O WESOŁYM SERNIKU

 

Koniec świata był i ja mam na to dowód: N. pojechał do Biedronki i kupił TAKIE Toro i TAKĄ Rioję, w cenie poniżej 30 złotych butelka, że gdyby one nie leżały u mnie na stojaku, to bym nie uwierzyła. Że przyjdzie taki czas, że w naszym kraju będzie można w zwykłym spożywczaku nabyć takie delicje.

Na początku przygotowań zaliczyłam lekki falstart, kiedy zasiadłam sobie w piątek wieczorem przed komputerem z lampką, jak człowiek, wchodzę na blipa, A TAM! Indyk u Sistermoon już pływa! A mój się dopiero rozmraża! No i z indykiem jestem jedną noc do tyłu, ale reszta idzie (napsaurok) już zgodnie z harmonogramem.

(A rzeczony pies od uroku ma się coraz lepiej, jednej nocy zdjęła sobie kaftanik, bez rozsznurowywania. Jak – to pozostanie jej zagadką, chyba, że w Wigilię nam opowie).

Sernik nie opadł (choć pękł), acz jest z połową porcji białek. Udekorowałam sobie kuchnię surowym jajem, kiedy wsadziłam do wysokiego naczynka z białkami ten dynks do ubijania i machnęłam radośnie najwyższe obroty. Poszłoooo po okolicznych sprzętach!… Bardzo śmieszne.

A od jutra odwilż. Jednak górale spod Łodzi mieli rację.

Kochani, zdrowych. Wesołych. Ciepłych i najedzonych.

Peace, love, the Beatles i małe foczki for everyone.

 

0 Replies to “O WESOŁYM SERNIKU”

  1. ej, a weź napisz TAK DOKŁADNIE jakie te wina, cooo? prooooooooooszęęęęęęę.
    mi też sernik pękł. a miał być wypasiony tort trójczekoladowy, a teraz wygląda jak takie głupsze dziecko, co nikt go nie kocha no i sama nie wiem…

    • Proszę bardzo: Rioja Montebuena, Reserva 2005 (2005 i 2006 podobno najlepsze roczniki Rioja), a Toro – Rejadorada 2009.

      Nie martw się! Takie dzieci, co ich nikt nie kocha, zazwyczaj są najsmaczniejsze!
      (Eeee… Co ja piszę??? – chodzi mi oczywiście o to, że NIEWYGLĘDNE CIASTA najlepiej smakują).

      • dziękuję za wina. cheba będę musiała je nabyć, gdyż trójczekoladowy tort nie spotkał się z przewidywanym zachwytem (za wytrawny, a za mało „słodki aż do porzygania”) i się upić na smutno. wesołych, póki są!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*