niewatpliwie) grzesznej glowy.

Odganiajac od siebie mysli o blyszczacej siekierze (ALBO CHOCIAZ SZPADLU!) spojrzalam w dol – i spotkalam umeczone spojrzenie kudlatej psiny, slalomujacej wytrwale przez ten beznadziejny gaszcz.

Powiedzial: „Tak. Ja tez”.

0 Replies to “Narastanie w Upale”

  1. A ja dziękuję Tobie i innym blogowiczom za to, że od miesiąca nie wychodzę z domu i rzadko odstępuję od komputera, dzięki czemu nic mnie nie przejechało. (Zostałem jedynie parę razy potrącony, odtrącony i opluty ale to można przeżyć.)

  2. Chciałem podziękować następującym osobom, za wywołanie u mnie instynktów Morderczych :

    1) Wujkowi Markowi – bo go kocham, co nie

    2) Kierowcy TIRa, kturen to postanowil cos wyprzedzic kiedy ja wyprzedzalem jego (dziekuje koreanskiej mysli technicznej, ktora umozliwia niemozliwe, czyli to ze Matrix w takich przypadkach staje prawie w miejscu po nacisnieniu hamulca)

    3) Dziekuje wszystkim bezmuzgom jadacym z predkoscia maksymalna v=70 km/h przy srodkowej linii dzielacej autostrade na pol (tak tak kochani, to nieprawda, ze istnieje cos takiego jak pobocze! tak tak, wcale, podkreslam WCALE nie musicie tam na moment zjezdzac jak Was chce cos wyprzedzic

    4) Dziekuje wszystkim kochanym kierowcom w szybkich wozach, przyspieszajacych w momencie kiedy sie ich wyprzedza

    5) Dziekuje kierowcom TIRow, ktorzy wyprzedzaja a podczas wyprzedzania spychaja do rowowo samochodziki jadace z naprzeciwka

    6) Dziekuje kierowcom szybkich samochodow, ktorzy wyprzedzaja na :
    – trzeciego
    – pod górę
    – po linii ciągłej
    – na trzeciego pod górę i gdy linia ciągła!
    oraz za to, że trzeba ich DRAMATYCZNIE wpuszczać, kiedy inny idiota zapierdala na nich na czołówkę w trakcie tego manewru z prędkością 190 km/h

    7) Dziękuje parom idącym po chodniku obok siebie czule wtulonym, ktorym nie przychodzi na mysl ze mozna sie rozlaczyc na chwile gdy ktos idzie z naprzeciwka. Nie przejmujcie sie i nie rozlaczajcie – zawsze mozna sie z Wami zderzyc lub wpas pod samochod

    8) Dziekuje Krolowi Norwegii

    EJMEN!

  3. Heinriś!
    Ty sie idz po rozum do glowy przejsc! Lysego z 0,5 cm karku, czyrakami w kroku i wrzodami pod pachami tez oszczedzisz?
    Albo tego… no wiesz… tego – inaczej? CO?!!!
    Ja sie ide zalozyc, ze tego… inaczej, to szczegolnie nie oszczedzisz!

  4. taaaa. dodaję panią kierownicę, której stojąc na światłach przed skrzyżowaniem przyszło do głowy cofnąć się nie patrząc w lusterko o jakieś dwadzieścia metrów prosto na nasz wóz, a gdy cudem umknąwszy powiedzieliśmy co o niej myślimy rzekła: ja przecież tylko przegapiłam sklep.
    Dodaję też panią przez która nasz przyjaciel dachował, bo pani, również kierownica, zjechała na lewo gdy właśnie ją wyprzedzał. Zatrzymała się jednak, a gdy przyjaciel wyszedł przez dach żeby ją zabić powiedziała: przepraszam kapelusz mi się zzsunął na oczy.
    taaa a na koniec piła mechaniczna dla tych wszyskich przezywaczy ciamkaczy co to mlaszczą jakby im tasiemiec ustami wyłaził i go miedlili, a potem to wymlaskane świństwo przyczepiają do siedzeń , żebym mogła ubabrać nowe spodnie.
    ufff długi ten wpis a byłby dłuższy.
    taaa. zdecydowanie popieram okoliczności łagodzące. Idę własnie na miasto – królestwo za piłę!

  5. W wiekszej calosci i szerszej rozciaglosci zgadzam sie dodajac do tego na marginesie jeszcze taksufkarza, ktory wozi na okolo i z predkoscia bryczki, sasiada za to ze lubi kotki i pieski, sasiadke ktora poczula na lonie ucisk i chce zeby ja tak trzymalo oraz zulerii plujacej, petujacej i wydalajacej gora i dolem wszelkie ekstrementy akurat w tym momecie kiedy sie przechodzi.
    i tym wszystkim w imieniu mariolki i swoim mufie ze jestescie zbedna czescia dwutlenku wegla w powietrzu a my was k…. po prostu musimy wdychac.
    dziekuje takze coolavemu ze jest rozsadny i goli leb

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*