O… NO O CZYM? O CZYM JA MOGĘ PISAĆ W TAKĄ POGODĘ???

 

Ktokolwiek trzyma pilota od pogody, to chciałam mu przekazać, że poczucie humoru ma słabe. Bardzo, bardzo słabe, na poziomie komedii z Adamem Sandlerem. To tyle na razie o pogodzie, bo nie mogę nawet o niej MYŚLEĆ bez ryzykowania wylewem.

Mam niejaką satysfakcję, że potwierdziły się moje obserwacje dotyczące sikorek. Są słodkie, ale mają w sobie coś takiego i tak się czasem zachowują, że wierzę, że są sytuację, w których po prostu wydziobują mózgi i rozszarpują nietoperze. Widać to po oczach. I wiecie, kto jeszcze ma coś takiego w oczach? Kobiety na zakupach. Czasem też w innych sytuacjach, ale głównie na zakupach.

Bardzo pięknie się rozwija motyw biznesowy w Grey’s Anatomy – acz nieco się pogubiłam w amerykańskiej ekonomii (uwaga, spojlery będzie, kto nie dobrnął do najnowszego odcinka): skoro szpital pada finansowo z uwagi na odszkodowanie, jakie musiał zapłacić tym z Losta, to dlaczego oni, żeby uratować szpital, muszą zainwestować całe swoje odszkodowanie plus dodatkowo kredyt na 175 milionów? Gdzie jest Waldo? To nie mogli się jakoś dogadać, żeby im rozłożyć wypłatę na kilka lat, wtedy wilk byłby syty, Manchester City, oni by mieli forsę, a szpital by działał? Dziwny ten rynek medyczny, Drogi Pamiętniczku, i nie na moją (wkurwioną na pogodę) głowiznę.

Aha, i nie mogę przy mężu oglądać „Girls”. Bo on, jak słyszy te dialogi, to na mnie krzyczy „CO TY OGLĄDASZ, ZWARIOWAŁAŚ JUŻ CAŁKIEM” a ja mu muszę tłumaczyć, że to nie są żadne pornochy, tylko normalnie UTALENTOWANY DEBIUT (droga Leno D., jesteś przezdolną osobą, ale czy twój full frontal jest naprawdę niezbędny przez większość każdego odcinka?) (ale Jessa jest przepiękna, chcę takie kiecki, jak ona nosi).

No i tak o. Temat przewodni popołudnia: „Napalmyż w kominku i nie zwariujmyż”.

 

0 Replies to “O… NO O CZYM? O CZYM JA MOGĘ PISAĆ W TAKĄ POGODĘ???”

  1. odszkodowanie dostali wiec musza je zwrócić w cenie szpitala, żeby niejako pokryc długi SGH
    a cały szpital jak pewien zgromadzony majątek trwały ma jakąs wartośc rynkową, stąd te dodatkowe 175 mln w cenie

  2. Ja też o napalmie pomyślałam. A co do Adama Sandlara to tak się cieszę, ze kogoś innego też nudzi. Z tv płyną głośne zapowiedzi ekstra super hiper filmów z adasiem, a mnie normalnie migrena puka w lewe oko. gdzie on jest śmieszny? w którym miejscu? to ostatnie (albo i nie ostatnie) z Jenniferką było mniej śmieszne niż oglądanie wirującego prania. a „dziewczyny” też lubię choć w pierwszej chwili przeżyłam „szok bezruderii” – albo ja na starość się wstydliwa robię.

  3. „Bardzo pięknie się rozwija motyw biznesowy w Grey’s Anatomy – acz nieco się pogubiłam w amerykańskiej ekonomii (uwaga, spojlery będzie, kto nie dobrnął do najnowszego odcinka): skoro szpital pada finansowo z uwagi na odszkodowanie, jakie musiał zapłacić tym z Losta, to dlaczego oni, żeby uratować szpital, muszą zainwestować całe swoje odszkodowanie plus dodatkowo kredyt na 175 milionów?”

    Alez to proste 🙂 Po drodze musza jeszcze zaplacic za prawnikow i „koszty manipulacyjne”, sądowe, odsetki bankowe etc. Utracenie raz plynnosci finansowej to rzecz z ktorej bardzo ciezko sie podniesc.

    • To prawda. Nie wzięłam pod uwagę opłat dla firmy restrukturyzacyjnej, wynagrodzeń dla Zarządu za restrukturyzację, opłat dla prawników, audytów Wielkiej Piątki i agencji ratingowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*