O ZWIERZĄTKACH


Żaba wróciła, ale jest w śpiączce i leży pod tlenem. Wykończy mnie ten serial, a oglądam go TYLKO dlatego, że w porównaniu z Ally jestem ucieleśnieniem rozsądku i zdrowia psychicznego. Jeszcze nigdy nie kopnęłam małego dziecka, na przykład. I minęło mnóstwo czasu, kiedy ostatni raz śpiewałam do żarówki (choć zupełnie niedawno wyłam przez pół Sylwestra do mikrofonu „Atomic”, ale nie wiem, czy to się liczy).

Niezawodna Hanka przysłała mi na imieniny wspaniała literaturę skandynawską. Pierwsze zdanie z obwoluty: „Czego brakowało dziewczynce z całkiem zwykłego, dobrego domu, że zaczęła oddawać się starszym panom?”. A tymczasem czytam „Solar” Mc Ewana, bo potrzebna mi do życia czarna komedia. Żeby nie zwariować.

W miejsce uschłej brzozy kupiliśmy lipę. Jest piękna.

Fasadę domu wokół drzwi zamieszkały pająki, chociaż podobno kosarze to nie sa pająki (tylko kosarze). Dla rozróżnienia nazywam je Heniek1, Heniek2, Heniek3… do Heniek9 włącznie. Podejrzewam je o płeć męską, bo gdzieś mi się obiło o uszy, że pająki zjadają mamusię w momencie przyjścia na świat (że tez mój mąż nie wpadł na taki pomysł). Siedziała tam też ćma, biała i puszysta (jak zdrowa ropucha*), ale od dwóch dni jej nie ma. Mam nadzieję, że Heńki nie mają z tym nic wspólnego, bo bym musiała z nimi POWAŻNIE POROZMAWIAĆ.

* Bo znacie ten kawał o ropusze, oczywiście?…

– Ropucho, powiedz, dlaczego ty jesteś taka brzydka?…

– A bo jestem chora, jak wyzdrowieję, to będę biała i puszysta!

 

0 Replies to “O ZWIERZĄTKACH”

  1. hehe.

    Mój mąż mówi, że teraz już nie ma pożytku z dzieci, bo są piloty do telewizorów.

    ale z kosiarką to jest opcja

  2. Zdrowie pierwszej bez krawata!

    No wyje, bo facet. Oni zawsze hałasują. Jak podrośnie, będzie popierniczał z kosiarką i piłą spalinową.

  3. Kurcze, ja tez Ci winszuje i życzę, żebyś się nie zmieniała kobieto, jesteś rogiem obfitości w dobrym gatunku, nie do zdarcia kurde:). Proszę, oto laurka.

  4. bo wszystkie Anki to fajne chłopaki!:)
    ściskam imienniczkę i oby Ally za szybko się nie skończyła….uwielbiałam ten serial

  5. Najlepszego Barbarello! Pięknej willi w Hiszpanii nad samym morzem, obok baru z tapasami życzę:))) A co ja tak skąpię?! Zamku! z wieżyczkami!

    Mój J. twierdzi, że jak widzi moje ostatnio ulubione Ciasteczka z Krakowa, od razu mu sie wyświetla: „Niemcy mnie biją! Niemcy mnie biją!”

    ;>

  6. Samych sukcesów! I najlepszego

    Co do lipy – są okropne! Moja jest przeogromna, grozi zawaleniem i nic z nią nie mogę zrobić. I mi ukleja notorycznie auto.

    A w ogóle tak Ci pozazdrościłam tego weekendu w Tarragonie, że urodziłam 3 tyg za wcześnie i teraz co. Leżę z kojotem na klacie i boję się ruszyć, żeby znowu nie zaczął wyć.

  7. „że tez mój mąż nie wpadł na taki pomysł”
    LOL! Nakryłam się nogami ze śmiechu!

    Uściski imieninowe i ode mnie 🙂

  8. …. absolutnie odlotowo-szalonych Imienin życzę!!!
    nie tylko w towarzystwie 9 Heńków i zdrowej ropuchy!
    i tradycyjnie:
    WSZYSTKIEGO NAJ-!!!!!

    P.S.
    czy to będzie wyszukiwanie pretekstu do alkoholizowania się, jeżeli upiję się ZA TWOJE ZDROWIE ???

  9. Ja też kupiłam,wszystkie Fitzki,i teraz jak smutna lala będę czekała do dziewiątego sierpnia,bo jednej jeszcze nie wydali.Zajebiste tytuły maja:-)

  10. Aaaaaa!… Dzieki za namiary na tego kolesia od „Kolekcjonera oczu”! Zamówiłam własnie w Merlinie WSZYSTKO co mieli jego autorstwa 🙂

  11. wlasnie nadrobilam zaleglosci w notkach i – oh! ah! 🙂 – z tego wyniklo ze bylysmy w Tarragonie w ten sam fajerwerkowy weekend! z tym ze ja odwiedzilam jeszcze pare innych miejsc (obowiazkowo znowu Barcelona, uwielbiam Barcelone) i teraz, po tych 3 katalonskich tygodniach musze sie znowu przystosowac do naszej rzeczywistosci. Narazie nie jest latwo. Ale w kuchni stoja 4 buteleczki z Penedes na pocieszenie 🙂

  12. Hej 🙂 Jestem całkiem świeżą czytelniczką ale: Wszystkiego Najlepszego!! Dziś na szczęście się zorientowałam o co cho z tą Żabą 🙂 Zazdroszczę, że możesz oglądać Ali pierwszy raz 🙂

  13. Solar jest cienki. Tzn. gruby, ale cienki. Lepsze rzeczy McEvan pisywał.
    Czy ta żaba miała na imię Stefan, dobrze pamiętam?
    A ten cytat z literatury skandynawskiej gdzieś mi wpadł w oko, poproszę o konkrety 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*