O ĆMACH I KODACH

Drogie Bravo, wczoraj mówię do N., że w jednym z wątków przeczytałam o facecie, który je owady. No ma takie hobby. I ten facet powiedział, że zjedzenie ćmy to jest jakby się zjadło łyżkę mąki. 

I pytam, czy on by zjadł ćmę dla mnie, gdyby zaszły takie okoliczności, że to by było niezbędne. Albo po prostu, żeby zademonstrować siłę swojego uczucia. Przecież Ross wypił tłuszcz dla Rachel. 

Na co N. stwierdził, że on już NAPRAWDĘ mnie zapisze do psychiatry i wszystko mu opowiem – jak każę mężowi jeść ćmy i popijać tłuszczem, bo on już nie ma siły na to wszystko. 

Po pierwsze – ZAPISZE mnie do psychiatry – ahahahah, powodzenia. I co, może jeszcze do ortopedy albo endokrynologa? W najbliższej pięciolatce? Taki duży, a naiwny jak dziecko.

Po drugie – nic mu nie KAZAŁAM, to była sytuacja hipotetyczna i teoretyczna, a ten histeryzuje, jakbym mu przyniosła słoik ciem i widelec. I stanęła nad nim jak pani nade mną w przedszkolu podczas obiadu i kazała zjeść do końca (prawie każdy posiłek w przedszkolu kończył się moim płaczem).

Po trzecie – odnoszę wrażenie, że cokolwiek nam odwala od upału.

I komary mnie gryzą w tym roku. Gust im się zmienił albo po prostu jest ich strasznie dużo i jak turyści w Zakopanem, nie bardzo mają wybór. Muszą jeść, co dają (i odstać dwie godziny w kolejce) (kto przy zdrowych zmysłach jeszcze jeździ do Zakopanego?).

Natomiast wczoraj…

– Jak by ci to powiedzieć… Pentagon nie wierzy w prezydenta. Dali mu fałszywe kody.

– Czekaj… Pentagon dał prezydentowi lipne kody atomowe?

– Dziwisz im się?

Ja osobiście wcale się nie dziwię (kodu do walizki z gaciami na zmianę bym nie dała, a co dopiero do rakiet nuklearnych) – a ten dialog to z piątego sezonu „Rake”. Zaczął się wspaniale i jak patriotycznie! Kierowca daje Cleaverowi – SENATOROWI Cleaverowi – polską wódkę. Na uspokojenie.

Głowa mnie boli (też mi nowina) – niech przybywa ta burza, bo trawnik nam schnie. Mówiłam żeby nie golić, ale mogę sobie mówić.

7 Replies to “O ĆMACH I KODACH”

  1. A wiecie, że faktycznie – nie wypił, bo w ostatniej chwili Rachel go powstrzymała! Ale ktoś pił, bo Monika zapytała „Kto pił mój tłuszcz?”. Chyba Joey, bo myślał, że to cider.

    A co do jedzenia ciem, to wielu naukowców zgadza się z tezą, że robaki to białko przyszłości w diecie ludzi. Bo inaczej planeta nas nie udźwignie. Więc albo mielone karaluchy, albo wypad w zaświaty.

  2. Ross nie wypil tego tluszczu, ale gotow byl 🙂 . Mam w domu najwieksza fanke Friendsow ever, juz ze trzy lata to w kolko ogladamy 😉

  3. To mi przypomnialo zjedzenie zywej swiezo urodzonej myszy w Orange is the new Black i ze lepiej nie grac w gry typu ” co bys wybral”

  4. Pytanie „Czy ty byś dla mnie…” jest jak najbardziej zasadne. Każdy potrzebuje takiego potwierdzenia, a cóż to jest zjeść jedną malutką ciemkę. Młody Makuszyński dla swojej wybranki zjadł sztuczne kwiatki z kapelusza, czy też kalosze, nie pamiętam, ale to był prawdziwy dowód uczuć!

    • A poza tym młody Makuszyński dla wybranki wyrył sobie scyzorykiem na ramieniu pięciopałkową koronę, a krew obcierał śweżo upranymi koszulami suszącymi się na strychu, na których przedtem sprawdzał, czy scyzoryk dobrze naostrzył. Matka o mało go nie zatłukła jak potem zobaczyła swoje pranie. A teraz?… Zaniknęła romantyczność w narodzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*