O WNĘTRZU

 

A konkretnie – wnętrzu torby. Ważnym jest, aby odpowiadać na żywotnie potrzeby społeczeństwa, a skoro potrzebą społeczeństwa jest zajrzeć do środka torby, to bardzo proszę:

torbainside

 

(Nie wiem, czy o to chodziło. Ale muszę obciąć ten magnetyczny pasek, chociaż kiedyś chodziłam z taką jedną torbą, co wyła na każdej bramce i NIC, ochroniarze tylko patrzyli na mnie i machali ręką!… I jak ja miałam się poczuć po czymś takim?)

Jeśli chodzi o Boscha, to nie zauważyłam, żeby się całował jakoś bardziej obrzydliwie od średniej w amerykańskich produkcjach (które lubią pokazywać tarło glonojadów w dużym zbliżeniu, ale już cycek skromnie zakrywają prześcieradłem), ale to jest KOLEJNA korzyść wynikająca z szydełkowania podczas oglądania seriali. Jak się trafi jakaś akcja nieciekawa, pogoń, strzelanina albo niezbyt w naszym guście – wyżej wspomniane nachalne zaloty – to skromnie opuszczamy oczęta i liczymy oczka. I wówczas wilk syty i Manchester City.

 

A podstawowa korzyść z szydełkowania podczas oglądania seriali wygląda tak:

biez

 

A wzór na ten bieżniczek wyglądał tak, że dwudziestu groszy bym za niego nie dała, a proszę, jaki wyszedł zgrabny. Jak to jednak czasem nie należy się zniechęcać i dać szansę (nie dotyczy pijaków i nudziarzy, a także chamideł, furiatów, pieniaczy i awanturników).

14 Replies to “O WNĘTRZU”

  1. dziękuję, dziękuję Barbarello, no jeszcze nikt tak poważnie i błyskawicznie nie potraktował mojej żywotniej potrzeby – możesz kandydować na prezydenta !
    lecz nim na dobre zdążyłam zachwycić się ukazanym wnętrzem to wtem ujrzałam dziergankę i przepadłam – teraz mi się marzy takie wyszedełkowane wnętrze torby , o! jestem też za konkursem więc (tylko bez tańców i śpiewania ok? )

  2. Heeeej 🙂 Chcialbym Ci powiedziec, ze uwielbiam Twoje teksty, niedawno przeczytalem calego Twojego bloga, troszke zajelo mi to czasu, ale nie zaluje, bo obcowanie z tak dobrymi tekstami, to tylko przyjemnosc 🙂 Oczywiscie cala przyjemnosc po mojej stronie, hehe 🙂 Pisz dalej, a wroze Ci naprawdę bardzo duza kariere pod tym wzgledem 🙂

  3. Bosch…jestem czarnej dziurze(dupie?), tyle, nie up to date itd. musze sie zapytac wujka gugla, bo wiem tyle, ze mam taka pralke i suszarke, ale to chyba nie o to chodzi???
    Za konkursem tez jestem, bo ja dziergam (czasem;), ale nie szydelkuje:) A obrusy bardzo-bardzo:)
    Co do pipania, to ja taki portfel mialam, co wszedzie pipal i tez na mnie machali reka. Ale sie zawzielam, pipczace plastykwe gowno sprytnie schowane znalazlam i zlikwidowalam:) I przestalam pipac;)

  4. Szacun za bieżnik.
    Kiedyś widziałam taki fajny obrazek z podpisem: „wiesz, że jesteś uzależniony od szydełkowania, gdy nie masz pojęcia jak wyglądają bohaterowie twojego ulubionego serialu”. totalnie #mamto.

  5. Pogonie i strzelaniny … jeeessu. Jak tak jada autami bez konca, i jada, i jada, i jeszcze moze strzelaja przy tym – nie ma NIC nudniejszego.

  6. Śliczne te szydełkowane rzeczy Ci wychodzą. A propos ostatniej notki: właśnie jadę na festiwal, gdzie ludzie się przebierają w takie różne ciuszki 😀

  7. Chcemy, chcemy! 🙂 Ja niestety nie mam cierpliwości do haftowania więc żeby mieć taką serwetkę to pozostaje mi jej zakup w sklepie (choć te sklepowe nie są takie fajne jak przez kogoś wyszyte). ja taki pasek z torby wycięłam bo zawsze mnie ogromny rumieniec zalewał, jak mi to badziewie zaczęło w sklepie pikać i cały sklep patrzył na mnie jak na złodziejkę 😛

  8. „potrzebą społeczeństwa” jest,
    by na blogu odbył się KONKURS!
    z nagrodami, wydzierganą serwetką!

    wszystko mnie swędzi od chęci posiadania tych śliczności …
    nie mam innego pomysłu jak wygrana w konkursie 🙁

    Dziewczęta (i chłopcy?) co Wy na to ?
    chcemy konkursu ?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*