O TYM, ŻE DZIŚ NIEOPTYMISTYCZNIE

Nie macie chwilami wrażenia, że oglądacie swoje życie z zewnątrz, z pewnej odległości? Jak pacjenci, którzy opisują śmierć kliniczną, kiedy patrzyli na swoje ciało fruwając pod sufitem sali operacyjnej?

Bo ja tak mam od kilku dni.

Serial o nawiedzonym dworze oglądam właściwie na uspokojenie. Chętnie bym się z nimi zamieniła – co to jest kilka duchów, pętających się po ogromnym domu i pięknym ogrodzie, w porównaniu z tym, co mamy teraz na co dzień. Jakby zaraza to było za mało, to jeszcze codzienne występy tych tłuków.

A na dodatek przypomina mi się, jak w poprzednich latach narzekałam na listopad i na zimę, mimo że wyjeżdżaliśmy do Hiszpanii, do znajomych albo do Madrytu przebąblować weekend na poprawę humoru. Człowiek nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, jaki jest wolny i uprzywilejowany. I jak mu się od tego w dupie poprzewracało i narzeka na byle gówienko, typu samolot opóźniony godzinę, albo wzdychałam „O matko, jak mi się nie chce pakować!…”. Normalnie marzę o podróżach w czasie, żebym mogła samą siebie z wtedy kopnąć w dupę. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. I jak Stan w najnowszym South Parku zaraz się rozpłaczę, że CHCĘ Z POWROTEM MOJE ŻYCIE.

A dilera od xanaxu jak nie miałam, tak nadal nie mam. Do dupy. Wielkiej, tłustej i z cellulitem.

11 Replies to “O TYM, ŻE DZIŚ NIEOPTYMISTYCZNIE”

  1. Ja sie czuje, jak statysta w kiepskim filmie sf:/ I to takim, ktory znalazl sie w nim przypadkowo i nie bardzo wie, co ma robic. Ogladam pocztowkowe filmy i seriale (jak Blackdot) SPRZED i planuje podroze i inne aktywnosci PO, bo to jedyne co mnie chroni przed dolem.

  2. Ja dla odmiany mam wrażenie że oglądam moje życie od środka. I to do bólu od środka-introspekcja całkowita.
    Siedzimy całą rodziną na kwarantannie czy tam izolacji – i to nie prewencyjnej niestety tylko jak najbardziej koniecznej…choć nie oficjalnie bo na telefon z sanepidu raczej się nie doczekamy przy tylu przypadkach – i zastanawiamy się co dalej.
    I do moich małych radości należy to, że na razie żadne z nas nie wylądowało jeszcze w szpitalu-i oby nie było takiej konieczności.
    Tak więc moi drodzy cieszcie się swoimi małymi przyjemnościami – ogrodem, suszonymi gruszkami i czerwonym winem, bo wierzcie mi, perspektywa może wam się zmienić jeszcze bardziej (czego naprawdę wam nie życzę). Kiedy nawet wyjście na balkon jest wydarzeniem.
    Ja na razie łyknęłam niemal na raz „Emily in Paris”, bo ten serial jest jak przekartkowanie pięknej, kolorowej gazety, bez choć jednej głębszej myśli, a to mi było właśnie teraz potrzebne.
    Trzymajcie się wszyscy zdrowi.

  3. Baśka, a po co oglądasz tych tłuków? Szkoda zdrowia.
    Na Podlasiu w miarę normalnie. Suszę dojrzałe gruszki konferencje, w takim stadium dojrzewania, gdy sok już płynie, bo odkryłam, że ususzona w suszarce staje się karmelkiem 😍 Ponastawiałam octów, w tym zurawinowo-gruszkowy. Śmigam na bazarek, więc mam się gdzie wygadać twarzą w twarz chociaż w masce. Jakoś tam pcham swój majdan (nie Radek!) Teściowa pochłania książki w takim tempie, że nie wiem, co jej wypożyczać. Ostatnio trafiłam na książkę „Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek”. Bardzo jej się podobała. Oglądałam film na podstawie tej książki i jest bardzo fajny.

  4. wowww to ja jestem w partyzantce Wprawdzie lodowato. Ale dzisiaj 9 i pol km po pustej plazy. No dochodze przy pieknym kominku na wygodnej kanapie. W miejscu gdzie mieszkam wszystko ok, w poblizu wprowadzono godzine policyjna, tu i owdzie ucinaja gwy na ulicy…. tak ze ten serial nawiedzony dwor tez uwazam za lekki szczypiorek – wina mi brakuje ….. acha a moze wiecie gdzie i kiedy jest serial Grob? nie widze go na netflixie

  5. Masz rację, ja też teraz często myślę, jak można było narzekać, jęczeć. Było tak świetnie, w każdej chwili można było jechać, dokąd się chciało.
    Mnie ta pandemia zabrała takie małe przyjemności. Nie pójdę na koncert, kino zupełnie mnie nie ciągnie, mam obawy przed pójściem do teatru.
    No to siedzę w domu i czytam na zmianę z oglądaniem seriali. I jak już do tego doszłyśmy, polećcie mi jakiś, bo już mi się pokończyły, te które chciałam obejrzeć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*