CAŁA PRAWDA O ŁUCZNICTWIE

Trochę umieram na zawodach łuczniczych w pieknym Zamościu, zwisam z plastikowego krzesełka

(dlaczego byłam PEWNA, że Zamośc jest koło Wroclawia???)

…albowiem mają tu na ryneczku taki bardzo fajny lokal, w którym podobno jest 67 gatunków wina. Wydaje mi się, że wczoraj spróbowalam co najmniej 65 z nich.

Nigdy. Never. Ever. NIE PIJCIE z łucznikami.
Ani z klasycznymi, ani z bloczkowymi.

38 Replies to “CAŁA PRAWDA O ŁUCZNICTWIE”

  1. A jakie ma być?! Jak tu nudą na blogu wieje? Jeden wpis na 3-5 dni? A ludzie czekają, zaglądają, coś by chieli poczytać, podsycić, zaognić bądź zaiskrzyć!

  2. To co tutaj piszecie jest dość głupie. Oceniając obiektywnie nawet bardzo. A na subiektywną ocenę się nie odważę.

  3. Jutro coś wymuyślę na jatkę, dziś prawie bez ducha jestem, obrona byłaby nieskuteczna, a poza tym dzisiaj mamy taki lejmotiw: LIGA RZĄDZI! LIGA RADZI! LIGA NIGDY NAS NIE ZDRADZI!

  4. ja czekam na tę jatkę, czekam
    I nic
    Onia się pokajała( Onia wstydź się)
    Ktoś biega po Saskiej Kępie
    (snob, a może nie, co ja w końcu wiem o bieganiu w Wwie)
    naprawdę duch w narodzie ginie.
    A może ja nie jestem w tym necie, co trzeba?

  5. matko i córko! Faszystką??? Ja juz się pokajałam przeciez. No, ale jakby to komus miało pomóc… na zły nastrój i wredne nastroje, to… ostatecznie zgadzam sie!

  6. Kaja – znałam wersję z nosem Sokratesa, wcześniejszą, nie jestem więc na bieżąco,a, jestem, bo wygooglałam.;-)
    Mogę podłożyć lont, ale jak skończę biegać po Saskiej Kępie z zestawem przypraw.

  7. A wiecie, co to jest prawo Godwina?
    Zalecam wyguglanie, jak ktoś nie wie, tymczasem proponuję nazwać Onię albo Baśkę, albo mnie faszystką! To zawsze poprawia krążenie w blogu.
    Stęskniłam się już za krwawymi jatkami pod egidą Barbarelli.

  8. Ja na pewno nie myślałam, ze bede miała czterdziestke. 😉 Ty jeszcze masz bardzo POD. 😉 A mi w urodziny stawał obraz mojego Taty, jak miał 40 klat i ten szlagier z 40latka. szlag by to. 😉

  9. …oraz „Wspułczuję waszym dziecią”, tak tak 🙂

    A myślicie, że co? Że ja kiedys myślałam, że będe miała pod czterdziestkę?… A mam! I bdb. sie bawię.
    O wiele lepiej, niż kiedy miałam dwadzieścia.

  10. Onia i Ona – ‚zajżyjcie do słownikuw zanim napiszecie wredne głupoty (sic!)’

    Barbarello ja byłam pewna że Zamość znajduje się niedaleko Kielc… I pij kochana, jedz a potem nam o tym pisz! Bo nie wyobrażam sobie braku Twoich notek… A co do łuczników to interesuje mnie kolejność – czy oni strzelają przed czy po (tych gatunkach wina 67-dmiu)?

  11. Jeszcze raz sorry 🙂 Barbarello, przepraszam. Ona dzieki za zrozumienie. Mój komentarz był wredny. Sciskam dzisiaj serdecznie wszystkich forumowiczów na dobranoc (*>*).

  12. Jeszcze raz sorry 🙂 Barbarello, przepraszam. Ona dzieki za zrozumienie. Mój komentarz był wredny. Sciskam dzisiaj serdecznie wszystkich forumowiczów na dobranoc (*>*).

  13. A, podłe nastroje się zdażają. I dni pod psem. Każdej z nas. Mi na pewno, więc ciepło pozdrawiam i powrotu do humoru życzę, zeby sie z drzemki zaspaniec obudził. :-)) Pa, pa 🙂

  14. W sumie macie rację , Dziewczyny. W podłym nastroju jestem i stad takie wredne głupoty napisałam. Ja tez lubię myślec o jedzeniu (często) i wino pasjami lubię. Sorry za wiedźmowatość :))) A myślałam, po narzekaniu Barbarelli, „ze stara jest”, to ze ma conajmniej tyle lat co ja. Miłej niedzieli!

  15. No dobra, to bloczkowi piją mniej/więcej/wolniej/szybciej? Piją stojąc w bloczkach (startowych) czy może blokują się po trzecim kieliszku?

  16. Nie rozumiecie, dziewczyny. Onia piła razem z Baśką i łucznikami, ale po pierwsze nie dała rady nawet drugiego kieliszka, mimo, że grubsza, a po drugie łucznicy ją ignorowali. Stąd pisemne próby poprawienia sobie samopoczucia.

  17. Poomijajac fakt, ze po wypiciu dwoch kieliszkow bylabym sponiewierana jak paczka gwozdzi, to fascynuje mnie fakt istnienia lucznikow bloczkowych ;-)) bo mnie wyobraznia zawodzi, z czego oni strzelaja ;-D

  18. Głodnemu chleb na myśli…i wybiera same głodne kawałki. Poza tym kobieta 40letnia uważa jedzenie i picie za zabawne, bo już dużo może. ;-)40 letnia Barbarella pokaże. Na razie ma jeszcze czas.
    P.S. Mnie zainteresowały łuki.

  19. Po pierwsze do Onii: nie musisz czytać. Poza tym Barbarelli, z tego co się orientuję, daleko do 40-tki. Chciałabym umieć tak pisać jak ona!
    Po drugie do autorki bloga: kontynuuję czytanie wstecz i jestem na marcu 2007. Przeczytałam o twoim bólu pleców. Nadal to masz? Mnie tak zaczęły męczyć kilka miesięcy temu, coraz bardziej i upierdliwiej, i rozkminiłam że to chyba od…. braku ruchu, a konkretnie spacerów. Chodze 2 razy w tygodniu na basen, ale odkąd kupiłam dom, dojeżdżam do pracy autem, i przestałam chodzić. Ostatnio zaczęłam ‚maszerować’, dla zrzucenia wagi i tych pleców, i ból łapie mnie juz tylko sporadycznie, i jest mały. Pozdrawiam z Zielonej i przyjemnie ciepłej za dnia wyspy 🙂

  20. To jest w sumie bardzo ciekawe jak 40 letnia kobieta wciąz i wciąż pisze ile i gdzie wypiła albo zjadła. Cha cha zabawne :). Nie, no fajne, spoko, pisz, pisz….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*