O TYM, ŻE ZNOWU!

Drogi Pamiętniku, dostaliśmy zaproszenie na KOLEJNE wesele.

Dlaczego, DLACZEGO mi to robisz, świecie? Dlaczego nie obdarować kogoś, kto by się ucieszył, docenił i dobrze bawił? Ech.

Chyba jedyne co mogłoby mi się przytrafić gorszego, to KUPON DO SPA. O nie. Nigdy. Zdecydowanie wolałabym „Kupon na weekend w odizolowanej od świata kawalerce otoczonej fosą”.

Chociaż w sumie wystarczą mi weekendy na własnym tarasie, z psem i kryminałem Marthy Grimes (cudowne niepoprawne politycznie opisy proletariatu, który karmi dzieci tłuczonymi kartoflami z keczupem, a Melrose Plant i Jury trącają te dzieci laską albo odpychają nogą). 

A w ogóle to chciałam zaznaczyć, że podczas przygotowań do minionego wesela oparzyłam się prostownicą (no wiem, brawo ja, ale po prostu nie mam wprawy) i już mi nawet wyskoczył bąbel na palcu, ale posmarowałam cudownym hiszpańskim kremem na oparzenia i bąbel ZNIKNĄŁ. Jedna koleżanka ze mnie szydzi „Tak, oczywiście, u ciebie wszystko ci hiszpańskie to najlepsze”, ale ja nic nie poradzę na to, że oni naprawdę mają najlepsze (oprócz herbaty).

 O, drugi sezon „Mindhuntera” rzucili na Netflixie  – miałam robić porządek w szufladach z ciuchami, bo się nie domykają a ja NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ, no ale w takiej sytuacji to chyba już nieaktualne. I to oczywiście nie jest lenistwo, tylko siła wyższa, prawda?

8 Replies to “O TYM, ŻE ZNOWU!”

    • Jak dla mnie, w SPA najgorsze jest to, że SPA nie jest kawalerką otoczoną fosą. Czyli chodzi o to, że są tam INNI LUDZIE. Ale to jak dla mnie, a może Barbarella akurat obawia się, że mogłaby dostać talon do SPA, w którym nie stosuje się hiszpańskich kosmetyków.

      Nawiązując do kosmetyków, które są najlepsze, to Żozefin święcie wierzy we wszystko, co angielskie, bo była w Anglii już trzy razy i tam wszystko jest nie tylko najlepsze, ale i za darmo (bo królowa wszystkim do wszystkiego dopłaca i błaga, żeby brać więcej)! I w tym roku dostałam od niej wielki słój specyfiku o nazwie „Freezer Gel”, że na bolące stawy rzekomo, no i tak czytam etykietę, a tam, po pierwsze, kilka błędów gramatycznych, a po drugie – żel nie zawiera żadnych substancji przeciwzapalnych, tylko kamfory, eukaliptusy i inne czary, i jest na bóle mięśni, a nie stawów.
      Z tymi błędami to się wyjaśniło, gdy dotarłam do napisu: „Made in India”, a kilka dni później się okazało, że na użądlenie osy działa całkiem spoko. Chłodzi, częściowo znosi ból i obrzęk, czyli ostatecznie nie dam tego do zjedzenia kurczakom.

      (I takie to są kosmetyki „angielskie”, ale może hiszpańskie są prawdziwsze).

    • Dotykanie przez obcych ludzi i brak prywatności jest najgorsze w SPA.
      Fryzjer to max poświęcenia, na jakie jestem gotowa, a i tak następnego dnia mam zakwasy w całym ciele od napiętych mięśni – niektóre panie się relaksują np. przy myciu głowy, ja nie.
      Nie wiem jak można lubić np. masaż.

      • Zakwasy, tak. A do tego migrena najdalej na drugi dzień. Raz w życiu dostałam taki karnet i to była karuzela stresu. Mnie akurat można dotykać, ale już konieczność utrzymywania zdawkowej pogawędki z manikiurzystką czy masażystką, to dla mnie stres i wysiłek (co tu mówić? Co tu mówić?). Masaż przepisany przez lekarza owszem, przynosił mi ulgę, ale po powrocie do domu – dwie tabletki solpy, bo łeb mi pękał od stresu (a masażystka była przesympatyczną, wesołą osobą. Czyli zupełnie inna niż ja. Ja nie umiem w kontakty na żywo).
        Reasumując: jeśli SPA, to tylko w całkowitej narkozie.

        • Z masażem, jak z dentystą. Czasem trzeba (jak rok temu chciałam zawiesić firsnkę, to potem przez pół roku chodziłam na masaze, po których byłam sina. Ale barków nie trzeba było operować. Także, firanki to większe zło, niż spa:-) a szczerze, to dla mnie spa jest cudnym rozjaśnieniem paskudnych jesiennych wieczorów, deszcz pada, a Ciebie masują gorącymi kamieniami, a wokół pachnie lawenda…

  1. O matko, też nie lubię wesel. A rodzinie mówię, ze jakby chcieli mi zrobić dużą przykrość, to mogliby mi kupić weekend w SPA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*