O STRASZLIWYM SERIALU

No więc… Studzienka kanalizacyjna nam się zapowietrzyła (???) i wyje jak potępieniec, więc dokładnie każdy w całej wsi z dokładnością do minuty wie, kiedy korzystamy z toalety. Ale to zupełnie nieważne, gdyż…

Oglądam na Netflixie najgorszy serial SF świata i nie mogę przestać.

Serial się nazywa „Another Life” i gra w nim nie kto inny, jak boska Kara Thrace z BSG, więc wiadomo, że kliknęłam. Omatkobosko, jaki to jest zły serial, ale to tak okropny, jak filmy wytwórni TROMA – człowiek gardzi sobą że to ogląda, ale musi sprawdzić, jakie gówno wymyślą w następnym odcinku. W recenzjach pojawiają się pytania, czy ktoś wykorzystał jako scenariusz gotowe nagrania z Bigbrothera, bo mniej więcej taki poziom umysłowy prezentuje ZAŁOGA STATKU KOSMICZNEGO. Większość aktorów jest wzięta nie wiem skąd, chyba z zaplecza KFC, bo nie grają jakby mieli doświadczenie w kontakcie z klientem. Logika wydarzeń powala na kolana – załoga od której zależy przyszłość ludzkości nawpierdalała się psychoaktywnych storczyków z obcej planety i na statku kosmicznym odbyła się dyskoteka i regularna orgia.

Nie wiem co będę oglądać, jak mi się to skończy. Może „Dynastię”?…

Ciekawe, czy to objaw słynnej MGŁY MÓZGOWEJ, która pojawia się jako efekt uboczny Covid (twórcy serialu musieli ją mieć wszyscy co do jednej sztuki, łącznie z osobami odpowiedzialnymi za catering i napisy końcowe).

A mleczko do mebli to Sidolux Renowacja z migdałem na buteleczce i takie drugie w psikaczu – Nanomax do mebli i drewna.  Używane na zmianę, więc nie wiem, które pachnie fortepianem (a może mieszanka obu?).

To straszne, że ludzie wyjedli cały xanax. Ale nie dziwię się – gdybym miała, to też bym jadła. Ponieważ nie mam, to oglądam najgorsze seriale świata.

8 Replies to “O STRASZLIWYM SERIALU”

  1. Zdzierżyliśmy z małżonkiem pół epizodu i przełączyliśmy na „Dlaczego ja?”, a potem na „Szkołę” – gra aktorska taka sama, ale akcji więcej. A tak na poważnie, to takie mamy czasy: królują Plotki, Plejady i Instagramy, więc wystrzelona w kosmos Ostatnia-Szansa-Ludzkości też musi być w ten deseń.

  2. A ja wam polecam Projekt Rosie, bardzo fajne, nawet Bill Gates poleca, więc się wzruszyłam, że czytamy to samo.
    I serię Cormoran Strike prowadzi śledztwo.
    A Stowarzyszenie miłośników literatury i placka z kartoflanych obierek czytałam- fajne, a film bardzo niedobry. Jest na Netlixie,
    Iza

    • Najpierw przypadkiem obejrzałam film, a potem przypadkiem trafiłam książkę.
      Film sympatyczny, ale książka bez porównania lepsza. Taka z ikrą.

  3. Jeśli studzienka kanalizacyjna wyje – polecam brytyjski serial „Des”. Oparty „na faktach autentycznych”, tylko trzy odcinki, w roli głównej David Tennant, a kanalizacja pojawia się na samym początku i znaczenie ma zasadniczo zasadnicze.

  4. Ooo, to pewnie stare (już. Już??? 😱 Już! 🤦) The 100, to pewnie arcydzieło SF przy tym.
    Może i studzienka siadła od tego? Jakaś terapia poserialowa dla studzienki? Takie Miodowe lata. Jak zobaczy Norka to będzie tylko miłośnie wzdychać 😎
    Filmowo podrzucam Three Christs. Książkowo jestem pod wrażeniem Stowarzyszenia miłośników literatury i placka z kartoflanych obierek. JAK to się dobrze czytało!

  5. Oj tak, „Dynastię” zdecydowanie! Dawno się tak nie ubawiłam. A i za fabułą nietrudno nadążyć, bo każde dwie dowolne postacie na ekranie śpią/spały/będą spać ze sobą, ewentualnie podkładać sobie świnię. W przerwie od budowania światowego imperium oczywiście.
    A Anders i Mrs. Deveraux wymiatają!

  6. az taka desperatka nie jestem zeby to ogladac , a fuj —- tyle filmow na netflixie i nie ma co ogladac – zrobilo sie ponuro jak w Tv – Czy jest ktos kto mi wyjasni gdzie przepadl Lucyfer z lektorem polskim – lubie ten glos – po francusku rzezi … i przepadla seria nr5 …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*