CD O MROWKACH I ALMODOVARZE

 

O tak, tego mi trzeba, popołudniami będę nosić mrówki na karteczkach. Ja nie mam cierpliwości fizyka – badacza. Nie nadaję się do biegania z flamastrami za mrówką, no błagam.

 

Wczoraj mnie olśniło, że może one po prostu kaca mają i je suszy! Może wiosną po przebudzeniu maja jakiś bogaty program imprez okołomrowiskowych, wieczorki zapoznawcze, integracja z mrowiskami z dzielnicy, przedawkują te swoje hodowlane drożdże i później wpadają do czajnika spowite pomrocznością jasną.

 

Wczoraj sobie dogodziłam „Kobietami na skraju załamania nerwowego”. Dobrze, że kanapy mamy szerokie, bo trochę się turlałam ze śmiechu. Wszystko jest w tym filmie świetne. Antek Bandzioras, lat jakieś 18, w portkach podciągniętych pod same pachy (kto chce powrotu mody z lat 80?…), reklama proszku do prania, taksówkarz, gazpacho, nawet kury na tarasie. Kolejny dowód na to, że najlepsze są filmy o niczym. I na to, że OK., może my, kobiety, jesteśmy porąbane, ale fajne. Faceci mniej.

 

No i tak ta wiosna sobie mija. Wulkan dymi, Soso każe gotować urynę w emaliowanym garnku i robić z niej lewatywę (takiej zagęszczonej – własnej albo od innych zdrowych ludzi, ale lepiej tej samej płci). Mi się śni galareta z nóżek.

 

A imieniny dziś Drogomiła. Ciekawe, czy żyje w tym kraju choć jeden Drogomił, bo sądząc ze stanu dróg po zimie, obawiam się, że wątpię.

 

32 Replies to “CD O MROWKACH I ALMODOVARZE”

  1. :))))))))))))

    Ukradł cale przedstawienie! Ta baba w zielonych rajstopach tylko przeszkadzała.
    Po tym sie poznaje prawdziwe gwiazdy!

  2. Zacząłem się zastanawiać, czy jak Kobieta jest „zrobiona” i leży na tacy, to zgodnie z zasadami sztuki powinna mieć włożone jabłuszko w celach estetycznych. Czy Almodovar przewidział taką sytuację, czy musze się odwołać do von Triera ?

  3. Almodovara lubię z wielu powodów, jednym z ważnych – jego postrzeganie kobiet. To jego filmy pogodziły mnie z kobiecością. Wczesniej czułam sie kobieca, jak byłam „zrobiona”, bo tego mnie nauczyli mężczyźni. Później zrozumiałam, że fakt, iż mężczyźni nie mają wyobraźni (także i przestrzennej), gdy dot. to kobiet i zajarzą (w zbyt wielu przypadkach) dopiero jak się poda siebie na tacy, to nie znaczy, ze kobieta nie jest piękna i cudowna w wielu chwilach, w których nie jest „zrobiona” i nie leży na tacy. Szkoda, ze facet, który nie jest ślepy okazuje się nie być hetero. ;-)))
    Innym filmem, który mi się podobał z tego ww powodu, to Ladies. Mimo, ze to komedia z głupkowatym zakończeniem, po wyjściu z kina nie czułam tego dysonansu, który odczuwam zawsze, gdy pokazuje się w filmie kobiety z perspektywy widzenia mężczyzn. A ta męska perspektywa, jest, jak dla mnie, zbyt wąska i ograniczona.

  4. Od dwóch nocy mi się śni, że mam się podpisać tym nickiem, śnią mi się notki i zdjęcia wstawiane na blogu, nie dot. li tylko masażu, na zielonym tle.

  5. A ja polecam „Prawo pozadania” z 1987 r. Story: Znany reżyser Pablo oraz jego siostra Tina są dość nietypowym rodzeństwem: on jest homoseksualistą, a Tina transseksualistą. Przypadek sprawi, że obydwoje zwiążą się z tym samym młodym, nieprzewidywalnym i pociągającym, ale niebezpiecznym Antonio (Antonio Banderas). Wtedy byl on jeszcze taki smaczny…

  6. Dziewczyny, oglądałam wszystkie filmy Almodovara, a niektóre po dwa razy i nie mam zamiaru na tym poprzestać. Polecam, nie pożałujecie!

