O KOLEJNYCH DOWODACH NA UPADEK ŚWIATA


Obudziłam się ze zdrętwiałą ręką. Oho – myślę – będę miała zawał; gdzieś czytałam, że tak się objawia. Więc leże i czekam. Czekam, czekam, czekam. I nic. To wstałam.

Ostatnio pochłaniają mnie dowody na upadek świata i oto mam następny: mieszanka wedlowska. Co oni zrobili z mieszanki wedlowskiej?… Matko Boska. Po pierwsze, wyciąga się głównie galaretki, i żeby to jeszcze jakies LUDZKIE galaretki, ale kto wynalazł NYGUSKA, kurwa?… W założeniu „o smaku coca-coli” – błagam! O smaku benzyny 98-oktanowej i wypala dziury w śluzówce. Gdzie Figle? Gdzie Irysy, ja się pytam?… Dlaczego ta czekolada na wierzchu jest taka ohydna?… To jest jakiś skandal, a nie mieszanka wedlowska. To jakby pomalować Kolumnę Zygmunta na różowo i przerobic na reklamę  Barbie.

Aha, i przysięgam, że kawałki orzeszków w Pierrocie były zjełczałe.

I czy nie można by podawać melisy sprawozdawcom sportowym komentującym na zywo skoki narciarskie? Bardzo bym prosiła.

Clarkson napisał, ze jego zona ogląda wszystkie dyscypliny narciarskie, bo oni mają tak uszyte te kombinezoniki, że widać, czy zawodnik jest obrzezany. Odkąd to przeczytałam, to trochę nie wiem, gdzie oczy podziać na dyscyplinach narciarskich, a nasi komentatorzy nie pomagają, o nie. Jakims takim zasapanym głosem co chwilę oznajmiają, że oto skacze MŁODZIUTKI ZAWODNIK (po czym odgłos, jakby się właśnie oblizali), a następnie przez cały skok z obrzydliwym cmokaniem analizują  ułożenie i pracę jego BIODER. Ja nie wiem, jak można cos takiego puszczac na antenie publicznej ogólnopolskiej!… To jakby puścili NRD-owskiego pornosa!… Masakra po prostu. Kiedyś myślałam, że najbardziej oblesna jest gimnastyka artystyczna (dajcie spokój, przecież tym biednym dziewczynkom WSZYSTKI WIDAĆ w tych kostiumach!), ale chyba narty są gorsze.

Sport powinien być nielegalny (za to psychotropy – w każdym kiosku).

0 Replies to “O KOLEJNYCH DOWODACH NA UPADEK ŚWIATA”

  1. Wedla Amerykańce przejęli.U nich to czekolada to tylko z nazwy.Kiedyś miałam okazję spróbować ich „czekolady”Hershey’s.Tfu….polski wyrób czekoladopodobny był lepszy.A na opakowaniu pisało,że Made in China.

  2. Wydrukuję sobie ten fragment o mieszance wedlowskiej i będę się do niego modlić. Dwa razy dziennie, z zapaloną świeczką. Jest boski!

  3. Przychodzi chłopczyk do sklepu:
    – Poproszę mieszanki wedlowskiej za 2 zł.
    Sprzedawczynki kładzie 2 cukierki:
    – Ale pomieszać musisz sobie sam…

  4. Bo teraz to się kupuje słodycze w biedronce, maja oszałamiająco pyszne czekoladki chałwowe, także trufle mniam mniam. Pycha

  5. jedyne słuszne i najlepsiejsze w świecie są TRUFLE MARKI ODRA. wedel z tym swoim ohydnym podróbem truflowym może co najwyżej leżeć niedaleko, ale gdyby to zależało ode mnie, to by nie leżał nigdzie…
    moje dziołchy i ja stwierdziłyśmy komisyjnie i bezapelacyjnie, że nie mają sobie równych. odrowe trufle znaczy się. tak że wiesz – polecam prawdziwe cukierki 🙂
    narciarzy nie oglądam, nie kręcą mnie skurczone od zimna siurki :), bo cóż tam wypatrzeć wtedy można 😀 no chyba że się ma teleskop hubble’a, no ale ja nie mam 🙂

    p.s. będę ciotką. no musiałam sie komuś pochwalić 🙂

  6. Ja oglądam skoki narciarskie od dzieciństwa, czyli już dość długo i że też nigdy nie zwróciłam uwagi na to, ile taki kombinezonik mówi o zawodniku. Wielkie niedopatrzenie z mojej strony, wielkie.
    A z tym zachycaniem się polskich komentatorów młodymi zawodnikami, to fakt. Szaranowicz np. kocha Schlierenzauera. I nawet się z tym nie kryje.

  7. Miałem taki dłuższy epizod, że za każdym razem budziłem się do życia z odrętwiałą ręką/dłonią jedną czy drugą. Trwało i trawało, w końcu samo przeszło. Ale to dziwne uczucie, kiedy wstajesz i ciągniesz za sobą kawałek siebie 🙂

  8. jak coś drętwieje to jeszcze zawsze może być borelioza.. np 10 lat temu użarła Cię larwa kleszcza, której nawet nie zauważyłaś i voila! 😉

  9. najbardziej lubiłam trufle i te marcepanowe z wedlowskich. Teraz ich nie przełknę, każdy jeden marcepanowy śmierdzi z daleka stęchlizną, a trufla ma konsystencję i smak smoły. Ze spirytusem dla niepoznaki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*