THE HILLS ARE ALIVE WITH THE SOUNDS OF MUSIC

(O kanalizacji tez wiem więcej, aniżeli statystyczna lejdis. Rózne compact pipe i switch lining mi sie pojawily w zyciu i nic nie poradzę)

Czy ja mam omamy temmperaturowe, czy jest upał? Suszę włosy na balkonie.

A wokół mnie wszystko, co zyje – intensywnie zmierza ku rozmnożeniu. O mało nie dostałam w pysk rozpędzonym szpaczkiem, gonił za babą. W zeszłym roku tak się zapędziły w zalotach, że wpadły do garażu.

A inne szpaki pięknie w wojskowym szyku przeczesują trawnik.

Jest naprawdę bardzo ładnie (wiem, od jutra ma lać, so what? Od wiosennego deszczu sie rosnie – ups, musze uważac, żeby nie spadł na dupę).

Wszystko byłoby pieknie, tylko o swiętach mi się nawet nie chce myslec.
But I am a super girl.
And super girls don’t cry.

0 Replies to “THE HILLS ARE ALIVE WITH THE SOUNDS OF MUSIC”

  1. Tradycja ogólnoludzka nakazuje, coby w domu było posprzatane, coby lśniło. A ja nie luuubięęęę sprzątać!!!! Łaaaaaa!!! upycham, co się da po kątach i szafach. Chyba zrobię kolejną czystkę w szafie, wywalę te, optym,istyczne trzymane, ,,na wypadek schudnięcia” ciuchy. Nie mam nic albowiem zaiste, co bym mogyła w celach wiadomych wystawić na deszcz.

  2. Jakby to działało, to ja też cycki wystawiam. Zdecydowanie!
    Taką sukienkę sobie ładną kupiłam, a tu nothing, niczewo. Wklęsły się czy jak? 😀
    P.S. Ech, te Twoje pomysły, takie inspirujące, może w rondel łapać, a później sobie okłady robić 😀

  3. ja zawsze mysle, ze Ona lepi pierogi Panu B. w niebieskiej kuchni i nie chcialaby, zebym smarkala w mazurki czy tez w karpia. wiec sie trzymam, czego i Tobie zycze. mimo wszystko wesolych, droga barbarello. i dzieki, ze piszesz – szpaczek goniacy za baba i deszcz na dupe rulez:)

  4. Ech..! Wiosna! Znowu..! 😀 Ze tak pociagne poruszony watek. MALGOS-Ty nie nerwujsja tylko tez sie zabaw. Naszykuj sobie koszyczek ziemniaczkow najlepiej lekkuchno podgnilych (i gumowe rekawiczki), szczotke na dluugim drewnianym trzonku oraz kozik a potem w ziomali tymi ziemniakami a kozikiem nacinasz na trzonku karby za kazdym trafieniem (wojna to wojna) wiesz jaka przednia zabawa? Co roku uprawiamy ten sport. Trafienia odstresowuja rewelacyjnie. Ciemno jest-za cholere nie moga dojsc z ktorego okna przylecialo i tak zabawnie pokrzykuja biegaja i sie sadza. Fenomenalna rozrywka. Polecam z calego serca.

  5. od tej pogody to aż mnie kręgosłup boli…k..tyle do sprzątania jest, a działeczka jakoś nie chce się zmiejszać..ale dam rade!!! jakoś:D

  6. Oh, doprawdyż ciepło jest? Wiosenka przyszła?
    Otóż WIEM bo te jebane gnoje znów okupują ławki na podwórku i od kilku godzin drą ryje.
    O niczym tak nie marzę jak o powolnym zabiciu każdego z nich nożykiem do pomarańczek.
    Na koniec podpalę te pieprzone ławki i odtańczę pogo!
    KURRRWA!

  7. O! takie same dziś miałam omamy, pomyślałam ze to albo 1. klimakterium (tak wcześnie?! help!!!), 2. organizm zamroczony (po wczorajszym) alkoholem trwoni bez opamietania kalorie. A tu mówią, ze faktycznie 19 stopni

  8. 20 na plusie ,upal,tylko ,ze u nas łacznie z mocnym wiatrem,wiec troche tłumi,deszcz wiosna fajny,pachnący ,tekstem ozeby uwazać na dupę mnie powaliłas:)

    ja o swietach staram sie jeszcze nie myslec, cóz to raprtem 2 dni,zlecąraz dwa, gorzej ze nie ma komu z koszyczkiem iśc,dziecki wyrosły i zbuntowały sie:(

    na swieta najlepiej sie ulotnić ,daleko

  9. Upał? Kto kogo łupał? Jest goronc, fakt. Mój pies i dzieci chcą być tylko na dworze, i ja też. każdy pretekst jest dobry, by nie siedzieć w domu, pretekścik. Święta, no ja wiem. Też mi stają w gardle. Robię je tylko dla dzieci. Obchodzę…

  10. Nie mylisz się- piękny upał marcowy. Nawet na Mazurach (i to tych bardzo wschodnich i podobno zimnych). W cieniu 13 stopni (dam głowę, że więcej). Przebiśniegi i różne takie rozkwitają na potęgę. Nareszcie prawdziwa wiosna.

  11. Wyobraziłem sobie. Taka scenka jak z filmu Disneya o Śpiącej Królewnie. Polanka. I mnóstwo zwierzątek, które się chędożą. Króliczki, zajączki, szpaczki, sarenki, wiewióreczki, krasnoludki. I Ty w centrum na tarasie. Ta wizja będzie mnie teraz prześladować ilekroć zamknę oczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*