O STOLARZU I DWÓCH KROPLACH OLEJU


Dałam dziś drugą szanse moim ślicznym kozakom (trzeba dawać drugie szanse, oprócz oczywiście facetom, którzy nas zdradzili) i może, MOŻE jest odrobinę lepiej. To znaczy – jak chodzę, to owszem, bolą mnie stopy, ale jak siedzę, to głowa. Interesting, jak by powiedział Grzesiek House.

Wyminęliśmy rano furgonetkę reklamującą parkiety (takie na podłogę), ze sloganem (i gołą babą nalepioną obok, ale to już szczegół doprawdy): „Kładziesz raz, deptasz całe życie”. Deptasz?… (Tak, deptasz i ubierasz bluzkę na długi rękaw. A na deser zamawiasz torta i winogron).

Dallas – zaliczony. Może być, chociaż dla mnie mistrzynią podróży w czasie, zmian w kontinuum i mechanizmów obronnych pozostanie Connie Willis. A u Kinga to wyjaśnienie takie z kapelusza i praktycznie bez wyjaśnienia.

Pozwolę sobie zakończyć dzisiejszy występ wtrętem filozoficznym made in Paulo Coelho: „Człowiek jest jak stolarz. Stolarz żyje, żyje, a później umiera… Podobnie jest z człowiekiem”.

(Choć nie wiem, czy nie bardziej mi się podoba "Tajemnica szczęścia jest ukryta w tym, aby widzieć wszystkie cuda świata i nigdy nie zapomniec o dwóch kroplach oleju na łyżce" – ktos napisał, że to chyba reklama kujawskiego. Choć zazwyczaj wolę złote myśli Paris Hilton jednak – np. "Nienawidzę martwych ludzi", albo "Nie noś żdanego ubrania dwa razy, bo ludzie pomyślą, że masz tylko jedno").

0 Replies to “O STOLARZU I DWÓCH KROPLACH OLEJU”

  1. Deptasz bo deptak 🙂 (jak to czasem latwo znalezc uzasadnienie dla bledu…)

    Barbarello, przepraszam, ze po raz kolejny porusze watek Twoich wlosow, ale bardzo mnie ciekawi roznica przed i po. Najlepiej na zdjeciu 🙂

  2. No dobra, to nie moja znajoma (ta od rękaw), tylko szefowa, a to trochę wstyd. Podanie do rozpatrzenia – to trzeba go rozpatrzyć, a kiedy? Może jeszcze w dwutysięcznym jedenastym…

  3. omojboze! Ja moim kozakom dałam już ze 100 szans, naprawdę! ale kurcze no.. nie dam się przekonać do tych butów NIGDY 😀 i nie chodzi o to, że jestem zrażona do tej konkretnej jednej pary, ale no.. NIE, fee jak myśle to aż ciarki mnie przechodzą 😀 aczkolwiek motyw z bólem głowy.. hm tego jeszcze nie przerabiałam, to chyba wyższa szkoła jazdy ;D

  4. Mnie tam w moim prywatnym rankingu od jakiegoś (niedługiego) czasu przoduje „okurwieniec” tej tu oto Barbarelli (pozdrawiam!), nie jako błąd, tylko wyraz cud-miód i orzeszki na dodatek (o pająku była to mowa, przypominam). Mój szef jednakże – że się dorzucę -(branża jak najbardziej edukacyjna) poprawia wszystkich, którzy włanczają, ale jednocześnie mówi „wziełem”. Ręce i wszystko inne opada normalnie 😉

  5. Otóż, Drogie Panie, wszystko zależy od, że się tak wyrażę, stosunku pupy do głowy, a to już kwestia bardzo indywidualna.

  6. ta korelacja półdupki i półkule(półgłówki?) to interresująca. też chcę wiedziec więcej. ale tu chyba potrzebny neurolog. pan zawoła kolegę.

  7. A co, nie chłeptam? JA NIE CHŁEPTAM?

    Kardiolog, rozwin temat, bo sie zainteresowałam – bo ja mam dupę większa od głowy jednak i trochę mnie to martwi. A jak mi łeb rozerwie?…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*