  7. Bieganie z flamastrem za mrowkami moze pozwoliloby ustalic przyczyny waznosci Twojego czajnika dla mrowkowej spolecznosci. Oraz gdzie odbywaja sie mrowkowe imprezy alkoholowe 😀

  8. Moze ten wesoły filmik w TVP1 sobie obejrzę… a nie jakieś tam amerykańskie chichy – smichy:
    „W małym miasteczku na Pomorzu mieszka 12-letni Paweł Kwiatkowskiwraz z matką Zofią i upośledzonym bratem Piotrem . Ojciec chłopca był alkoholikiem i zmarł kilka lat wcześniej. Na rodzinę niespodziewanie spada kolejne nieszczęście. Kwiatkowska dowiaduje się, że jest chora na raka i nie ma szans na wyzdrowienie. Jej synowie wierząc, że umierającej pomoże modlitwa na Jasnej Górze postanawiają wyruszyć z pielgrzymką. Jednak matka kategorycznie sprzeciwia się temu pomysłowi. Tymczasem zbliża się koniec roku szkolnego i Paweł musi nadrobić zaległości, by zdać do następnej klasy. Szansą na uzyskanie promocji jest zwycięstwo w zawodach sportowych. Chłopak – utalentowany biegacz – rezygnuje jednak z wyścigu i w tajemnicy przed bliskimi rusza samotnie do Częstochowy. Za Pawłem jedzie jego nauczyciel WF-u, Andrzej (Robert Więckiewicz), kiedyś zdolny sportowiec, dziś ofiara nałogu alkoholowego…”

  9. Oglądam ten serial polecany przez Haniutę i wpadłam w jakieś uzaleznienie od przyglądania się przeistoczeniom Tary. No, nie mogę. ja też mam w sobie Bucka, co w psychologii nazywa sie „zatopieniem”, a moja rodzina nazywa to wścieklizną. Mam wymówkę, ze to moje alter ego wali kierowcę w łeb książką Zimbardo (parę kilo), bije w twarz główną księgową (nielubianą, ale przecież żonę waznego akcjonariusza firmy), bluzga na faceta z bulterierem i bardzo wiele itd. ale nie będe przeciez tu wypisywać co wyrabia mój Buck. Uff, jak mi ulżyło, że to nie ja. Serial – ja cię kręcę.

  10. Wampirello, znacznie zabawniejsze niż „Wszystko o mojej matce”. Mnie „Womm” przygnębiło mimo pogodnego finału. „Kobiety” to taka bardziej farsa, mimo że o zdradzie.

  11. Czyli, analogicznie, popijanie roztopinego ołowiu tez miało na celu li i jedynie wyeliminowanie chorej i odbudowę zdrowej tkanki, dla odróżnienia w górnej partii przewodu pokarmowego?… Tylko że kuracjusz niepotrzebnie w międzyczasie zmarł?…

  12. No bo ja wiem, czy jestem ? Nie mam przesadnej ochoty na roztrząsanie tego dylematu Wilusia Trzęsiwłóczni o byciu akurat tu i teraz.

    Zastanawia mnie jednakowoż kwestia dlaczego garnek musi być emaliowany. I czy stosowanie onego analgamatu ma pomagać kobietom od wulkanu, ogólnego porąbania czy też od snów wszetecznych.

  13. MNIEJ FAJNI!
    No weź! Komu kibicujesz? 🙂

    No ja się śmiałam bardzo. Nawet, jak Świeczuszka się rzucała z tarasu. Ale może to dlatego, że sama jestem psychicznie szarpnięta.

  14. mniej porąbani są? prawda?;>

    A czy „Kobiety na skraju załamania…” są tak samo przezabawne i przewesołe jak „Wszystko o mojej matce”?Bo ja wcozraj niechcący obejrzałam „Skazanego na bluesa” w abonamentowej tv i z cieżką depresją bałam się zasnąć. Potrzebuje coś wesołego,zeby jakoś przebrnąć zapalenie płuc i wstrząsy anafilaktyczne od pylenia brzozy,pls!

  15. …. no cóż,
    sprawdzić nie zawadzi…. jak So-so coś radzi, to…..

    poszukałam szczegółów i ….
    oto mam!
    nie wiem tylko czy błędy ortograficzne w pisowni mają znaczenie dla wartości leczniczych i …. że tak powiem, oczyszczających?
    brać je pod uwagę czy nie???
    Np. taki fragmencik (pisownia oryginalna)

    (…) Przy wykonywaniu leatyw prz urzyciu zwykłej gruszki, odparowana uryna będzie na początku powodować bóle, jak przy oparzeniu. Ból wskazyje na to, że wszystko co niepotrzebne, zostaje odrzucone, a chore miejsce poddaje się leczeniu. Niedługo powstanie nowa tkanka i bóle znikną.
    (…)

    …. no to teraz zaczynamy dyskusję :):):):)

    P.S
    Kłamca,jesteś dzisiaj? (hihihihi)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*