O TYM, ŻE OCZEKUJĘ NA OCIEPLENIE

– Ale co to znaczy „diluvio”? Coś z deszczem, bo luvio i widzę zalane ulice – ulewa? Powódź?

– Henryk Sienkiewicz, „Diluvio”.

Nauka słówek odbyła się z powodu filmiku, jaki dostaliśmy od naszych znajomych z Galicji – cała La Coruna w sobotę po pas w wodzie po przejściu ulewy. Nie tylko my mamy słaby początek lata (co mnie nie pociesza wcale). A w Santander jest bar Diluvio, a w nim takie kanapeczki, że ach!…

A teraz czekam, aż się ociepli, a na razie tak:

(Myślałam, że już przerobiłam większość dostępnej literatury na temat Heńka VIII, aż tu nagle odkryłam Hilary Mantel. Hoł, hoł, hoł!).

PS. Nie mogę wynieść pudełka do piwnicy, albowiem nie mamy piwnicy, oraz nie mamy strychu (no, taki zakamarek pod szpicem dachu, ale to nie są warunki nawet dla średniej wielkości ducha). Nawet mnie to ostatnio nurtowało i zapytałam N., co będzie jak zwariuję (a już niewiele mi brakuje) – co wtedy ze mną zrobi? A on na to, że przywiąże mnie do drzewa. No proszę, jaki on kreatywny. Skończę jak Jose Arcadio Buendia (ale halo, w Macondo nie mieli zimy!…)

 

7 Replies to “O TYM, ŻE OCZEKUJĘ NA OCIEPLENIE”

  1. Serial jest fantastyczny! A czytać cokolwiek po polsku boję sie od czasu jak w jakiejś książce natrafiłam na zdanie, w którym komuś pociekła po plecach STRÓŻKA potu. I to już była ta ostatnia kropla, która przepełniła czarę po licznych makabrach językowych napotykanych wszędzie. Pożaliłam się, dziękuję z uwagę.

    • Z cyklu „korektor i redator za pińć groszy lub rzucili zlecenie w pizdu w trakcie i wyjechali w Bieszczady” – moje dziecko dostało na koniec roku szkolnego książkę w nagrodę za dobre oceny, jakaś mini encyklopedia. Przybiega po jakimś czasie i krzyczy: „mamo, mamo, popatrz co tu jest!”.
      A tam na takim pasku u góry z nazwą działu widnieje „WRZECHŚWIAT”. I tak na iluś tam stronach…
      Boję się zaglądać głębiej.

    • Niestety podpisuję się oburącz. A przodowało w tym wydawnictwo Sonia Draga – skądinąd mające światowe bestsellery w ofercie bardzo szybko. I chyba o to „bardzo szybko” chodzi, no chyba że w ogóle nie mają korekty, oprócz słownika w Wordzie. Choć może już się poprawili.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*